Archiwum
O co chodzi?
Bez uprzedzeń Nikt nie powiedział przekonująco tyle złego o premierze Buzku, co on sam o sobie w mało treściwym poza tym wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. Popełnił coś zbliżonego do eutanazji politycznej, przyznając się, że o wysokości deficytu budżetowego dowiedział się dopiero 8 sierpnia i że ta wiadomość była dla niego niespodzianką. Mieliśmy więc premiera nie umiejącego przewidywać skutków swej polityki ani na cztery lata na przód, ani nawet na klika miesięcy. Jeżeli nie przewidywał, to może nie interesował się faktami decydującymi
Śmierć nie grozi grabarzom Rzeczypospolitej
ZAPISKI POLITYCZNE Katastrofa finansów państwa polskiego skłania mnie do ustanowienia tytułu Grabarza III Rzeczypospolitej. Można ustanowić także różne wersje tego odznaczenia, np.: Honorowy Grabarz, lub dodać stosowne do zasług klasy: Grabarz I klasy itd., aż do trzech albo pięciu szczebli. Na początek chciałbym uczcić osobę szczególnie aktywną w dziele, które jakiś satyryk już ochrzcił mianem dość okrutnym, lecz wydaje się, że sprawiedliwym. Powiedział tak: „Cztery lata i pogrzeb”. Lata mijają, pogrzeb
KTO KOGO
Izabella Cywińska o Krystynie Czubie: Pani senator Czuba zagroziła nawet, że lud wyjdzie na ulice, jak TVP zdecyduje się powtórzyć serial („Bożą podszewkę”). Jerzy Gruza o Violetcie Villas: Nigdy nie zapomnę morderczego zbliżenia Violetty Villas zdyszanej, spoconej, z rozlewającym się makijażem po wyczerpującym koncercie – zbliżenia, które realizator niefrasobliwie zafundował telewidzom. Ryszard Rynkowski o sobie: Zawsze uważałem, że gdyby urodził mi się syn, byłoby mi łatwiej. Stanisław Różewicz o Kornelu Filipowiczu: Założył na głowę
Dylemat Belki
KUCHNIA POLSKA A więc stało się. Nie chodzi mi o zdymisjonowanie ministra Bauca. Jest to gest teatralny, zważywszy, co może zdziałać nowa minister finansów w ciągu trzech tygodni do wyborów. Poprzestawiać rubryki w budżecie? Natomiast grupa niezależnych ekspertów potwierdziła obliczenia ministra Bauca, według których deficyt budżetu na rok 2002 wynosić będzie 88, a w porywach może i 93 miliardy złotych. Bauc nie blagował więc, najwyżej – jak twierdzą eksperci – odrobinę panikował. Każdy by panikował na jego
Andrzej Seweryn – subtelny monolit
CHARAKTER (Z) PISMA Głęboko uczuciowy – bywa ekscentryczny i porywczy. W razie potrzeby jednak stać go na wiele zdrowego rozsądku. Skłonny wytyczać sobie nader śmiałe plany, które realizuje nawet kosztem własnego zdrowia. Trudny jako partner w życiu i współpracy: bardzo pracowity, acz rewolucyjnie usposobiony; szlachetny, prawy, uczciwy i godny zaufania – wobec innych okazuje się zawsze niezawodny, stały w uczuciach oraz gotowy w razie konieczności do ponoszenia nawet ciężkich ofiar. Nastawiony
Notes dyplomatyczny
Tydzień temu pisaliśmy, jak to ambasador RP w Japonii, Jerzy Pomianowski, zapraszał głównego księgowego ambasady do boksowania. Ambasador trenuje sporty walki, jest prezesem Polskiej Federacji Aikido, więc pewnie tu czuł swoją przewagę. No, ciekawe co by zrobił, gdyby firmy japońskie, którym ambasada zalegała (bądź zalega) z pieniędzmi, przystały na taką formę rozwiązywania sporów? A przedstawicielstwo III RP cieszy się wśród japońskich firm nie najlepszą reputacją. Rzecz bowiem w tym, że podczas budowy ambasady Jerzy Pomianowski zamawiał wyposażenie,
Śmierć i biskupi
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Na kogo nie głosować w najbliższych wyborach, wskazali biskupi katoliccy zebrani na jasnogórskich wałach. Tradycyjnie nie wskazali konkretnych partii politycznych. Jedynie tych, którzy są za „aborcją”, nie chronią życia od poczęcia aż po jego kres, propagują „związki partnerskie”, „eksperymenty genetyczne” i „eutanazję”. Ci nie są zgodni z „chrześcijańskimi” wartościami, zatem niewarci nawet krzyżyka na listach wyborczych. Trudno o bardziej obłudny apel. W tych wyborach parlamentarnych wymienione przez biskupów katolickich problemy nie są przedmiotem przedwyborczych debat. Nawet jeśli się pojawiają, to nie budzą społecznych
Tańczę, więc jestem
Od kankana i flamenco po western show i taniec kotów – Taniec to ruch, a ruch to życie. Dlatego taniec sprawia, że krew szybciej płynie, że jestem szczęśliwa – mówi Joanna Rataj tańcząca w Formacji Tanecznej M6, prowadzonej przez Stowarzyszenie Studentów Campus w Warszawie. To jedna z nielicznych grup tanecznych na terenie Polski biorąca czynny udział w imprezach studenckich. Dziewczyny wierzą, że taniec jest świetnym sposobem na życie. I prawdopodobnie to pozwala im (pomimo wielu wyrzeczeń i męczących treningów) prezentować się na scenie
Za dużo mam pragnień
Stanisława Celińska aktorka teatralna, filmowa, piosenkarka. Słynne role w „Matce” Witkacego, „Balu manekinów” Jasińskiego, „Operze za trzy grosze” Brechta. Blisko 60 ról w Teatrze Telewizji. Znaczące nagrody, m.in. Ministerstwa Kultury za rolę w „Spisie cudzołożnic” Jerzego Stuhra. 1. Kiedy Pani zrozumiała, że jest już dorosła? – Niedawno. A stało się to w momencie, gdy zamiast zrealizować pewną swoją zachciankę, powiedziałam sobie: stop, jeszcze to przemyślę. 2. Jakie wspomnienie z dzieciństwa Panią prześladuje? –






