Złote żniwa wróżek

Złote żniwa wróżek

28.07.2018 - Gdansk, Jarmark sw. Dominika w Gdansku Dzien Pierwszy Otwarcie N/z | Fot. Karol Makurat/REPORTER

Polacy wydają na wróżki i jasnowidzów około 2 mld zł rocznie W kadrze widać stół przykryty połyskliwym obrusem. Na nim – dwie symetrycznie ustawione świeczki w kształcie trupich czaszek, kadzidełko i talia kart, którą rozkładają czyjeś dłonie. Światło jest przyćmione, a w tle słychać egzotycznie brzmiącą muzykę i kobiecy głos. – No, niestety, nie wygląda to najlepiej, drogie Ryby – mówi głos. – Karty wyraźnie pokazują, że jest ktoś trzeci – głos wzdycha ciężko. – Ktoś tu kogoś zdradza. Ale tu mamy kartę zmiany, nowego początku. Może trzeba się zastanowić nad rozstaniem. Czy warto brnąć dalej w taki związek? – pyta retorycznie tarocistka, przypominając następnie adres mejlowy i kwotę, za którą wykonuje „indywidualne czytania”. Cały filmik trwa 35 minut. Pod nagraniem można przeczytać komentarze wdzięcznych internautów, dzielących się osobistymi historiami mającymi potwierdzać wiarygodność wróżby. „Dziękuję, wszystko się zgadza, otworzyła mi pani oczy”, zaczyna się jeden z nich. „A kiedy będzie Strzelec?”, pyta ktoś inny. Filmik jest jednym z wielu dostępnych na YouTubie nagrań na każdy miesiąc i według znaków zodiaku. Większość ma po kilka, kilkanaście tysięcy wyświetleń. Pod niektórymi figuruje adres e-mail, na który należy kierować indywidualne – odpłatne – prośby o poradę, lub numer telefonu, na który można wysyłać SMS-y z konkretnymi pytaniami. Wystarczy się zarejestrować Andrzejki czy przełom roku to czas wróżbiarskich żniw. Wiele osób chce wiedzieć, co je czeka w bliższej i dalszej przyszłości – w życiu uczuciowym, zawodowym itd. Jeśli wierzyć internetowi, polski rynek ezoteryczny ma się nieźle – niepewni swojej przyszłości klienci mogą wybierać spośród klasycznych prognoz astrologicznych, tarota, kart anielskich, run, wróżenia z fusów, z dłoni, z piór, z jaj, z krzyku ptaków, a nawet z pośladków. „Dla celów wróżebnych wystarcza fotografia pośladków, ale lepszy jest oczywiście bezpośredni kontakt”, mówi „Super Expressowi” Kazimierz Olszewski, najsłynniejszy polski rumpolog, tj. specjalista od przepowiadania przyszłości na podstawie kształtu wiadomej części ciała. „Człowiek – jego troski oraz zawirowania – nie są tajemnicą – przekonuje z kolei wróżka ogłaszająca się jako medium i „doradczyni duchowa”. – Zaglądam w mapę duszy i ciała jak w skan i potrafię je uzdrowić. Widzę osoby, które odeszły. Odprowadzam duchy, oczyszczam, uzdrawiam. (…) Kładę karty. (…) Powróżę z ognia albo z soli i pióra gęsiego. Napiszę modlitwę przeznaczoną wyłącznie dla Ciebie”. „Rytuały – uzgadniamy wycenę”, czytamy na stronie „Wibracja duszy – oczyszczanie”. Poza stronami wróżbitów freelancerów, telewizyjnymi kanałami z przepowiedniami całą dobę czy horoskopami na YouTube oferta usług ezoterycznych obejmuje również wyspecjalizowane portale, pośredniczące między targanymi egzystencjalną niepewnością konsumentami a „doradcami duchowymi”. „Droga do poznania tego, co zgotuje Wam los, wcale nie musi być kręta i skomplikowana! – czytamy na jednym z nich. – Wystarczy się zarejestrować (…). Po zalogowaniu macie możliwość dyskusji z naszym doradcami. Następny krok, który powinniście podjąć, to zakup żetonów – możecie go dokonać poprzez systemy płatności Dotpay lub Paypal, jak również wykonując przelew na nasze konto. Zdobyte w ten sposób żetony posłużą Wam jako waluta do rozmów z wróżkami oraz ekspertami od tarota. W każdej chwili możecie dowiedzieć się, jak maluje się Wasza przyszłość, i uniknąć rozczarowań”. Polski rynek magii z zaskakującą sprawnością łączy sferę sacrum i profanum: „rozwój duchowy” miesza się tu z formami płatności, a ludzka kondycja – z nowoczesnymi technologiami telekomunikacyjnymi. Podobnie jak większość środowisk zawodowych świat wróżek ma swoją strukturę. Kontakt do tych najbardziej obleganych dostać można jedynie od osób upoważnionych. Najniżej w hierarchii plasują się wróżbici anonimowi i najbardziej dostępni, oferujący „wróżbę za SMS”. Najwyżej – ezoteryczni celebryci, często występujący pod nazwiskiem. W zależności od rangi „doradcy” jednorazowa sesja kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Choć wedle powszechnej opinii z wróżb wypada raczej kpić, niż korzystać, różnorodność i mnogość ofert ezoterycznych świadczy o ich powodzeniu, które w dodatku wydaje się mniej więcej takie samo we wszystkich środowiskach społecznych i zawodowych.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2018, 48/2018

Kategorie: Obserwacje