Felietony {id:10, pr.90}
O Francesce, która Izraelowi się nie kłania {id:183542}
Francesca Albanese to włoska prawniczka specjalizująca się w prawach człowieka, która od 2022 r. pełni funkcję specjalnej sprawozdawczyni ONZ ds. okupowanych terytoriów palestyńskich. Jako współautorka przełomowej książki „Palestinian Refugees in International Law” od trzech lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów Europy Zachodniej wypowiadających się w imieniu mordowanych, torturowanych i wysiedlanych Palestyńczyków z Gazy i Zachodniego Brzegu. Właśnie ukazała się po polsku jej niezwykła, osobista książka „Kiedy świat śpi. Opowieści, słowa i rany Palestyny” (wyd. Szczeliny, tłum. Tomasz Kwiecień), która stanowi rodzaj komentarza do jej pracy dla ONZ. Opisuje, poprzez historie dziesięciorga postaci, w większości znajomych i przyjaciół, proces poznawania problematyki okupowanej od 1948 r. (i potem 1967) Palestyny. Albanese wskazuje, dlaczego nie używa pojęcia konflikt w mówieniu o tym, co dzieje się między Państwem Izrael a Palestyńczykami, i dlaczego z pełną świadomością używała określenia ludobójstwo już w 2023 r., kiedy Izrael zaczynał unicestwiać Gazę, mordując ludność cywilną, tysiące dzieci. Z niezwykłą jasnością pokazuje milczenie lub współudział Zachodu (w tym mainstreamowych mediów, np. BBC i „Washington Post”), który okazał się wiernym sojusznikiem Izraela w ludobójczych działaniach jego wojska. Albanese jest [...]
Wasalna polityka w patriotycznym opakowaniu {id:183531}
Amok. Nie mam lepszego słowa, by opisać gorączkę, jaka dopadła większość polityków. Wyścig o to, kto da Amerykanom więcej, przekroczył granice absurdu. W budżecie państwa coraz większy deficyt, a większości Polaków nie zapaliło się nawet pomarańczowe światełko. Prawie wszyscy domagają się większych pieniędzy. I trudno ich nie rozumieć, kiedy w powietrzu fruwają miliardy na zbrojenia. Skala tych wydatków nie ma już bezpośredniego kontaktu z rozumem. Po cichu mówi o tym wielu ekspertów i intelektualistów. Głośno o tym mówi i konsekwentnie pokazuje tę paranoję prof. Grzegorz W. Kołodko. Wie, o czym mówi, bo ma kapitał intelektualny i ogromną wiedzę praktyczną z czasów pełnienia funkcji wicepremiera i ministra finansów. Jeśli mówi o lekkomyślnym marnowaniu publicznych pieniędzy na zbrojenia, to ma na to liczne dowody. Pokazuje też, kto najwięcej zarabia na nakręcaniu spirali zbrojeń. Polski nie ma na tej liście. Odwrotnie, nas to kosztuje coraz więcej. W tym „więcej” są również obszary, na które brakuje pieniędzy. A brakuje
Kraj {id:1, pr.88}
Mocarze znad Wisły {id:183547}
Jak polskie spółki przejmują zachodnie przedsiębiorstwa We wrześniu 2024 r. eSky Group, polska firma działająca w branży turystycznej, kupiła za 30 mln funtów od chińskiej spółki Fosun Tourism Group legendarną markę Thomas Cook. Polacy postanowili wskrzesić brytyjską ikonę. Thomas Cook to jedna z najstarszych (180 lat tradycji) firm turystycznych świata, która ogłosiła upadłość w 2019 r. O transakcji eSky Group Agencja Reutera poinformowała cały świat. To spektakularny, ale tylko jeden z przykładów przejmowania europejskich firm przez polskie spółki. I pomyśleć, że w 2004 r., gdy Polska wchodziła do Unii Europejskiej, byliśmy klasycznym odbiorcą. Kolejne rządy robiły wszystko, by przyciągnąć do Polski kapitał. Zachodni inwestorzy budowali u nas fabryki, a my oferowaliśmy wykwalifikowaną, tanią siłę roboczą, niskie podatki i niskie ceny energii. Trudno było sobie wyobrazić, że kiedyś polskie firmy będą sięgały po niemieckie, francuskie czy brytyjskie spółki. A jednak… Gdy uczeń przerasta mistrza W latach 90. XX w. polski przedsiębiorca jadący na targi do Niemiec Mercedesem klasy S czuł się jak ubogi krewny. Nawet jeśli miał pieniądze, brakowało mu pewności siebie. Teraz, gdy w Berlinie siada po drugiej stronie stołu [...]
Naczelna Izba Lekarska na wojnie z rządem {id:183522}
Patologiczna chciwość jest demokratyczna, nie ma barw politycznych. Świadczy o tym historia Dawida Kacprzyka, młodego lekarza bez specjalizacji, radnego PO, zarabiającego krocie w Warszawskim Szpitalu Południowym, oraz historia spółdzielni neurochirurgów z Mogilna zarabiających 26 tys. zł na godzinę i ponad 300 tys. zł dziennie – dla odmiany powiązanych ze środowiskiem PiS. Rzucamy w rozmowach tymi kwotami, jakby były czymś normalnym, podczas gdy wszyscy mieszkańcy czteropiętrowego bloku w Warszawie razem wzięci nie zarabiają nawet jednego Kacprzyka – nowej miary wartości pracy. Joanna Mucha, posłanka niezrzeszona, stwierdziła w „Kropce nad i”, że standardem w szpitalach jest jeden lekarz zarabiający ponad 100 tys. zł i kilku lekarzy zarabiających 50 tys. zł. Nic więc dziwnego, że większość budżetów szpitalnianych idzie na pensje personelu medycznego. A gdzie inwestycje w infrastrukturę, w pacjentów? Jaką korzyść mają pacjenci z lekarza za 100 tys. zł, często przemęczonego, biegającego za kasą z jednego miejsca w drugie? Co i jak chce uleczyć Naczelna Izba Lekarska Na uleczeniu patologii powinno zależeć przede wszystkim Naczelnej Izbie Lekarskiej, samorządowi lekarzy i lekarzy dentystów. Przynależność do niego jest obowiązkowa dla każdego, kto chce w [...]
Normalne złodziejstwo {id:183536}
Jak cwaniak z kryminalistą pod patronatem Mateusza Morawieckiego i Piotra Glińskiego zrobili skok na kasę „Otrzymali blisko milion złotych z dotacji NIW i KPRM na organizację obozów młodzieżowych, wydarzeń patriotycznych, stypendiów i wydawanie książek historycznych. Pieniądze w dużej mierze trafiły na prywatne konta Miłosza Manasterskiego, Tomasza M., ich żon oraz członków ich rodzin. (…) Trudno o większą gangsterkę niż zgarnięcie na prywatne konta setek tysięcy złotych przeznaczone na wakacyjne obozy dla dzieci. Trudno o większą obłudę niż pozorowanie działań patriotycznych i przelewanie kasy na własne konto”, napisał na portalu X Michał Braun, dyrektor Narodowego Instytutu Wolności-Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (NIW-CRSO). Usłużny komentator Miłosz Manasterski i Tomasz M. to ludzie ściśle związani z poprzednią ekipą. Ten pierwszy przez wiele lat był dyrektorem domu kultury w podwarszawskich Łomiankach. Gdy PiS doszło do władzy, został dyżurnym komentatorem TVP. Wypowiadał się na wszystkie tematy. Słynął ze szczucia na przeciwników PiS i absurdalnych wywodów m.in. o tym, że wykorzystywanie przez ówczesnego marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i innych dygnitarzy samolotów rządowych do prywatnych celów „przekłada się na rozwój gospodarczy”. Jak ujawnił europoseł Krzysztof Brezja, za opowiadanie [...]
Pytania o rolę mediów {id:183539}
Karierowicze i lizusy zawsze są do usług Piszcie tak dalej, to zobaczycie PiS u władzy… Mamy coraz więcej tego typu mejli, telefonów. Są reakcją na materiały, które krytykują różnych ministrów czy urzędników z poręki obecnej władzy. To bardzo ciekawe zjawisko. I warto mu się przyjrzeć. Słuszni i czujni Zacznijmy od tych, którzy próbują nas przestrzec przed niewłaściwym pisaniem. Ewidentnie traktują oni dziennikarzy jak żołnierzy walczących na politycznym froncie. Tak postrzegają politykę – nie jako debatę publiczną, nie jako poprawianie Polski, tylko jako bijatykę: my kontra oni. I nawet – są na ten temat badania – nie wymagają od dziennikarzy rzetelnego przedstawienia rzeczywistości. Niech kłamią – ważne, żeby w słusznej sprawie. Tym czytelnikom mogę jedynie odpowiedzieć, że mamy inny pogląd na politykę i rolę mediów. Oczywiście my też wiemy, że powrót PiS do władzy nie byłby dobrym rozwiązaniem dla Polski, ale walka z PiS to nie zadanie dla dziennikarzy. Z PiS niech walczy rządząca koalicja, i – podpowiadam – najskuteczniej będzie to robić wtedy, kiedy będzie dobrze rządziła. A dziennikarze? Naszym zadaniem jest pisać tak, jak świat postrzegamy. Czy z tego [...]
Mobbing między regałami {id:183554}
Oskarżana przez pracowników o mobbing dyrektorka biblioteki na warszawskiej Woli przeszła po cichu do innej dzielnicy Mikrozarządzanie, destabilizowanie działania placówek i wyniszczanie niewygodnych pracowników póki sami nie odejdą. To do niedawna miała być codzienność bibliotekarzy z warszawskiej Woli. Dzielnicy stawianej za wzór, jeśli chodzi o nowoczesne biblioteki. To nie jest tekst o mobbingu. Bo ratusz zrobił wszystko, by nikt nie mógł tego tak nazwać. Była komisja wyjaśniająca nieprawidłowości, były czynności kontrolne, były zalecenia. Nie ma jednak żadnych konsekwencji. Anna Grędzińska niespodziewanie zmieniła dzielnicę i stanowisko. Współpracownicy pozostali z niesmakiem i obawami o zemstę ze strony byłej przełożonej. Fasada vs. rzeczywistość Media od miesięcy rozpływają się nad „nowymi bibliotekami” – modnymi „trzecimi miejscami”, gdzie prowadzi się kreatywne akcje czytelnicze. Na pierwszej linii walki o uwagę stoją bibliotekarze, których praca napędzana jest pasją. Za efektowną fasadą często kryje się stary, dobrze znany model: folwark dyrektora, w którym pracownik ma niewiele do powiedzenia, a liczy się wyłącznie dobry PR. W gminie bywa jeszcze względnie normalnie – bibliotekarza się szanuje. W Warszawie zaczyna się gra o prestiż między dzielnicami. Tu walczy się nie tylko [...]
Po co nam amerykańska baza? {id:183526}
Nie obroni, a kosztować będzie krocie Pogrążamy się w świecie szaleństwa. Polscy politycy licytują się w sprawie amerykańskiej bazy: kto bardziej chce u nas amerykańskich żołnierzy, kto chce więcej za to zapłacić. Oto probierz patriotyzmu. Te wszystkie opowieści, jakie to szczęście zapanuje, gdy Amerykanie osiądą na polskiej ziemi, nie trzymają się kupy. Nie ma w tym ani przyzwoitości, ani logiki finansowej, ani strategicznego myślenia. Zacznijmy od przyzwoitości. Oto bowiem politycy, którzy mają usta pełne frazesów o wolności i niepodległości, chcą, by tę wolność zapewnili nam żołnierze zagraniczni. Przecież to jest ucieczka w poddaństwo. Wobec USA. Innymi słowy, wołają: „Wolność, suwerenność!”, a chcą nas sprzedać. Tę sprzedaż realizują z zapałem. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ogłasza z dumą, że negocjuje sprawę bazy z sekretarzem wojny Pete’em Hegsethem i że te negocjacje idą dobrze. Rzecznik prezydenta Nawrockiego pogania rząd i poucza, że to Nawrocki narzuca ton w tych zabiegach wobec Amerykanów. I że to on najbardziej chce wojsk USA w Polsce. Oto rozum Nawrockiego – wmawia nam, że im będzie milszy wobec Donalda Trumpa, tym bardziej Trump będzie chętny nas bronić. Wiąże więc [...]
Warmińskie aleje trzymają się mocno {id:183553}
Głos Ministerstwa Klimatu i Środowiska w sprawie wycinki drzew Głośna akcja protestacyjna ekologów przynosi skutki. Nie trzeba wycinać wszystkich drzew w przydrożnych alejach, żeby kierowcy czuli się bezpieczniej. Wystarczy jeździć wolniej – tak przekonują wszyscy, dla których grabowe, lipowe i kasztanowe aleje na Warmii i Mazurach są wyjątkowym elementem krajobrazu przyrodniczego i naszym dobrem narodowym. Pisaliśmy o tym w tekście „Warmińskie aleje pod topór?” („Przegląd” 28/2026), cytując wypowiedzi osób, które nie zgadzają się na plany wycinki przyjęte przez olsztyński Zarząd Dróg Wojewódzkich (ZDW). Jedną z inicjatorek akcji „Skraj drogi – STOP wycince drzew na Warmii” jest Natalia Tejs,
Świat {id:3, pr.80}
Francuskie media skręcają w prawo {id:183565}
Kto kształtuje debatę publiczną nad Sekwaną? Korespondencja z Francji We Francji postępuje oligarchizacja sektora medialnego. Media prywatne od jakiegoś czasu wykupuje skrajnie prawicowy miliarder, który coraz bardziej podporządkowuje sobie debatę publiczną. Związki między światem biznesu a prasą zawsze jednak były we Francji bardzo silne. Warto cofnąć się do historii, by zrozumieć zainteresowanie środowisk finansowych mediami, ich dążenie do gromadzenia tytułów prasowych, mające na celu umacnianie dominacji i poszerzanie wpływów. Dzisiejsza scena polityczna pokazuje najdobitniej, jak skuteczne okazują się przedsięwzięcia polityczne największych kapitalistów. Oraz jak ważna jest regulacja tych praktyk. Od mediów powszechnych do upolitycznionych Nieco ponad 100 lat temu zamożny przemysłowiec Jean Prouvost podporządkował sobie francuski rynek prasy i w okresie międzywojennym zbudował potężne imperium prasowe. Urodzony w 1885 r., pochodzący z zamożnej rodziny z północy Francji, najpierw dorobił się fortuny na założonej jeszcze przed I wojną przędzalni La Lainière de Roubaix. Na początku lat 20. ten niezwykle bogaty i ciekawy świata przedsiębiorca, zafascynowany dynamicznym rozwojem prasy amerykańskiej, postanowił wejść na rynek medialny. I odniósł spektakularny sukces. W 1924 r. kupił „Paris-Midi”, dziennik skupiający się przede wszystkim na wiadomościach dla [...]
Osadniczy terror {id:183568}
Żydowscy osadnicy na Zachodnim Brzegu prowadzą kampanię strachu, wykorzystując taktyki znane z działań Państwa Islamskiego Zachodni Brzeg Jordanu jest w coraz trudniejszej sytuacji. Teren, który według porozumień z Oslo miał się stać w przyszłości częścią niepodległego państwa palestyńskiego, nieustannie terroryzują siły izraelskie i fanatyczne grupy uzbrojonych i zamaskowanych osadników żydowskich, których wciąż przybywa. A przecież z punktu widzenia prawa międzynarodowego żydowskie osiedla na terytoriach palestyńskich są nielegalne. Dla Izraelczyków jednak legalność ma niewielkie znaczenie. W ich narracji Zachodni Brzeg to dzisiaj „terytoria sporne”, a znaczna część klasy politycznej i obywateli jest wrogo nastawiona do koncepcji jakichkolwiek ustępstw terytorialnych wobec Palestyńczyków. Stąd rosnąca liczba osiedli i samych osadników. Na Zachodnim Brzegu Jordanu, terenach, które Żydzi nazywają Judeą i Samarią, żyje obecnie przynajmniej 540 tys. osadników. Zalicza się do nich często także niemal 250 tys. żydowskich mieszkańców Jerozolimy Wschodniej, którą Palestyńczycy uznają za potencjalną przyszłą stolicę ich państwa, na co nigdy w porozumieniach i propozycjach pokojowych nie przystali Izraelczycy. Bywało to powodem przerywania rozmów. Jerozolima jest w końcu miastem świętym dla Żydów, a dla Palestyńczyków Al-Kuds – takie miano nosi w języku [...]
Nadchodzi Król Północy {id:183533}
Czy Andy Burnham zbawi państwo brytyjskie? Być może najlepszym źródłem wiedzy, ale też przestrogą dla Andy’ego Burnhama i całej brytyjskiej Partii Pracy jest historia, która wydarzyła się dekadę wcześniej po drugiej stronie kanału La Manche. W 2012 r. prezydentem Francji został François Hollande. Technokrata z Partii Socjalistycznej, uznawany powszechnie za świetnego menedżera partyjnego, sprawnie manewrującego pomiędzy rozmaitymi, wrogimi wobec siebie frakcjami tego potężnego ugrupowania. Do Pałacu Elizejskiego wprowadzał się po latach rządów prawicy i choć mało kto widział w nim nowego Mitterranda, twórcę wielkiego, cywilizacyjnego wręcz projektu francuskiej lewicy, to jednak były podstawy, by sądzić, że Hollande wyprowadzi socjalistów z marazmu. Pięć lat później został ich grabarzem. Dzisiaj nad tą historią przechodzi się do porządku dziennego. Od prawie dekady polityka francuska, a przez to i w dużej części europejska, jest kształtowana przez Emmanuela Macrona – człowieka spoza układu partyjnego, liberalnego antypolityka, centrowego populisty, który pod wieloma względami rzeczywiście zmienił realia francuskiej republiki. Wtedy jednak była to zmiana wręcz rewolucyjna, bo francuska Partia Socjalistyczna w dużej mierze zarządzała dyskursem publicznym nad Sekwaną nieprzerwanie od końca II wojny światowej. Była twardą jak [...]
Wbrew polityce {id:183562}
Wakacje na Litwie Korespondencja z Litwy Litewski Sejm 30 czerwca zatwierdził Mindaugasa Sinkevičiusa na urząd nowego premiera. Były mer rejonu janowskiego i świeżo upieczony przewodniczący socjaldemokracji będzie już trzecim szefem rządu w tej kadencji Sejmu, która najwyraźniej szczęścia do premierów nie ma. Kilka tygodni wcześniej Litwa żyła atakiem dronów i zastanawiała się, czy wpłynie to tak samo źle na turystykę, jak stało się w łotewskiej Łatgalii. Mieszkańcy nadbałtyckiej republiki podkreślają jednak, że nie takie rzeczy przeżyli i zapraszają polskich turystów na tegoroczne wakacje. Nie bać się dronów Rozmawiam z prof. Andrzejem Puksztą, kierownikiem Katedry Politologii na Uniwersytecie Witolda Wielkiego w Kownie. Pytam o to, czym Litwa będzie żyła tego lata. – Pomimo zmiany rządu nadal żyjemy sprawami obronności i bezpieczeństwa. Kwestią wiodącą jest zachowanie amerykańskiej obecności wojskowej na Litwie, jak również sprawna współpraca z Niemcami w kwestii rozlokowania brygady niemieckiej na Litwie. Na Litwie ciągle jest wielka chęć pomocy walczącej Ukrainie – informuje mnie profesor i działacz polskiej społeczności na Litwie. W połowie maja lokalną ludność zelektryzowało wysłane na telefony komórkowe ostrzeżenie o ukraińskim dronie, który wleciał na Litwę. W [...]
Jak długo wytrzymamy? {id:183571}
By złagodzić tylko wzrost cen surowców energetycznych, Europa będzie musiała wydać ponad bilion euro Gdy w lutym 2022 r. rosyjskie kolumny pancerne przekroczyły granicę Ukrainy, europejska gospodarka weszła w tryb, którego nie pamiętała od lat 70. XX w. – taki, w którym cena bezpieczeństwa staje się pozycją w budżecie każdego z nas. Trzy lata później, gdy w 2025 r. atak USA i Izraela na Iran zdestabilizował transport ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego przez cieśninę Ormuz, Europa otrzymała drugi rachunek – tym razem wystawiony przez sektor naftowy. „44 dni, 22 mld euro – i ani jednej dodatkowej cząsteczki energii. To pokazuje ogromny wpływ, jaki ten kryzys ma na naszą gospodarkę”, oświadczyła 13 kwietnia br. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Był to komentarz do wzrostu cen surowców energetycznych dla europejskich odbiorców i jeden z rzadkich momentów, gdy poważny polityk powiedział, w czym rzecz. Bo koszty wojen – w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie – to temat niechętnie podejmowany przez liderów państw naszego kontynentu. Wyjątkami byli ówczesny premier Węgier Viktor Orbán i premier Słowacji Robert Fico, którzy przeciwstawiali się wydawaniu [...]
Kultura {id:4, pr.76}
Przełomy i samotna aktorka {id:183557}
46. Warszawskie Spotkania Teatralne miały kłuć, proponując teatr, który nie pozostawia widza obojętnym Na afiszu znalazło się 16 spektakli, w tym kilka zagranicznych i dwa studenckie. Wszystkim towarzyszyło hasło „Przełomy” sugerujące, że mamy do czynienia z teatrem, który inspiruje zmiany w otaczającym nas świecie. Program WST zawsze budowany był z tego, co proponują teatry, więc siłą rzeczy był lustrzanym odbiciem tego, co widać na scenach. Czerwcowa 46. edycja ukazała teatr silnie zakotwiczony we współczesności, który jednak źródeł bieżących konfliktów i niepokojów poszukuje w przeszłości, często nierozliczonej, nieprzepracowanej i niezrozumianej. Prawie wszystkie spektakle odnosiły się do wydarzeń sprzed lat, tylko jeden, „Pokój”, wybiegał horyzontem czasowym w przyszłość. Wszystkie zarazem, niezależnie od tego, czy ich kanwą były dawne wydarzenia, czy toczyły się w czasie niedookreślonym albo przyszłym, czy to w Argentynie, czy w Niemczech, czy w Polsce, silnie rezonowały ze światem zza okien. Spotkania potwierdziły, że teatr czuje puls współczesności i potrafi nadać temu odczuciu oryginalny rys formalny. Jak tego dokonuje? Po pierwsze, stawia pytanie, kim był i kim jest artysta Jak w „Piramidzie zwierząt” Michała Borczucha (Narodowy Stary Teatr), nawiązującej tytułem [...]
Wywiady {id:2, pr.}
Papieskie tajemnice {id:183544}
Ratzinger przegrał ze zmową milczenia, której przewodził Jan Paweł II Prof. Stanisław Obirek – antropolog, teolog, publicysta. Pracuje w Instytucie Ameryk i Europy UW, były jezuita Na początku lutego 2019 r. papież Franciszek odbył ważne spotkanie z przedstawicielami świata muzułmańskiego. W drodze powrotnej z Abu Zabi rozmawiał z dziennikarzami na pokładzie samolotu. Opowiedział im pewną anegdotę. Wynikało z niej, że jego poprzednik, Ratzinger, jeszcze jako kardynał wykazywał determinację, żeby walczyć z nadużyciami na tle seksualnym. Ale Wojtyła absolutnie nie był tym zainteresowany. Co pomyślałeś, kiedy o tym usłyszałeś? – To było wstrząsające. Przeczytałem sobie całą tę konferencję prasową z Franciszkiem na pokładzie samolotu z Emiratów do Rzymu, a potem nawet ją odsłuchałem. Na ogólne pytanie dotyczące nadużyć w Kościele papież odpowiedział, jak to on, dość mętnie, niejasno, że przestępstwa seksualne się zdarzają, że nawet zakonnice są wykorzystywane przez księży, że to ciągle jest problem, walka na lata. No, a potem przywołał tę anegdotę. – No tak. Rzecz dotyczy kard. Ratzingera, który z dokumentacją pod pachą udał się do Jana Pawła II. Poszedł do niego w sprawie założyciela zgromadzenia Legion Chrystusa [...]
Kościół {id:3263, pr.}
Papieskie tajemnice {id:183544}
Ratzinger przegrał ze zmową milczenia, której przewodził Jan Paweł II Prof. Stanisław Obirek – antropolog, teolog, publicysta. Pracuje w Instytucie Ameryk i Europy UW, były jezuita Na początku lutego 2019 r. papież Franciszek odbył ważne spotkanie z przedstawicielami świata muzułmańskiego. W drodze powrotnej z Abu Zabi rozmawiał z dziennikarzami na pokładzie samolotu. Opowiedział im pewną anegdotę. Wynikało z niej, że jego poprzednik, Ratzinger, jeszcze jako kardynał wykazywał determinację, żeby walczyć z nadużyciami na tle seksualnym. Ale Wojtyła absolutnie nie był tym zainteresowany. Co pomyślałeś, kiedy o tym usłyszałeś? – To było wstrząsające. Przeczytałem sobie całą tę konferencję prasową z Franciszkiem na pokładzie samolotu z Emiratów do Rzymu, a potem nawet ją odsłuchałem. Na ogólne pytanie dotyczące nadużyć w Kościele papież odpowiedział, jak to on, dość mętnie, niejasno, że przestępstwa seksualne się zdarzają, że nawet zakonnice są wykorzystywane przez księży, że to ciągle jest problem, walka na lata. No, a potem przywołał tę anegdotę. – No tak. Rzecz dotyczy kard. Ratzingera, który z dokumentacją pod pachą udał się do Jana Pawła II. Poszedł do niego w sprawie założyciela zgromadzenia Legion Chrystusa [...]


























