Archiwum
Spirala stresu
Nikt już nie marzy, by uniknąć stresu, ale żeby od niego nie umrzeć Zastanów się – jesteś Zorbą czy Scarlett? Czy w trudnej sytuacji zachwycasz się urodą katastrofy, czy mówisz sobie, że pomyślisz o tym jutro? A może rozładowujesz stres alkoholem, co niesie większe ryzyko niż twoje złe przeżycia emocjonalne. Właściwie teraz coraz powszechniejsza jest świadomość, że dotychczasowe rutynowe zalecenie: „proszę unikać stresów” winno być zastąpione stwierdzeniem: „proszę nauczyć się lepiej sobie z nimi radzić. I stąd pytanie
Podglądanie hip-hopu
Wybierając zdjęcia, miałem dylematy, czy powinienem pokazywać rapera X skręcającego jointa lub rzucającego krzesłem Michał Kołyga, fotograf, autor pierwszego w Polsce albumu fotografii o hip-hopie – W środowisku fotografów kojarzony jesteś głownie z hip-hopem. Skąd właśnie takie zainteresowanie? – W latach 1996-1998 współpracowałem z wieloma pismami muzycznymi, które podchwyciły temat wychodzącego na światło dzienne hip-hopu. Tworzyły się pierwsze składy, ludzie zaczynali rymować. Pewnego razu zupełnie przypadkowo zostałem wysłany przez redakcję
Śmierć w Dolinie Płaczu
W czasie wojny w 1973 roku syryjski czołgista nie dojechał do szpitala, jak mu to obiecała izraelska ekipa telewizyjna. Zastrzelono go Wkręcając papier w maszynę do pisania, gwałcę poniekąd święte prawo religii mojżeszowej. W żydowski Jom Kippur, czyli w Sądny Dzień, obchodzony jak zwykle na początku października, nie wolno bowiem spożywać posiłków, siadać za kierownicą i pracować. Ale moje pisanie odbiega tym razem od codziennej pracy. Stanowi jedynie próbę zanotowania kilku faktów na użytek sprawy sądowej o przestępstwo przeciwko
+ VAT
Ministerstwo Finansów wspólnie z rządem, z powodu tego, że nie chce albo nie może zredukować swoich ciotek i kuzynek pracujących w rozdętej ponad miarę administracji, szuka rozpaczliwie pieniędzy, które pokryją budżetową dziurę, nie krzywdząc zatrudnionej rodziny, stąd też między innymi pomysł opodatkowania dochodów ochotniczych straży pożarnych. I teraz wszystko, co ochotniczy strażak zarobi na wiejskiej zabawie po to, żeby mieć na nowe sikawki i benzynę potrzebną do jazdy, kiedy ochotnicza syrena zawyje na alarm, fiskus przekaże urzędnikom, którzy w tym
Czwarta zmiana
Wielobrygadowy System Pracy utrudnia życie górników. Ale niewprowadzenie go odbiera szansę na dalszy rozwój Polskiej Miedzi Kiedy na światowych rynkach cena miedzi jest wysoka i dolar stoi mocno, łatwiej nam się żyje. Ale musimy żyć również wtedy, gdy złoty wzmacnia się w stosunku do dolara, a miedź tanieje – tak twierdzi prof. Stanisław Speczik, prezes Polskiej Miedzi SA. Z najprostszych rachunków wynika, że każdy grosz, o który złotówka zyskuje w stosunku do dolara, to dla KGHM strata roczna 10
Inni
Kuchnia polska Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Ale dwie, trzy? Obejrzałem więc ostatnio jeden po drugim trzy nowe filmy polskie. Są to „Warszawa” Dariusza Gajewskiego, „Żurek” Ryszarda Brylskiego i „Zmruż oczy” Andrzeja Jakimowskiego. Nie będę wdawał się w polemikę, czy „Warszawa” słusznie obsypana została nagrodami przez festiwalowe jury w Gdyni (niesłusznie). Ważne natomiast jest dla mnie to, że te trzy filmy, łącznie z kilkoma oglądanymi już wcześniej, zaczynają układać się w pewną całość. Są po prostu inne.
Kupa świąt
Z gadziej perspektywy Hongkong. Ach, gdybyśmy byli Hongkongiem, słyszę często z ust biznesmenów naszych, polityków, a nawet dziennikarzy. Bo zdarzają się w naszym kraju i tacy, którzy patrzą dalej niż skraj chaty naszej. Chiny. Chiny mają co roku wzrost rzędu przynajmniej 6%. O tym już nasi ekonomiści, politycy, a nawet dziennikarze wiedzą. No i Wietnam. Ten też ma wzrost ponadsześcioprocentowy. Ale o tym już mało kto wie. Poza tym to jeszcze mozolne pomnażanie dobytku skromnego. W
Notes dyplomatyczny
No to mamy debiut artystyczny. Jerzy Pomianowski, były ambasador w Tokio, pokazał się publiczności jako komentator. A komentował na łamach „Rzeczpospolitej” wybory w Japonii. Tytuł całego dzieła brzmiał dosyć jednoznacznie: „Więcej demokracji w Japonii”. Z czego wynikało, że zdaniem Pomianowskiego, wcześniej demokracji w tym kraju było mało, a teraz jest trochę więcej. Nie, nie, nie na tyle, by powiedzieć, że Japonia jest pełną demokracją, taką jak na przykład Stany Zjednoczone czy Polska, ale wystarczająco dużo, by stwierdzić, że idzie w dobrym
Ameryka moja miłość, Ameryka mój ból
Fascynacja Kilka lat temu zwracałem uwagę na pewne nowe i niepokojące zjawiska wyrażające się w rosnącej arogancji administracji Clintona, przeciw czemu występował nawet H. Kissinger. Spotkała mnie ostra reprymenda za „antyamerykanizm”. Artykuł wydrukował dopiero „Przegląd”. Zaskoczyło mnie to, ponieważ nadal jestem zafascynowany Ameryką, jej społeczeństwem, chociaż może nie aż tak jak na początku lat 60. „Udokumentowaną” fascynację Ameryką wyniosłem z lektur przebogatego osobistego archiwum mego nauczyciela i przyjaciela, Oskara Langego,
Prezydentka i transseksualista
TELEDELIRKA Kobiety po cichu, nie ogłaszając wszem wobec, wzięły się za własne wykształcenie. Metoda małych kroków dała efekty. Mimo kłód rzucanych pod nogi przez niechętnych facetów oraz, a może przede wszystkim, przez zastany układ wymagający od „niewiasty” – czyli tej, która nie wie – by po małżeńskim seksie zaszła jak słońce, by wzejść po dziewięciu miesiącach w pokoju dziecinnym obok kuchni, żeby mogła doglądać bigosu, jakiego sobie narobiła, otóż mimo wszystko okazało się, że kobiet z dyplomem jest







