Umysł lubi zaskoczenia

Umysł lubi zaskoczenia

Gry skracają czas reakcji, poprawiają pamięć krótkotrwałą, umiejętność planowania i podejmowania decyzji

Im dłużej trwa pandemia i lockdown, tym więcej osób narzeka na marazm, problemy z koncentracją, obniżenie nastroju. – Do tej pory funkcjonowaliśmy w wyraźnie określonych obszarach: w domu mieszkaliśmy, w pracy pracowaliśmy, uczyliśmy się w szkole – mówi Marta Malejczyk, terapeutka współpracująca z Fundacją Doliczony Czas. – Każdy miał też własne sposoby spędzania wolnego czasu i radzenia sobie ze stresem: spacer, siłownia, basen, joga, zakupy, kino, teatr, koncert, restauracja… Tymczasem od wielu miesięcy cały nasz świat zamyka się w czterech ścianach. Zatarły się wszystkie dotychczasowe granice. Musimy odnaleźć się w zupełnie nowej scenerii i nie jest to łatwe. Poza tym na spadek koncentracji mogą wpływać emocje, które nam towarzyszą w związku z pandemią: niepokój, strach, niepewność. Osoby, z którymi rozmawiam, często opowiadają o natłoku niespokojnych myśli. Do tego dochodzą trudności ze spaniem. Czytałam badania, które wskazują, że od czasu pandemii nawet 40% osób cierpi na bezsenność. Trudno wtedy o koncentrację.

W dużej mierze od stanu umysłu zależy nasze samopoczucie. Jak więc odświeżyć umysł? Jest na to wiele sposobów. – Gra w szachy i warcaby, gra w karty, rozwiązywanie krzyżówek i łamigłówek, nauka piosenki lub wiersza na pamięć, zapamiętywanie np. listy zakupów – wylicza na portalu Psychiatria.pl dr Magdalena Kacperska. – Inne sposoby to uprawianie sportów, joga, mycie zębów lub czesanie włosów inną ręką niż zwykle. Konieczne są czytanie książek, gazet, nauka języka obcego, nauka gry na instrumencie lub wykonywanie obliczeń matematycznych bez użycia kalkulatora – radzi dr Kacperska.

Można spróbować ruszyć głową przy grach. Jak podaje strona internetowa Harvard Medical School, gry umysłowe skracają czas reakcji, poprawiają pamięć krótkotrwałą, umiejętność planowania i podejmowania decyzji, stymulują umysł i trenują koncentrację. Aby trening był efektywny, trzeba umysł zaskakiwać nowymi zadaniami. Każdego roku na swojej stronie internetowej Mensa prezentuje najciekawsze gry planszowe. W 2019 r. wygrały przede wszystkim gry strategiczne. W jednej z nich, „Architects of the West Kingdom” od Renegade Games Studios (polską wersję „Architektów Zachodniego Królestwa” wydała firma Portal Games), gracze wcielają się w nadwornych architektów z końca imperium Karolingów. W trakcie gry trzeba decydować, co i jak zbudować, kogo zatrudnić, a poza tym czy podłożyć innemu graczowi świnię i zwyciężyć. Tak wciągające gry planszowe nie tylko ćwiczą myślenie, ale również integrują ludzi i świetnie sprawdzają się jako rozrywka w zimowe wieczory.

Dla ukojenia nerwów można sięgnąć po inną grę nagrodzoną przez Mensę – „Photosynthesis” od Blue Orange Games (też wydaną w polskiej wersji przez Portal Games). Celem jest tu uprawa drzew. Należy zaplanować ich rozmieszczenie i pielęgnować rośliny od ziarenka. Gra jest spokojna i estetyczna, idealna dla zestresowanych.

Portal Planszowa Gra Roku (planszowagraroku.pl) przyznaje nagrody najlepszym grom w języku polskim. Autorem roku został Adam Kwapiński, twórca „Hard City” i „Nemezis”. W świecie „Hard City” gracze stają się funkcjonariuszami miejskiej policji. Oprawa graficzna, inspirowana estetyką filmów sensacyjnych lat 80., przypadnie do gustu retromaniakom. Z kolei „Nemezis” wciągnie fanów horrorów i filmów „Obcy”. Gracze wcielają się w członków załogi kosmicznego transportowca, jednak rejs nie idzie zgodnie z planem i pasażerowie muszą walczyć o przetrwanie. Obie gry Adama Kwapińskiego mają bardzo dobre recenzje.

Świetny wybór gier oferuje Wydawnictwo Nasza Księgarnia. Bestsellerowy „Sen” to prosta gra karciana o pięknej szacie graficznej, którą zaprojektował Marcin Minor. Spodoba się młodszym i starszym – każdemu, kto lubi pofantazjować. Karty to osobne krainy, w których mieszkają kruki. Niektóre krainy są mroczne i straszliwe, inne piękne i przyjemne. W rozgrywce chodzi o to, by w swojej puli kart, czyli w swoim śnie, mieć jak najmniej kruków. Gra kończy się, gdy ktoś zbierze sto kruków.

Dla tych, którzy mają smykałkę artystyczną, dobrym pomysłem są gry figurkowe. Najpopularniejsze wydaje Games Workshop – to „Warhammer Age of Sigmar”, „Warhammer 40.000” i „Władca Pierścieni”. Kodeksy tych gier są w większości po angielsku, ale istnieje polska społeczność entuzjastów gier figurkowych, więc o podstawowych zasadach można się dowiedzieć z internetu. Do rozgrywki niezbędna jest armia, którą trzeba składać i malować. Samo jej przygotowanie trwa wiele godzin. Gry figurkowe rozwijają nie tylko myślenie logiczne, ale również kreatywność i umiejętności plastyczne.

Stres i nadmiar bodźców można złagodzić przez systematyczne ćwiczenia relaksacyjne. – Pierwszym krokiem może być uważne przyjrzenie się swojemu oddechowi – mówi Marta Malejczyk. – Ten naturalny proces często jest zakłócony przez stres, napięcie psychiczne i fizyczne, a nawet zbyt ciasne ubranie. Emocje, szczególnie bardzo intensywne, znajdują odbicie w sposobie oddychania – tłumaczy. Kluczowa jest spokojna obserwacja oddechu w wygodnej pozie. Jeżeli opanujemy sztukę oddychania, możemy wpływać na swoje emocje. Marta Malejczyk proponuje proste ćwiczenie: świadome oddychanie. – Oddychanie składa się z czterech faz: wdech, chwilowe zatrzymanie powietrza, wydech i krótki bezdech – wyjaśnia terapeutka. – Licząc do czterech, wciągnij powietrze, zatrzymaj powietrze, policz do czterech, wypuść powietrze. Znów licząc do czterech, pozostań w bezruchu. Oddychaj tak kilka razy. Koncentrując uwagę na oddechu i liczeniu, odwracamy myśli od tego, co aktualnie się dzieje, a nieprzyjemne emocje słabną.

Innym sposobem na odprężenie ciała i umysłu jest trening autogenny Schultza. – To ćwiczenie bardzo często robiłam z grupą, wykorzystując w tle bardzo spokojną muzykę, dźwięki przyrody – kontynuuje terapeutka. – Proszę, aby osoba położyła się wygodnie, zamknęła oczy, rozluźniła wszystkie mięśnie. Następnie, by oddychała lekko, równo i spokojnie. Kolejne wskazówki padają w pierwszej osobie: rozluźniam prawą rękę, moja ręka staje się ciężka, tak ciężka, że nie mogę już nią poruszyć, moja lewa ręka rozluźnia się… i tak powoli przechodzimy przez wszystkie kończyny, wszystkie części ciała, aż na końcu: odczuwam głęboki spokój, ten spokój zostanie we mnie, daje mi on siłę i pewność siebie, otwieram oczy, mam uczucie odświeżenia i rześkości, jest mi lekko i dobrze. To niezwykłe ćwiczenie jest naprawdę głęboko relaksujące.

Z kolei trening Jacobsona pomaga w stanach lękowych i korzystnie wpływa na jakość snu. Marta Malejczyk: – Edmund Jacobson uważał, że „zaniepokojony umysł nie może istnieć w zrelaksowanym ciele”. Zgodnie z jego teorią zmniejszenie napięcia mięśni powoduje odprężenie ciała. Ćwiczenia zaczyna się od rozluźnienia całego ciała. Następnie napinamy i rozluźniamy konkretne mięśnie: weź wdech, zaciśnij dłonie, wytrzymaj pięć sekund, wypuść powietrze, jednocześnie rozluźniając dłonie. Powtarzaj z różnymi partiami mięśni, napinając kolejno mięśnie twarzy, ramiona, klatkę piersiową, brzuch, uda… Wdech, napięcie pięć sekund, wydech, rozluźnienie. W czasie napinania konkretnych mięśni staraj się rozluźniać resztę ciała. Widzę, że początkowo ludzie potrafią wykonywać to ćwiczenie, wyłącznie leżąc. Później stosują tę technikę nawet w czasie jazdy tramwajem.

Nie tylko ćwiczenia mentalne odświeżają umysł. Także dobrze skomponowana dieta, oparta na sezonowych warzywach i bogata w oleje omega-3. Warto jeść orzechy, nasiona chia i ryby, szczególnie łososia pacyficznego, śledzia atlantyckiego, pstrąga tęczowego i makrelę atlantycką. Dobrym nawykiem jest zachowanie aktywności fizycznej, choćby pójście na spacer. – Gdy się ruszamy, w dobrze dotlenionym mózgu wzrasta stężenie neuroprzekaźników i wydzielają się endorfiny, zwane hormonami szczęścia. Zmniejszają one odczuwanie bólu, poprawiają nastrój i sprawiają, że chce się żyć – mówi psycholog Krzysztof Minge.

Umysł potrzebuje doświadczania piękna i natury. Jak mawiał Richard Jefferies, angielski pisarz z XIX w., „godziny, gdy nasz umysł pochłonięty jest pięknem, to jedyny czas, gdy naprawdę żyjemy”. Dlatego nie zapomnijmy o wykorzystywaniu możliwości, które mamy – szczególnie internetu. Można zwiedzić niemal cały świat, nie wychodząc z domu. I chociaż to zaledwie namiastka podróżowania, warto spróbować. Być może odkryjemy coś niezwykłego.

p.lesniewska@tygodnikprzeglad.pl

Fot. materiały prasowe

Wydanie: 6/2021

Kategorie: Psychologia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy