Ten straszny seks oralny

Czy miłość francuska może doprowadzić do nowotworu?

Media uderzyły na alarm. Oto miłość francuska może się skończyć rakiem jamy ustnej i gardła. „Seks oralny rozprzestrzenia wirusy wśród kobiet i mężczyzn”, ostrzegł amerykański dziennik „Houston Chronicle”.
Konserwatywny serwis informacyjny Fox News stwierdził z całą pewnością, iż wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) został obecnie zidentyfikowany jako jeden z najważniejszych czynników powodujących nowotwory jamy ustnej i gardła. Brytyjski magazyn popularnonaukowy „New Scientist” wystrzelił z ciężkiej armaty: „Osoba, która uprawiała w swym życiu seks oralny z więcej niż pięcioma partnerami, ponosi ryzyko zachorowania na raka jamy ustnej większe o 250% niż osoba, która nigdy nie próbowała seksu oralnego”.
Powodem tych niepokojących informacji, które obiegły cały świat, jest studium przeprowadzone w Johns Hopkins Kimmel Cancer Center w Stanach Zjednoczonych. Autorzy tych analiz przebadali ślinę 100 pacjentów (a więc stosunkowo niewielkiej grupy), którzy niedawno

zachorowali na raka gardła

i jamy ustnej. Wśród badanych znalazło się tylko 14 kobiet. Analizie poddano ślinę 200 zdrowych osób i porównano oba wyniki. Zebrano także informacje dotyczące życia seksualnego oraz innych czynników ryzyka – takich jak nikotyna, alkohol, historia rodzinna, higiena jamy ustnej – zarówno od zdrowych, jak i chorych osób. Okazało się, że wirus HPV16 obecny był w guzach nowotworowych 72 na 100 chorych.
Autorzy zespołu badawczego, na którego czele stała dr Maura Gillison, napisali więc na łamach „New England Journal of Medicine”, iż seks oralny, podczas którego dochodzi do infekcji wirusem HPV, jest najważniejszą przyczyną tego rodzaju nowotworów. A przecież specjaliści zawsze podkreślali, że najważniejszymi czynnikami ryzyka są picie alkoholu oraz palenie lub żucie tytoniu.
Według dr Gillison i jej kolegów, osoba, która podczas swego życia uprawiała seks oralny z co najmniej sześcioma partnerami, narażona jest na ryzyko zapadnięcia na raka jamy ustnej 8,6 razy większe niż osoba, która konsekwentnie unikała tego rodzaju rozkoszy.
Tak daleko idące wnioski spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem miłośników miłości francuskiej, a także wielu poważnych naukowców, którzy oskarżyli amerykański zespół badawczy

o manipulację faktami.

Artykuł w „New England Journal of Medicine” tylko ogólnikowo wspomina, że ten nowotwór jamy ustnej występuje bardzo rzadko. W Europie rejestrowanych jest rocznie około 13 nowych zachorowań na 100 tys. mieszkańców. Absolutne ryzyko zapadnięcia na tę chorobę wynosi więc tylko 0,013%. Nawet jeśli przyjmiemy 8,6 razy większe prawdopodobieństwo zachorowania w wyniku seksu oralnego, to i tak otrzymamy ryzyko raka jamy ustnej wynoszące 0,11%. To niewiele, w porównaniu z 250%, którymi straszy czytelników „New Scientist”. A przecież ryzyko większe 8,6 razy odnosi się tylko do tych pacjentów, w których guzach nowotworowych wykryto wirusa. Było ich 72 na 100. Pozostali zapadli na chorobę nowotworową zapewne na skutek szkodliwego działania alkoholu lub nikotyny.
Wirusy HPV gnieżdżą się często w tkankach żeńskich i męskich organów płciowych. Zarażenie podczas oralnych aktów płciowych jest więc możliwe. Ale do infekcji może dojść także podczas klasycznego seksu. Niektórzy specjaliści nie wykluczają, że wirus przenosi się także poprzez pocałunek.
Prawdopodobnie zarażeniem może się skończyć każdy bliski kontakt z innym człowiekiem. Potwierdza to statystyka. Zapewne ok. 60% populacji przeszło infekcję brodawczakiem

i wykształciło przeciwciała

tego wirusa. Przypuszczalnie zarażona jest prawie jedna czwarta kobiet poniżej 25. roku życia. Ale tylko bardzo nieliczne zapadają na raka, być może powodowanego przez wirusy HPV, jak nowotwór szyjki macicy. Stina Syrjänen, lekarz z Finlandii, napisała na łamach „New England Journal of Medicine”, iż z rzekomo przełomowego studium można najwyżej wysnuć wniosek, że „kilka przypadków” raka jamy ustnej i gardła zostało spowodowanych przez wirusową infekcję.
Nie jest to nowa konkluzja. Pewien związek między seksem oralnym a nowotworami jamy ustnej wykryli już w 2004 r. naukowcy francuscy. Po badaniach Maury Gillison i jej kolegów wypada się zastanowić, czy należy walczyć z tym rodzajem nowotworu za pomocą szczepionki. Na rynku jest przeznaczona dla kobiet szczepionka Gardasil firmy Merck, uznana już za cudowne lekarstwo przeciwko nowotworom szyjki macicy. Uodparnia ona na cztery rodzaje wirusów HPV. Nie wiadomo jednak, czy powstrzyma zarazki atakujące przez usta i czy pomoże także mężczyznom. Niektórzy podejrzewają, że opowieści o zgubnych następstwach seksu oralnego są dyskretnie rozpowszechniane przez producentów gardasilu, liczących na jeszcze większe zyski.

 

Wydanie: 24/2007

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy