Archiwum

Powrót na stronę główną
Ekologia

Groźne rośliny

Piękna pani zabija, durna rzepa grozi zupełnym odlotem, tojad mocny jak arszenik Najpierw boli gardło i przełyk, następnie dostaje się drgawek i zaczynamy się czuć jak po silnym, ale nieprzyjemnym narkotyku. Takie są skutki zjedzenia smacznego i aromatycznego korzenia bielunia dziędzierzawy – okazałej rośliny rosnącej na łąkach, w przydrożnych rowach i na rumowiskach. Zielsko to nie ma dobrej reputacji, o czym świadczą jego ludowe nazwy: durna rzepa, pińdyrynda, diabelskie ziele i świńska wesz. Bieluń jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Ani wąż, ani węgorz

Nie jest węgorzem, z którym łatwo go pomylić, nie jest też wodnym wężem. Dziwadło to, jak można powiedzieć o minogu, należy do krągłoustnych. Jego wężowate ciało nie ma łusek i jest pokryte gładką, śliską skórą. Od ryb różni się brakiem szczęk, jego otwór gębowy okolony jest przyssawką z ostrymi rogowatymi zębami. Płetwy ma, ale nieparzyste, zaś workowate oskrzela otwierają się siedmioma szparami umieszczonymi za oczami. W naszych wodach żyją dwa gatunki minogów: strumieniowy (na rysunku)

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Chore molochy

Smog, śmieci, zatrute środowisko, czyli metropolia Miasta – jak planety – też mają siłę grawitacji, która przyciąga ludzi. Jeszcze w 1950 r. w mieście mieszkał co trzeci człowiek na świecie, obecnie z sześciu miliardów ludzi połowa to mieszkańcy miast, a według prognoz, za ćwierć wieku, tj. w 2025 r., w aglomeracjach miejskich będzie żyło dwie trzecie ludności, prawdopodobnie ponad pięć miliardów. Najbardziej rozrastają się miasta duże, które z dziesięciolecia na dziesięciolecie stają się megamiastami. W latach 1950-1970

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Benefis ministra Geremka

“Show jednego człowieka”, tak oceniali konferencję “Ku wspólnocie demokracji”, zorganizowaną w Warszawie, doświadczeni dyplomaci. Wielkie zgromadzenie polityków i urzędników służby dyplomatycznej wypadło w ostatnim tygodniu urzędowania Bronisława Geremka jako ministra spraw zagranicznych. “Okazja do pożegnania i zarazem benefis”, określił ten przypadkowy zbieg okoliczności jeden z pracowników MSZ. Inni twierdzili jednak, że nawet gdyby nie było rozpadu koalicji AWS-UW, Geremek także zadbałby, by to on był główną – obok idei demokracji, oczywiście – postacią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Wykolejona kolej

Nic już nie jest takie porządne jak dawniej. Ani robota, ani pieniądze, ani ludzie, ani nawet strajki Pobudował car magistralę wiedeńską, to i Łazy zaczęły coś znaczyć. Kolej byłaby bez Łaz, Łazy bez kolei – nie. Więc kiedy Łazy dostały prawa miejskie, to w herbie zrobiono tak, że do L dodano w poprzek znaczek kolei. Łazy stały się sławne na cały kraj jeszcze na długo przed tym, jak zablokowali tory górnicy. Bo Łazy to był jeden

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy należy wprowadzić 40-godzinny tydzień pracy?

Daniel Podrzycki, przewodniczący NSZZ “Sierpień 80” Dla pracowników jest to dobre rozwiązanie. Gorzej z resztą. Każdy zatrudniony powie, że lepiej, by tydzień pracy był krótszy, a wynagrodzenia pozostały na dotychczasowym poziomie. Trzeba jednak pamiętać, że przy obecnej skali bezrobocia szukanie uzasadnienia dla skrócenia czasu pracy jest błędem. Bezrobocia nie zlikwiduje się czasem pracy, ale nowymi miejscami pracy i polityką zmierzającą do ich tworzenia. A jeśli walka z bezrobociem poprzez 40-godzinny tydzień pracy staje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Co zostało po dziadku

Gospodarka rynkowa bez upadłości to jak chrześcijaństwo bez piekła Rozmowa z Hanną Gronkiewicz-Waltz, prezesem Narodowego Banku Polskiego – Pani prezes, nasze banki sprywatyzowano w wielkim pośpiechu, sprzedając je za około 5% globalnej sumy oszczędności w nich złożonych… – Przypomina mi pan moją rozmowę z Wałęsą, który też mówił o prywatyzowaniu za bezcen. Powiedziałam: “Panie prezydencie, ja mam w piwnicy czarno-biały telewizor, ale dobrze działa i jest w niezłym stanie. Nie chcę go oddawać za darmo, jednak chętnie sprzedam panu za złotówkę”. A on mówi:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Przestrogi Gűntera Grassa

Coraz więcej czarnych chmur gromadzi się nad środowiskiem dziennikarskim w Polsce. Tak rzadko piszemy o własnych problemach, że opinia publiczna niewiele wie o realnych nastrojach ludzi “czwartej władzy”. Niewiele wie o łamaniu zawartych umów, ograniczaniu niezależności gazet i licznych próbach ubezwłasnowolnienia dziennikarzy przez pracodawców. Nie tylko dziennikarze setek terenowych gazet, lokalnych stacji radiowych i telewizyjnych, ale także wielu z tych największych mediów doświadcza na własnej skórze powszechnego łamania prawa pracy i braku jakichkolwiek kryteriów zatrudniania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Zarobić na Śmieciach

Żywiec i okolice pokazują, że odpady nie muszą już zatruwać naszego kraju Rozmowa z inż. Jerzym Starypanem, prezesem Spółki z o.o. „Beskid” – Udowadnia pan od sześciu lat, i to coraz skuteczniej, nie tylko w skali powiatu, że na odpadach można zrobić dobry interes. Kiedy spodziewa się pan pełnego sukcesu? – O całkowity sukces w tej dziedzinie będzie coraz trudniej, a może nawet jest niemożliwy. Ilość odpadów wytwarzanych przez każdego z nas od wielu lat jest coraz większa. Istotnie, sześć lat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Eko-informacje

– Niektórym rybom upał szkodzi, a niektórym wręcz przeciwnie – pomaga np. w rozmnażaniu. W zależności od gatunku w Polsce występują ryby ciepłolubne i zimnolubne. Ryby są kręgowcami zmiennocieplnymi, temperatura ich ciała jest zależna od temperatury otoczenia. Gdy w jeziorach o zarośniętych dnach zawartość tlenu się zmniejsza, ryby podpływają pod powierzchnię wody i chwytają tlen z warstwy powierzchniowej albo wprost znad lustra wody – mówi Piotr Krugielski. Po upałach w dzień, w nocy ryby mają więcej wytchnienia. Przypływają do brzegu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.