Archiwum
Listopadowy Beskid Sądecki
To chyba ostatnia okazja, żeby przed zimą wyruszyć na górską wycieczkę. Proponujemy wyprawę w Beskid Sądecki. To dobre miejsce na kilkugodzinne trasy – niezbyt trudne, ale nie nudne. Startujemy w Żegiestowie, małej uzdrowiskowej wsi nad Popradem. Na tutejszej stacji zatrzymują się wszystkie pociągi, włącznie z ekspresami. Kilkaset metrów od stacji skręcamy w boczną asfaltową drogę prowadzącą w górę przez wieś. Po obu stronach, zwłaszcza po lewej, za potokiem stoją drewniane wille i pensjonaty, niektóre kilkudziesięcioletnie. Na końcu wsi wchodzimy na ścieżkę wiodąca przez bukowy
Miasta na skałach
Wieczory z Patarafką To wygląda mniej więcej tak: jedzie się przez bezludzie, przez skaliste zwaliska, przez góry i zupełnie niespodziewanie zza kolejnego zakrętu wyłania się bajkowe miasto na górze, otoczone przepaściami, ogrodami, lasami palm i cyprysów, warowne, strzelające wieżami kościołów i alkazarów (czyli warownych zamków), wyłożone błękitnymi kafelkami, idealnie odnowione i idealnie czyste. Autokar tam nie wjedzie, uliczki są w typie warszawskich kamiennych schodków. To Segowia, Avila, Cuenca, Toledo, Ronda. I inne, mijane przejazdem. Piekielny
Ani pogrom, ani odwet
Zajścia antyżydowskie we Lwowie w 1918 roku Mało kto pamięta sprawę zajść antyżydowskich we Lwowie zajętym 22 listopada 1918 r. przez wojsko polskie. Do wystąpień tych doszło tego samego dnia i nazajutrz. Poseł żydowski, B. Hauser, określił w Sejmie liczbę ofiar lwowskich zajść na 60, Żydowski Komitet Ratunkowy na 72, a ustalenia Gminy Żydowskiej wykazały, że od l listopada do 20 grudnia zmarło we Lwowie śmiercią naturalną lub gwałtowną 68 osób wyznania mojżeszowego. Za udział w zajściach antyżydowskich
Kolor polskiego patriotyzmu
Zapiski polityczne 6 listopada 2002 r. Lada moment ukaże się w księgarniach dwutomowa praca o wielkiej doniosłości historycznej, jednakże zagrożona licznymi zaprzeczeniami i potępieniami smutnych prawd, jakie zawiera. Mówię o „Studiach” i „Dokumentach” wydanych przez Instytut Pamięci Narodowej, jako plon dwuletniej pracy 30 historyków i prawników z IPN, PAN oraz Uniwersytetu w Białymstoku. Rzecz dotyczy masakry Żydów urządzonej zaraz po wejściu wojsk niemieckich na tereny zajęte dwa lata wcześniej przez bolszewików, którzy uciekając w popłochu z terenów
Dwa zamachy
Są dwie radykalnie sprzeczne wersje, a właściwie interpretacje taktyki, jaką zastosowała Moskwa, ażeby zlikwidować atak czeczeńskich terrorystów na teatr pełen widzów. Większość ekspertów uważa, że użycie narkotyzującego gazu było nieodzowne, albowiem udaremniło odpalenie wybuchowych ładunków przez kobiety-kamikadze. Krytycy utrzymują jednak, że należało już to wprowadzić do akcji specjalistów z Zachodu, już to zadbać o należyte odtruwanie wszystkich zagazowanych. Jeżeli jednak przymierzyć tragedię moskiewską do amerykańskiej sprzed roku, dostrzeżemy – przy wszystkich zachodzących
Prywatny Kawałek Nieba
Firma Komers International zdobyła I miejsce w ogólnopolskim konkursie „Rolnik Farmer Roku 2001” W dawnym PGR Goszyn, który dziś stanowi własność rodziny Mądrych, czas idzie własnym rytmem. Okolica piękna, dużo przestrzeni, teren pagórkowaty. Uliczka równo wybrukowana, wzdłuż niej czyste, zadbane domki. Czyste są też obejścia i zadbane ogródki. To dawne osiedle pegeerowskie. Uliczka kończy się kutą bramą, za którą stoją walce silosów i zabudowania nowoczesnej gorzelni. – Spotkałem się
Oskarżanie bez dowodów
Śledztwo w sprawie kongijskiej inwestycji KGHM zostało prawomocnie umorzone Prokuratura w Katowicach utrzymała w mocy swoją decyzję o umorzeniu postępowania w sprawie inwestycji KGHM w Kongo. Ponownie uznano, iż zakup złoża Kimpe był eksperymentem gospodarczym w granicach dopuszczalnego w biznesie ryzyka. Taki był punkt widzenia ekspertów. Prokuratura katowicka podzieliła go po trzyletnim śledztwie, w czasie którego rozpatrywała niewątpliwie wszelkie aspekty owej umowy. Inny jednak pogląd na sprawę miał dziennik „Rzeczpospolita”. W sążnistym artykule opublikowanym 3
Radio na dzień dobry
Recepty na poranną audycję są różne. Od jak największej ilości muzyki po ambitne zasypywanie słuchaczy informacjami „Jeżeli zdobędziecie słuchaczy rano, to w ciągu dnia musicie się tylko starać, aby zatrzymać ich jak najwięcej”, głosi stara radiowa maksyma. Nic dziwnego, że szefowie wszystkich stacji wychodzą ze skóry, by przyciągnąć odbiorców właśnie do swojego programu, a dziennikarze robią, co mogą, by zainteresować audytorium właśnie swoją audycją. Tym bardziej że ranek to dobry czas na walkę o słuchacza. Radio codziennie towarzyszy
Imię z telewizji
Wiele mówią o naszym wieku, rodzicach, miejscu urodzenia Co kilka lat na jednym podwórku pojawia się kilkoro dzieci noszących to samo imię. – W każdej grupie mamy trzy, cztery Ole, Julie, Marysie, tyle samo Antków, Franków, Jasiów i Kubusiów – mówi pani Renata z warszawskiego przedszkola. – A kilka lat temu było najwięcej Patryków, Kamili, Klaudii i Natalii. Te popularne imiona są kłopotliwe, wprowadzają zamieszanie, często trzeba wołać dzieci po nazwisku, żeby było
Hollywood mi się przydarzyło
W Ameryce dostałem ciężką lekcję życia i skromności Rozmowa z Janem A.P. Kaczmarkiem, kompozytorem – Ilu jest w Ameryce kompozytorów czynnych zawodowo? – Około tysiąca. – Pan jest, jak czytałam, w czołówce rankingu. – Dosyć wysoko. Mam sporo propozycji. W Ameryce każdemu się przydziela jakąś etykietkę, ja jestem zakwalifikowany jako autor muzyki do dramatów, filmów historycznych i romansów. – Zabiega pan o pracę w filmie czy raczej producenci zabiegają o pana? – To działa







