Zarządzanie domowym budżetem

Zarządzanie domowym budżetem

Od pierwszego do pierwszego z plusem

Doczekać wypłaty z zerem na koncie lub malutkim plusem to za mało

Bezpieczeństwo domowego bud­żetu to przede wszystkim zdolność zbilansowania wszystkich stałych wydatków, jak czynsz, opłaty za energię elektryczną, gaz, telefon, telewizję, raty kredytu czy pożyczki, bilety miesięczne, opłata za żłobek czy przedszkole itp., oraz rachunków za zakupy żywności, środków higienicznych, kosmetyków, odzieży, gazet i czasopism, biletów do kina i teatru, a także sporadycznych wydatków, jak ubezpieczenie mieszkania, samochodu, naprawa obuwia, pralnia. Jeżeli suma wydatków równa jest sumie dochodów, wydaje się, że wszystko układa się znakomicie. Ale to nieprawda. Mogą nas czekać niespodziewane wydatki związane np. z chorobą, nieplanowanym remontem, naprawą samochodu. A przydałoby się jeszcze pomyśleć o przyszłości, np. o edukacji dzieci czy dodatkowej emeryturze.

Z ołówkiem lub komputerem

W zarządzaniu domowym budżetem dobra jest stara i sprawdzona metoda spisywania wszystkich dostępnych środków i niezbędnych wydatków. Dawniej mówiono o planowaniu budżetu domowego z ołówkiem w ręku. A więc zeszyt, a w nim rubryki dla poszczególnych kategorii wydatków, np. opłaty za czynsz, wodę, ogrzewanie, telefon itp., żywność, higiena, lekarstwa, kosmetyki, odzież, transport, kultura. Prowadzenie tego zestawienia wymagało sporej dyscypliny – wpisywania wydanych kwot zaraz po powrocie z zakupów, ponieważ większość rachunków regulowaliśmy wtedy gotówką. A analiza wydatków dawała informacje o tym, że np. wydatki na żywność w tym miesiącu były o 20% wyższe niż w poprzednim.

Dzisiaj pomocnym narzędziem w rejestrowaniu wydatków (a także dochodów) oraz analizowaniu wielkości i struktury budżetu domowego są specjalne aplikacje komputerowe (wiele z nich można bezpłatnie pobrać z internetu, oferują je także swoim klientom niektóre banki), a dane do wprowadzenia znajdziemy nie tylko na paragonach kasowych, ale także na zestawieniach transakcji dokonywanych z konta osobistego czy kart kredytowych. Niektóre aplikacje pozwalają zestawiać plany domowego budżetu i ich wykonanie – wiemy np., w jakich kategoriach wydatków przekraczamy plany, a w których zaplanowaliśmy za dużo. Wnioski z analizy pozwolą nam rozsądniej planować i wydawać.

Pierwszy krok – szukanie oszczędności

Już pierwsze analizy domowego budżetu mogą doprowadzić do racjonalizacji domowych wydatków. Warto się zastanowić, czy wprowadzenie drobnych korekt w życiu codziennym nie pozwoli na zmniejszenie opłat. Sporo pieniędzy można zaoszczędzić np. dzięki zmianie sposobu zmywania naczyń, zastąpieniu kąpieli w wannie prysznicem, wyłączaniu nieużywanych w danym momencie urządzeń elektrycznych (ładowarki, telewizora) czy dopasowaniu rozmiaru garnków do wielkości palników. Takich prostych i w miarę bezbolesnych sposobów na oszczędzanie jest wiele. Nie zaszkodzi też poszukać innych dostawców niektórych usług – tańszego banku czy operatora telefonii.

Przyjrzyjmy się również starannie naszym zakupom. Chodźmy na nie z uprzednio przygotowaną listą produktów i kupujmy tylko to, co się na niej znajduje. Unikniemy w ten sposób zakupu rzeczy przypadkowych, przeważnie – jak się później okazuje – niepotrzebnych. Jeśli jednak ktoś lubi zakupy i ceni sobie w nich pewną dozę nieprzewidywalności albo chce od czasu do czasu ulec małym kaprysom, może spróbować zapanować nad swoim temperamentem, ustalając jeszcze przed wyjściem na zakupy nieprzekraczalny, bezpieczny dla domowych finansów limit, kwotę, której nawet w największej gorączce zakupowej nie przekroczy.

Jeżeli analiza zracjonalizowanego budżetu domowego wykaże możliwości zaoszczędzenia co miesiąc jakiejś kwoty, pomyślmy, jak najlepiej ją zagospodarować.


Zarządzanie budżetem domowym w pigułce
Naucz się oszczędzać. Odkładaj regularnie, najlepiej co miesiąc, określoną kwotę i bądź w tym konsekwentny. Odłożonych środków nie przechowuj w skarbonce ani na koncie osobistym – otwórz wyżej oprocentowane konto oszczędnościowe.
Najpierw płać sobie. Ustaw automatyczny przelew określonej kwoty na konto oszczędnościowe, gdy tylko wypłata trafi na rachunek osobisty. Zacznij np. od 3%, a kiedy po trzech miesiącach okaże się, że nie nastąpiła katastrofa z powodu odprowadzania tych oszczędności, zwiększ kwotę i rób to do momentu, gdy stwierdzisz, że na więcej nie możesz sobie pozwolić bez wyraźnego pogorszenia standardu życia. Ze zgromadzonej na koncie sumy załóż lokatę albo wpłacaj środki na indywidualne konto emerytalne (IKE) lub indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE).
Wydawaj mniej, niż zarabiasz. Jeśli wydatki twoje lub twojej rodziny przewyższają dochody, poniesiecie koszty kredytów, pożyczek, co w dalszej perspektywie może być groźne dla domowego budżetu. Trzeba oduczyć się życia ponad stan, a budżet starannie planować.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 11/2015

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, część VI

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy