Archiwum
Wkopać w asfalt
Z gadziej perspektywy Będąc młodym, jeszcze, kandydatem na posła, podlegam różnorakiej procedurze lustracyjnej. Można zajrzeć mi do kieszeni, bo majątek mój jawny jest. Do serca, a czasem nawet i umysłu. Niestety, ogół wystawionych niczym modelki na wybiegu kandydatów jawi się często jak kabaretowy skecz. Aby ułatwić potencjalnemu elektoratowi wybór, często jestem odpytywany: czy lubię zwierzątka i czy kocham swą małżonkę? Czasem, czy legalną małżonkę w ogóle posiadam, podobnie jak i dzieci z legalnego związku zrodzone. Czy mam ich
Notes dyplomatyczny
Jeszcze na początku lata Sylwester Szostak miał prawo być przekonany, że świat toczy się normalną drogą. Był konsulem w Grodnie od czterech lat i właśnie przedłużono mu pobyt o rok. Otrzeźwienie było brutalne. Nagle dowiedział się, że przedłużenie zostało cofnięte, że musi wracać do kraju. Dlaczego? Otóż, żeby zwolnić miejsce posłowi Platformy Obywatelskiej, Edwardowi Daszkiewiczowi. Tak, tak, to ten sam poseł, którego tygodnik „NIE” opisał jako gościa lokalu go-go „Feniks”, zasłaniającego się legitymacją
Nie jestem prorokiem
Nie będę ukrywał, że z „Quo vadis” wiążę duże nadzieje – jak wszyscy realizatorzy i chyba także polska publiczność Rozmowa z Pawłem Delągiem – Kiedy po raz pierwszy przeczytałeś „Quo vadis”? – W liceum. To nie była wprawdzie lektura obowiązkowa, ale zachęcił mnie do niej profesor historii. Dla mnie starożytność była jakąś nieokreśloną mieszaniną mitów, dat wielkich bitew i imion władców. Bez chronologii, ale przede wszystkim bez konkretnych bohaterów. Dopiero książka Sienkiewicza pozwoliła mi spojrzeć na starożytność
Po nas choćby „Quo vadis”
Teledelirka Wróciło bractwo pielgrzymujące ponad podziałami do Watykanu na oglądanie wraz z papieżem filmu. Normalnie zapijało się na bankietach klęskę albo sukces superprodukcji i stąd brała się obrzmiałość bądź oczy podbite fioletem jak kwiatki, nazywane w Poznaniu macoszkami. Wysłuchiwało się do ostatka, do szału, do dna nieszczerych pochwał, dopadało tych, co chowali się z kielichem i topili w znajdującej się w nim cieczy satysfakcję z klapy konkurenta albo zawiść, gdy mu się udało. Umykało się przed gwiazdą, a gdy cię dopadła, musiało
Spór o globalizację
Im bardziej świat się globalizuje, tym bardziej potrzebuje regulacji, i to opartej na podstawowych wartościach Ile razy jestem w Czarnej Afryce czy w Indiach, mam wyrzuty sumienia, że jadam dwa razy dziennie. Ile razy odwiedzam środowiska popegeerowskie koło Ełku, Kętrzyna lub Giżycka – z ich biedą, brakiem perspektyw oraz wskaźnikiem 1% młodzieży na studiach – czuję się źle, wracając do Olsztyna lub Warszawy. Czy istnieje wspólny mianownik tych zjawisk, czy też nie? To istotne pytanie
Ostatnie cięcie Tokarczuka
Moim oponentom chodzi o wielkie pieniądze – twierdzi Wojciech Gąsienica-Byrcyn, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Jest środa, 5 września – tego dnia Państwowa Rada Ochrony Przyrody ma wydać opinię o zamyśle ministra Tokarczuka, by zwolnić dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego, Wojciecha Gąsienicę-Byrcyna. Dyrektor od rana siedzi w swoim gabinecie w zielonym mundurze leśnika. Nie sprawia wrażenia osoby, która nerwowo oczekuje na wieści ze stolicy. Uprzedził tylko sekretarkę, żeby go zawiadomiła, gdyby dzwoniono z Warszawy na jej numer. – Nie mam
Żyję ze zwierzeń przyjaciół
Jerzy Janicki pisarz urodzony w Czortkowie pod Lwowem. Współautor i współtwórca powieści radiowej „Matysiakowie”, scenariuszy do kilkunastu filmów fabularnych i telewizyjnych, m.in. „Polskie drogi”, „Dom”. Autor wielu publikacji o Lwowie; w tym temacie jest najwyższym w Polsce autorytetem. Kiedy Pan zrozumiał, że jest już dorosły? – W wieku 11 lat. Wrzesień ’39. Wojna. 2. Jakie wspomnienie z dzieciństwa Pana prześladuje? – Może będę monotematyczny, ale jak wyżej. Wejście sowietów do Lwowa. 3. Czy płakał Pan
Galeria ptaków
Od razu można uspokoić miłośników przyrody. Żadne skrzydlate stworzenie nie straciło życia przy powstawaniu tej galerii. Kilkaset ptaków wyrzeźbił w drewnie lipowym genialny samouk, Marian Murek. Prowadzi gospodarstwo, od kilku lat agroturystyczne, we wsi Górsko w dawnym województwie leszczyńskim. Wieś leży w atrakcyjnym turystycznie rejonie, w sercu Przemęckiego Parku Krajobrazowego. W pobliżu są malownicze jeziora i znane ośrodki letniego wypoczynku: Olejnica, Boszkowo, Sława i inne. Z Olejnicy na zwiedzanie galerii można się wybrać nawet pieszo,
Weźmiemy to na siebie
Jeśli ktoś ma wyprowadzić kraj z totalnego bałaganu gospodarczego, niemocy i lawiny kłamstw, to mogą to zrobić jedynie ludzie lewicy Rozmowa z Andrzejem Piłatem – Sondaże wykazują, że ludzie nie mają specjalnych nadziei, iż po sukcesie wyborczym koalicji SLD-UP coś zmieni się na lepsze – i po prostu wybiorą mniejsze zło. A czy pana zdaniem, będzie lepiej? – W Polsce panuje powszechna – i powiedzmy to: zasłużona – niechęć do całej klasy politycznej. Ilość niedotrzymanych obietnic i zerwanych zobowiązań
Kryzys budowlany dopiero się zaczyna
Wygodnie było mówić, że ta „wstrętna Blida” uchwaliła eksmisje na bruk, a jednocześnie korzystać z tego rozwiązania. Rozmowa z Barbarą Blidą, posłanką SLD Czy w przyszłym rządzie będzie pani odpowiadać za sprawy budownictwa? – Budownictwem zajmowałam się i będę zajmować się zawsze, jednak już nie w rządzie. Kierowanie tym resortem było wielką przygodą – ale wystarczy, zwłaszcza że ranga budownictwa w strukturach rządowych wyraźnie się obniżyła. Likwidacja Ministerstwa Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa była błędem. W krajach dynamicznie






