Tag "Robert Walenciak"
Nie jestem ojcobójcą
Każdy polityk powinien pobyć w rządzie, żeby zobaczyć, co jest możliwe i jak rządzenie odsuwa od rzeczywistości Krzysztof Janik, wiceprzewodniczący SLD, przewodniczący Klubu Parlamentarnego SLD – SLD spada jak lawina, 13%, 12% poparcia… – To da się zahamować. – Jak? – Na parę sposobów. Choćby zaczynając od prostych rezerw. Tu, w Sejmie, czas najwyższy, by klub SLD prezentował społeczeństwu czytelne sygnały programowe. To musi być wyraźny sygnał, tak dla elektoratu lewicowego, który odszedł
Prorocy i tępi zamordyści
W okresach rewolucyjnych przemian wymiana liderów jest z reguły szybka, niekiedy brutalna Prof. Jan Baszkiewicz – historyk myśli i ruchów społecznych. Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, członek rzeczywisty PAN. – W 1989 r. Polska wkroczyła na drogę rewolucji, bezkrwawej na szczęście. Po 14 latach można już się pokusić o refleksję, którą drogą ta rewolucja się potoczyła. – Rewolucje wygasały na różne sposoby. Nieraz przecież ponosiły klęskę, co nie musi oznaczać, ze stan poprzedni powracał bez żadnych zmian. Czasem
Gry telewizyjne
Zanim Rada Nadzorcza TVP wybrała prezesa, mieliśmy pokaz lobbowania na rzecz kandydatów Budzyński? Gaweł? Pacławski? We wtorek, 27 stycznia, ktoś z tej trójki ma zostać namaszczony przez Radę Nadzorczą TVP na nowego prezesa. Kto? Prawdą jest to, co napisała „Polityka”, że nad procesem wyłaniania kandydatów politycy stracili kontrolę. Owszem, być może Jarosławowi Kalinowskiemu udało się namówić jednego z członków rady nadzorczej, Mariana Pilota, by oddał głos na Andrzeja Budzyńskiego. Również poseł PiS, Wiesław
Scenariusze Leszka Millera
Janik w górę, Jaskiernia w dół – co przemyślał premier w szpitalnym łóżku Czy coś z tego chaosu się narodzi? Właśnie kończy się weryfikacja w SLD, Sojusz zmalał o 40% członków. „Czy znaczy to, że staliśmy się partią bez zarzutu, nową jakością?”, pyta z przekąsem jeden z liderów SLD i wyraźnie nie oczekuje odpowiedzi na to pytanie. Kończy się też pewna era w klubie parlamentarnym SLD. Jeżeli spojrzymy na historię III RP, okaże się, że posłowie Sojuszu jeszcze nigdy nie byli
Nie ulegajmy moralności tłumu
Politycy wloką się za opinią mediów i Kościoła. I własnych idei już nie potrzebują Prof. Leszek Nowak – filozof, pracuje na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Nie wypiera się pokrewieństwa poglądów z ideami Karola Marksa. Autor m.in. „U podstaw Marksowskiej metodologii nauk”, 1971, „Property and Power. Towards a non-Marxian Historical Materialism”, 1983, „Dynamika władzy”, 1991, „Gombrowicz. Człowiek wobec ludzi”, 2000. W czasach „Solidarności” związany z niezależnym ruchem naukowym. Internowany w stanie wojennym i usunięty z UAM, gdzie
Kto zyskał, kto stracił, a kto rozczarował w 2003 roku
W górę i w dół Rok 2003 był rokiem Lwa Rywina i Komisji Śledczej. Co prawda, w tym czasie zdarzyło się w Polsce kilka ważniejszych rzeczy – w referendum europejskim zwyciężyli zwolennicy integracji z Unią, Polska wysłała wojska do Iraku, nasza gospodarka nabrała tempa (w Polsce, inaczej niż na Zachodzie, gdy rządzi lewica, gospodarka się rozwija, gdy rządzi prawica, mamy zastój), podpisany został kontrakt na kupno samolotów F-16, razem z miliardowymi zobowiązaniami offsetowymi. W tle trwały prace
Strachliwy rząd, twarde czasy
SLD oblał egzamin w sprawie polityki pieniężnej, interwencjonizmu, politycznych obyczajów. Oblał, no i jest w kryzysie Prof. Karol Modzelewski – historyk. W roku 1964 wraz z Jackiem Kuroniem napisał „List otwarty do członków PZPR”, w którym ostrzegał, że nomenklatura PZPR przekształciła się w klasę wyzyskiwaczy. Dostał za to trzy i pół roku więzienia. W roku 1980 współtworzył „Solidarność”. Internowany 13.12.1981 r., wyszedł na wolność w roku 1984. W III RP tworzył Unię Pracy, był jej honorowym przewodniczącym. Jako jeden z pierwszych głośno powiedział,
Busole na niepewne czasy
Jolanta Kwaśniewska, Jurek Owsiak, Marian Szamatowicz, Jerzy Duda-Gracz – laureatami nagród „Przeglądu” Po raz czwarty przyznaliśmy nagrody ludziom, którzy są wzorem do naśladowania, wskazują drogę innym, tworzą lepszą rzeczywistość i pomagają potrzebującym. Szukaliśmy tych, których dzieło ma magiczną moc, dodaje siły. Dzień wręczenia Busol jest także symboliczną rocznicą urodzin tygodnika „Przegląd”. Debiut Busol to rok 2000. Minęło kilka lat, a problemy tamtych czasów wydają się odległe. Zniknęło wiele nazwisk,
Już dość tego ruchu ku centrum
Przed wyborami 2001 roku przyczepiło się do nas sporo „barachła”. Po wyborach dotknęła nas przypadłość zwana arogancją władzy Grzegorz Kurczuk, minister sprawiedliwości – prokurator generalny – Czy łatwo jest żyć SLD-owskiemu ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu? – Rozumiem, że chodzi panu o to, że jako szef resortu występowałem o uchylenie immunitetu moim klubowym i partyjnym kolegom… To nie byłe miłe przeżycia. Jednak w ani jednym przypadku nie miałem innego wyjścia. Tak zwyczajnie, po ludzku bolało mnie
Między egoizmem a podatkami
Robert Walenciak odpowiada Henryce Bochniarz: Moje szaty, czyli o czym chciałbym dyskutować Pani Bochniarz nie zgadza się ze mną, a ja nie zgadzam się z panią Bochniarz. Nie tylko z jej poglądami, które – w mojej opinii – wyrażają wąskie, egoistyczne widzenie jednej grupy, ale i z formą dyskusji, którą proponuje. Zacznę od drobiazgu, mało istotnego, ale dobrze ilustrującego metodę ustawiania sobie rozmówcy. Otóż pani Bochniarz pisze, że mój tekst „Wicepremier w szatach liberała” nie zawierał „żadnych nazwisk, konkretów, spersonalizowanych opinii”. Cel






