Zrozumieć Walickiego

Zrozumieć Walickiego

Samodzielność intelektualna i odwaga cywilna skazywały Walickiego na swego rodzaju samotnictwo

Ukazała się znakomita książka o Andrzeju Walickim. Jej tytuł, „Spotkania z Andrzejem Walickim”, świadomie nawiązuje do „Spotkań z Miłoszem” – jednej z ważniejszych publikacji Walickiego, poświęconej nie tyle sławnemu nobliście, ile refleksji nad pewnego rodzaju paralelnością dróg życiowych obu tych wybitnych postaci.

Autorem „Spotkań z Andrzejem Walickim” jest Paweł Kozłowski – socjolog i ekonomista, przyjaciel i częsty interlokutor Walickiego. Na książkę składają się: obszerny rozdział wstępny, w którym Kozłowski przedstawia podstawowe wątki swoich rozmów z Walickim prowadzonych przez niemal 30 lat, aż do śmierci Walickiego w sierpniu zeszłego roku, kilka już wcześniej publikowanych artykułów i recenzji prac Walickiego oraz trzy teksty bohatera tej książki – dwa wywiady przeprowadzone z nim przez autora (w jednym wypadku wraz z Januszem Dobieszewskim) oraz obszerny tekst Walickiego napisany w związku z rozprawą Kozłowskiego o ekonomii i historii idei, w której zawarte były ważne rozważania o Warszawskiej Szkole Historii Idei i o roli Walickiego w tym nurcie nauki polskiej.

Dla czytelnika znającego najważniejsze prace Walickiego szczególnie cenny jest rozdział wstępny zatytułowany „Andrzej Walicki – z rozmów ostatnich”, stanowiący bardzo ważne świadectwo myśli i odczuć uczonego, którego samodzielność intelektualna i odwaga cywilna skazywały na swego rodzaju samotnictwo, a często także – na niezrozumienie lub pochopne krytyki.

Trzy wątki rozmów Kozłowskiego z Walickim wydają mi się szczególnie ważne.

Po pierwsze, stosunek do marksizmu. Walicki nigdy nie był marksistą, ale rozumiał Marksa lepiej niż większość wyznawców jego doktryny. Dał temu wyraz w wielu pracach, szczególnie zaś w opus magnum, jakim jest wydana w 1995 r. praca „Marksizm i skok do królestwa wolności”. Recenzując tę książkę bezpośrednio po jej ukazaniu się, a jeszcze przed pojawieniem się polskiego przekładu, podkreśliłem jej znaczenie zarówno dla zrozumienia istoty marksistowskiej wizji historii, jak i dla krytycznego, ale doceniającego jej wagę, stosunku do spuścizny Marksa. Jest to bowiem bez porównania głębsze i intelektualnie bardziej twórcze „przezwyciężenie” Marksa niż skądinąd erudycyjne, ale nacechowane rozczarowaniem byłego wyznawcy rozważania Leszka Kołakowskiego, z którym zresztą Walicki pozostawał w ciekawej, choć niepozbawionej sporu przyjaźni. Relacjonując swoje z nim rozmowy, Kozłowski stwierdza, że Walicki „zamierzał problematykę kapitalizmu i Marksa rozwinąć w oddzielnym, obszernym tekście” (s. 43).

Po drugie, stosunek do Rosji. Walicki był zdecydowanym krytykiem stalinowskiego totalitaryzmu, ale nigdy nie był rusofobem. Rosyjską filozofię i myśl społeczną znał jak nikt inny w Polsce i jak mało kto w świecie. Swoje studia nad filozofią rosyjską prowadził z wyraźnym celem politycznym, gdyż chciał, by zrozumienie rosyjskiej tradycji intelektualnej służyło przezwyciężeniu komunistycznego doktrynerstwa i zbliżeniu polsko-rosyjskiemu. Ocenę rządów Władimira Putina rzucał na szersze tło historii Rosji, widząc w nich realizację programu konserwatywnej liberalizacji (ale nie demokratyzacji) kraju, który nigdy nie doświadczył dłuższego okresu rządów demokratycznych. Był zdecydowanym i odważnym krytykiem polskiej rusofobii, co ściągało na niego ataki nie tylko skrajnej prawicy, ale także środowiska „Gazety Wyborczej”. Krytykując rusofobię, był Walicki – o czym świadczą relacjonowane przez Kozłowskiego rozmowy – coraz bardziej krytyczny w stosunku do amerykańskiego hegemonizmu. Uważał, że „lepiej, gdy na świecie są dwa, wzajemnie się ograniczające mocarstwa globalne niż jedno” (s. 45). Doceniał rosnącą rolę Chin. W tym wszystkim szedł wyraźnie pod prąd temu sposobowi myślenia o współczesnym świecie, który ku jego wielkiej trosce dominuje w polskiej polityce i publicystyce politycznej.

Po trzecie, stosunek do przemian ustrojowych w Polsce. Rozmawiając z Pawłem Kozłowskim, Walicki dawał wyraz swojej ocenie niedawnej przeszłości – bardzo krytycznej w stosunku do Solidarności i nacechowanej zrozumieniem dla decyzji gen. Jaruzelskiego, który „wywoływał szczególnie pozytywną reakcję Walickiego i skupił jego uwagę z powodu odwagi podejmowania wyborów i dramatycznych okoliczności, w których w ostatnim dziesięcioleciu to robił, od żadnej decyzji nie uciekając, w pełni świadom tego skutków” (s. 37). Pod wpływem krytycznego stosunku do polskiej transformacji Walicki wyraźnie przesuwał się w lewo, sympatyzował z socjaldemokratyczną lewicą, krytykował neoliberalizm i wskazywał możliwość – wręcz konieczność – zespolenia liberalizmu z postulatami społecznej sprawiedliwości.

Dokumentując ten proces intelektualnej ewolucji, Paweł Kozłowski pomaga lepiej zrozumieć oryginalność Andrzeja Walickiego i jego znaczenie dla budowania w Polsce klimatu intelektualnego sprzyjającego odejściu od zaściankowego nacjonalizmu i prymitywnego antykomunizmu.


Paweł Kozłowski, Spotkania z Andrzejem Walickim, Książka i Prasa, Warszawa 2021

Wydanie: 24/2021

Kategorie: Opinie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy