Tag "PiS"

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Obsesja

Wszyscy, którzy mają odmienną wizję Polski od naszych narodowców, to zdrajcy. Prezes narzeka, że z opozycją nie da się rozmawiać. Ale jak zdrajcy mogą rozmawiać z prawdziwymi Polakami? Mogą tylko paść na kolana. Ci, którzy wywołali w Polsce zimną wojnę domową, mają żal do oponentów, że używają wojennego języka. A to nie jest jak w przysłowiu „psy szczekają, karawana idzie dalej”. Karawana odszczekuje się psu. To ludzki nieludzki odruch. Wpędzili nas w nienawiść nasi pełni nienawiści chrześcijanie. • Kolekcja absurdów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kłamstwa Tuska

Dawno nie słyszałem tak bezczelnego kłamstwa. I to przy okazji fety urodzinowej traktatów rzymskich. Przed szefami państw Unii Europejskiej stanął Donald Tusk i przedstawił swoją wizję historii Gdańska. „W 1945 r. Hitler i Stalin zniszczyli moje rodzinne miasto w ciągu kilku dni. Zostało doszczętnie spalone”. Jakież to proste! Dwóch tyranów w równym stopniu odpowiada za to, że Gdańsk został spalony. Tusk może oczywiście cierpieć na amnezję w sprawach zbrodni niemieckich popełnionych na Polakach w czasie II wojny światowej. To jednak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Objawienia w Sejmie

Ciekawe, jak wyglądałoby 100-lecie „dobrej zmiany”. Skąd takie pytanie? Ano z aktywności „dobrej zmiany” w celebrowaniu przez Sejm 100-lecia opowieści pastuszków z Fatimy. Nikt tak nie kocha objawień jak prawica. Trudno więc, żeby przepuściła kolejną okazję do imprezowania. Nawet gdy o samym wydarzeniu politycy PiS wiedzą tyle, ile posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka z Wrocławia. Ta, która myślała, że ma wykształcenie wyższe, i tak podawała w papierach. Może miała objawienie? Okazało się jednak, że wyższe dopiero ma mieć. Stachowiak-Różecka niewiedząca, kim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

O demokracji ułomnej

Obóz rzeczywistych i potencjalnych zwolenników partii rządzącej jest liczniejszy niż obóz zwolenników prawdziwej demokracji Czy w Polsce mamy jeszcze demokrację? Jeżeli ten termin traktujemy poważnie, rozumiejąc przez demokrację ustrój oparty na trójpodziale władzy i pełnym poszanowaniu praw obywatelskich (a więc i praw mniejszości), to nie ma wątpliwości, że już od ponad roku doświadczamy świadomego łamania tych zasad ustrojowych przez rząd, który wyłoniła partia o zwodniczej nazwie Prawo i Sprawiedliwość, gdy w 2015 r. objęła władzę w wyniku demokratycznych wyborów. Demokracja jako koncepcja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Wszystko jak najgorzej

Mam wrażenie, że zaczynam żyć w gęstym lesie pożegnań. Pogrzeb Jurka Modraka, kolegi, artysty fotografa. Cmentarz ewangelicki na Żytniej. Brzydka, nieprzytulna dzielnica, ale cmentarz mały, przytulny i ładny. Wiele starych grobów. Napisy często już zatarte, chociaż ryte w kamieniu. W jakimś zakątku olśnionym słońcem wysyp niebieskich kwiatków, potrzaskane kolumny pokryte mchem, jakiś duży kamienny ułomek obrośnięty starym platanem. Trudno o bardziej romantyczny obraz. Skromna msza w małej kaplicy. Synek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Czy jest miejsce na nową partię, zdolną pokonać PiS?

Czy jest miejsce na nową partię, zdolną pokonać PiS? Dr hab. Michał Bilewicz, psycholog społeczny, UW Politycy opozycji stoją dziś przed dylematem: trwać w rozproszonych partiach, realizujących interesy konkretnych grup społecznych, czy budować wspólną formację? Przestrzegałbym przed wyborem drugiej możliwości. Co miałoby być wspólnym mianownikiem takiej formacji? Obrona państwa prawa? To nie mobilizuje elektoratu w Polsce. Liberalizm obyczajowy? Tym bardziej nie. Jedyną poważną płaszczyzną współpracy może być obrona miejsca Polski w UE,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Sobiepanki pod drabinką

Z naszym członkostwem w Unii Europejskiej jest jak z małżeństwem. Nie da się w nim być tylko w dobre dni, a na złe wybierać rozwód albo separację. Czyli dopóki można, posługując się sławnym powiedzeniem premiera Pawlaka, „wyciskać brukselkę”, to jesteśmy zadowoleni z własnego sprytu w ogrywaniu eurokratów. Dobrze jest też, gdy ogrywani przymykają oko na to, jak wydajemy środki unijne. I gdy studenci wyjeżdżają za darmo w ramach Erasmusa. Gdy jednak ta sama Unia nie tylko mówi o wspólnych wartościach, ale także ocenia ich realizację

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Jak przeżyć Zalewską i nie zwariować

Reforma edukacji – konflikt i chaos System edukacji znalazł się w sytuacji niespotykanej od lat – sposób wprowadzania reformy spowodował, że nauczyciele stali się nie podmiotem zmian, ale przedmiotem w walce między zwolennikami i przeciwnikami reformy. Swoistą kartą przetargową, którą uczestnicy sporu próbują sobie wyrwać, aby pokonać przeciwnika. A lista „sparingpartnerów” na tym publicznym ringu jest długa: rząd, Ministerstwo Edukacji Narodowej, partie polityczne, kuratorzy, samorządy jako organy założycielskie szkół, organizacje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Wentylacja mózgu

Zamiarem PiS jest gruntowna wymiana elit, niektórzy mówią, że jak w czasach PRL. Po 1945 r. było jednak inaczej. Po pierwsze, panował terror, więc było łatwiej. Po drugie, komuniści uwiedli niemal całą elitę. Zdecydowana większość polskich intelektualistów, naukowców i artystów „po dobremu” dała się złapać w pułapkę nowej wiary. Powody były skomplikowane. Wśród nich poczucie, że sytuacja jest bez wyjścia, był to świat po końcu świata. Teraz jest alternatywa. Zniewolenie umysłu dotknęło wtedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Falowanie i spadanie

Wewnątrz PiS zachwiała się wiara w nieomylność kierownictwa i pewność, że poprowadzi ono partię do kolejnych sukcesów Dr Jarosław Flis – socjolog polityki, adiunkt w Instytucie Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego Po przegranej w Brukseli PiS zachowuje się jak bokser, który po nokdaunie nie może dojść do siebie. Czyżby Jarosław Kaczyński tak bardzo stracił kontakt z rzeczywistością, że nie przewidział wyniku wyborów na przewodniczącego Rady Europejskiej? – Niekiedy człowiek tak bardzo czegoś chce, że nie potrafi zrezygnować z postawienia na swoim,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.