Zbieraj na emeryturę

Specjaliści radzą, by oszczędzać co miesiąc około 30-33% wynagrodzenia, a nie tylko 19,5% obowiązkowej składki. Wtedy można spokojnie myśleć o przyszłości

Wszyscy radzą nam, abyśmy sami zadbali o swoje finanse przed pójściem na emeryturę. To dlatego, że wynagrodzenie należne nam za pracę, które będziemy pobierać po jej zakończeniu, może nam nie wystarczyć do godnego życia. To niestety nie będzie 60% ostatniej udokumentowanej pensji, tylko dużo mniej. Pieniądze, które płaciliśmy regularnie w postaci składek do ZUS, zostały wydane na inne cele, zwłaszcza że indywidualne konta w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych istnieją dopiero od 2004 r., a i tak jeszcze przez jakiś czas nie były na nich księgowane nasze pieniądze. Poprzednio wszystkie środki – i te przeznaczone na naszą przyszłą emeryturę, i te na opiekę zdrowotną, na ubezpieczenie społeczne itd.
– szły do jednego wspólnego worka.

Nadzieja w III filarze

Teraz jest już inaczej, są indywidualne konta, jest nowy system emerytalny, który składa się z trzech filarów. Pierwszy
filar to Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), który administruje Funduszem Ubezpieczeń Społecznych (FUS). Ten element systemu emerytalnego jest państwowy. Oszczędności w I filarze nie były dotąd inwestowane – są jednak przeznaczane na bieżące wypłaty z ZUS, natomiast składki są ewidencjonowane na indywidualnych kontach, co będzie wykorzystane w procesie obliczania przyszłej emerytury.
Elementem II filaru nowego systemu emerytalnego są otwarte fundusze emerytalne (OFE). Przedmiotem działalności OFE jest gromadzenie i inwestowanie środków zebranych na indywidualnych kontach członków funduszu z przeznaczeniem na świadczenie emerytalne. Otwarty fundusz emerytalny jest tworzony i zarządzany przez powszechne towarzystwo emerytalne (PTE). Na mocy ostatnich decyzji do OFE, zamiast jak dotychczas 7,3% podstawy wymiaru składki, trafi teraz 2,3%, pozostałe 5% zasili indywidualne konta w ZUS.
III filar to dobrowolne (nieobowiązkowe) formy dodatkowego oszczędzania na przyszłą emeryturę. Składają się na niego pracownicze programy emerytalne (PPE) i Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), które na mocy właśnie podpisanej przez prezydenta ustawy zmieniającej system emerytalny zastąpią Indywidualne Konta Emerytalne (IKE). Właściwie jednak do III filaru zaliczane są wszelkie inne formy długoterminowego oszczędzania z przeznaczeniem na przyszłą emeryturę.

Nie bójcie się o pieniądze z OFE!

Zapytaliśmy prof. Barbarę Liberdę, ekonomistkę z Uniwersytetu Warszawskiego specjalizującą się w teoriach oszczędzania i finansach gospodarstw domowych, co doradziłaby przeciętnie zamożnym ludziom, którzy powoli zbliżają się do emerytury i niepokoją ich kontrowersje wokół II filaru oraz zapowiedzi przekazywania składek z OFE do ZUS. Czy teraz rząd zabierze ludziom to, co już oszczędzili, tzn. uzbierali w OFE?
– Z punktu widzenia ludzi nic się nie zmieniło – odpowiada prof. Liberda.
– Składka będzie taka sama. Jednak czy to z ZUS, czy razem z OFE, emerytury będą i tak niższe niż dzisiejsze 60% wynagrodzenia. Należy więc dodatkowo oszczędzać.
– Ile trzeba oszczędzić?
– Docelowo, razem ze składką do
ZUS+OFE, która wynosi 19,5%, należy jeszcze oszczędzać w proporcji: przewidywane lata pobierania emerytury do całego dorosłego życia, liczonego np. od 20. roku życia. Jeśli więc przechodzimy na emeryturę w wieku ok. 60 lat, a będziemy żyć statystycznie do 75-80 lat, należy oszczędzać co miesiąc ok. 27-33% wynagrodzenia, a nie tylko 19,5%. To bardzo duże obciążenie finansowe, bo jeszcze wiele nam brakuje ponad obowiązującą składkę. Minimum należy oszczędzić dodatkowo przynajmniej kilka procent wynagrodzenia. Można oszczędzać na lokacie, można na stabilnym funduszu. Niech to będzie cokolwiek.
Pewną zachętą do indywidualnego oszczędzania na przyszłość może być specjalna ulga podatkowa, którą zapowiada rząd od 2012 r. Korzystaliby z niej ci, którzy dodatkowo oszcządzają na emeryturę na Indywidualnych Kontach Zabezpeiczenia Emerytalnego. W latach 2012-2014 ulga wyniesie 2% od podstawy opodatkowania, od 2015 r. zwiększy się do 3%, a od 2017 r. wzrośnie do 4%.
Oczywiście w każdym indywidualnym przypadku sytuacja jest inna. Osoby w młodym wieku, którym do emerytury pozostało np. 40 lat, mogą bardzo dynamicznie oszczędzać i uzyskać dosyć duże przyrosty odkładanego kapitału, osoby w wieku średnim też mogą przez najbliższe kilkanaście lat sporo zaoszczędzić i za pomocą jakiegoś produktu finansowego oferowanego przez różne towarzystwa ubezpieczeniowe czy emerytalne zapewnić sobie godziwą emeryturę do końca życia. Najmniejsze szanse poprawy sytuacji materialnej mają osoby będące rok czy dwa lata przed emeryturą lub obecni emeryci. Dla nich szansą jest dobre ulokowanie majątku, który posiadają, jeśli w ogóle coś mają: dom, mieszkanie, działka, jakaś suma na koncie.

Licz na siebie

Trzeba więc oszczędzać jak najdłużej, kiedy jeszcze się pracuje, i pomnażać uzbierany kapitał jak najmądrzej, aby emerytura pozwalała na dostatnie życie, na przyjemności, lecz także na leczenie, medykamenty, opłacenie pomocy, opieki pielęgniarskiej, może nawet domu opieki, jak mówią bowiem specjaliści, połowa z nas będzie niesamodzielna przynajmniej przez sześć miesięcy przed śmiercią. Teraz 83% seniorów ma jakąś pomoc rodziny, ale to ciągle się zmienia na niekorzyść, bo dzieci będzie coraz mniej, coraz częściej będą rozjeżdżać się po świecie, będą miały coraz mniejsze możliwości opieki nad starszym pokoleniem. Dane te podawano na międzynarodowej konferencji „Walka z wykluczeniem społecznym osób starszych – strategie i praktyka” zorganizowanej we wrześniu ub. roku przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.
Planowane są więc różne nowe inicjatywy, np. ubezpieczenia od ryzyka niesamodzielności. Jednak wszystkie formy oszczędzania i ubezpieczania się od starości wymagają pieniędzy, które musi w znakomitej większości wypracować sam obywatel.
Jak przystąpić do tego trudnego zadania? Te sposoby oszczędzania, zbierania i pomnażania pieniędzy są głównym tematem naszej publikacji.

Wydanie: 15/2011

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, czesc I
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy