Tag "PiS"
Przestępczy układ Zbigniewa Ziobry
Oto jak z Funduszu Sprawiedliwości wyprowadzano setki milionów złotych Na polecenie prokuratury funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeszukali domy i mieszkania należące m.in. do Zbigniewa Ziobry, Michała Wosia, Marcina Romanowskiego i Dariusza Mateckiego. U polityków Suwerennej Polski wywołało to szok. Zbigniew Ziobro nazwał te działania „kompletnym absurdem” i „aberracją”, Michał Woś „nielegalnymi i bandyckimi”, a Marcin Romanowski „pokazem buty, arogancji i brutalnej siły uśmiechniętej koalicji 13 grudnia”. Urzędnicy i egzorcysta Co prawda, żaden polityk nie usłyszał zarzutów,
Stosunki medialne
Setki milionów złotych przepłynęły do zaprzyjaźnionych mediów. I co z tego wynikło? Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro miał Fundusz Sprawiedliwości, minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek program Willa+, minister zdrowia Łukasz Szumowski Agencję Badań Medycznych, a biedniutki europoseł Adam Bielan musiał się zadowolić wpływami w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Łączyło ich jedno – pieniądze, którymi mogli obdzielać swojaków. Bo budżet państwa był dla rządzących polityków Prawa i Sprawiedliwości jak prywatna
Trucizna i lament
Czy to, co śmieszne, może być zarazem groźne? Biegając w kółko, PiS ściga niezmordowanie własny ogon. Słyszymy wciąż te same frazesy; nie milknie kabotyński lament przegranych. Ludzie, którzy potraktowali własny kraj jak złodziejski łup, prawią morały. Co rusz pokrzykują, że obowiązywanie prawa jest nielegalne. Za pomocą insynuacji i kłamstw inscenizują swoje polityczne marzenia. Przed oczami mają pewnie złoty wiek demokracji, kiedy to akta prokuratorskie przechowywano w garażu, a miliony z CBA wynoszono w siatce na zakupy. Twierdzą
Menedżerowie z bożej łaski
Setki lewych dyplomów, wpływowi politycy, samorządowcy, urzędnicy państwowi, działacze partyjni, strażacy, a nawet wojskowi – oto urobek Collegium Humanum Afera Collegium Humanum zatacza coraz szersze kręgi. Założyciel szkoły i rektor Paweł C. przebywa w areszcie z kilkudziesięcioma zarzutami dotyczącymi głównie przyjmowania korzyści majątkowych za wystawienie nieprawdziwych świadectw ukończenia prestiżowych menedżerskich studiów podyplomowych Master of Business Administration (MBA). Zdaniem prokuratury wydane niezgodnie z prawem dyplomy otrzymało ponad
Samorząd – raz na pięć lat
Odchodzi pokolenie Solidarności, zastępowane przez pokolenie samorządności. Ze styropianu są już tylko niedobitki Prof. Jarosław Flis – socjolog, profesor UJ, badacz komunikowania politycznego i zachowań wyborczych Późno ruszyła kampania samorządowa. – Wszystko trochę się opóźniło. Całkiem niedawno były wybory parlamentarne, później długie przekazywanie władzy, zajęło to dwa miesiące, potem święta i ferie… I jakoś tak zeszło. Mamy krótką kampanię. Jeżeli ktoś prowadził ją cały czas, pięć i pół roku, teraz zbiera owoce.
W trybie leczniczym
Przestałem żyć polityką, co za ulga. To jest symptom normalności – po ośmiu latach zgrzytania zębami wreszcie można się wyluzować. Nie, żeby wszystko było idealnie – nigdy tak nie będzie, bo w politykę w przeważającej mierze idą osobowości narcystyczne, raczej egotycy niż altruiści, z którejkolwiek strony by nadchodzili, wiedzie ich ku ławom sejmowym ten sam narkotyk władzy; Kuroniowie nie rodzą się na kamieniu. Ale antykompetencyjne, populistyczne rządy fanatyków, którym marzyły się polexit, państwo wyznaniowe i demokratura w węgierskim stylu,
Lokalnego PiS przypadki
Kandydaci PiS w wyborach samorządowych zmniejszają znaczki partii na swoich banerach i startują jako „niezależni” Na Zamojszczyźnie do niedawna rządził Jacek Sasin. Stawiał łuki triumfalne. Stawiał też na ludzi. W Zamościu z jego namaszczenia na prezydenta będzie startował Andrzej Wnuk, który ma poważne zarzuty prokuratorskie i kolejną sprawę w sądzie. Swoją kampanię rozpoczął od tego, że podpalił egzemplarz „Tygodnika Zamojskiego” i zdjęcia wrzucił do sieci. Miało być mocno, oryginalnie, a wyszło jak zwykle. Żałośnie. Spalona gazeta Andrzej Wnuk
Człowiek pracy podkula ogon
PiS zdewastowało sądownictwo i zostawiło zwykłych Polaków na lodzie Przeciętni zjadacze chleba nie pojmują zawiłości związanych z sędziami dublerami i neo-KRS ani tego, że wybrana przez pisowską większość w Sejmie Krystyna Pawłowicz jest zakałą Trybunału Konstytucyjnego, a sędziowie wybrani w 2010 r. przez koalicję PO-PSL in gremio zasługiwali na szacunek i uznanie. Świetnie za to rozumieją, że wdawanie się w sądowe spory z nieuczciwymi pracodawcami nie ma sensu, bo przepisy są absurdalne, a skutkiem reform dokonanych przez Zbigniewa Ziobrę jest horrendalne wydłużenie czasu postępowań. Spóźnione dowody
Generał po przejściach
Dlaczego Michał Domaradzki nie został komendantem głównym policji Wydawało się, że nadinsp. Michał Domaradzki jest murowanym kandydatem na szefa polskiej policji. Tymczasem premier Donald Tusk i minister Marcin Kierwiński postawili jednak na insp. Marka Boronia, który od grudnia ub.r. pełnił już obowiązki komendanta głównego policji po skompromitowanym Jarosławie Szymczyku. Według moich informacji, choć Kierwiński upierał się przy Domaradzkim, przeciwny tej nominacji był Tusk. Premier obawiał się, że generał stanie się celem
Najważniejsza lista
To najważniejszy dokument w MSZ. Wszyscy go czytają, a potem komentują. Ten dokument to coroczna lista rotacyjna. Pojawia się w marcu, tak by zmiany na placówkach, które następują w wakacje (ze względu na dzieci dyplomatów), zaplanować z odpowiednim wyprzedzeniem. Teraz też się pojawiła. I pół MSZ wprawione zostało w stan osłupienia. Stało się tak z prostego powodu – nowe władze MSZ nie odróżniają pisowców od zawodowych dyplomatów i pięknie ich rozparcelowały po placówkach. Teraz w gruncie rzeczy nie wiadomo – czy żeby nagrodzić, czy żeby ukryć? Weźmy








