Archiwum

Powrót na stronę główną
Zdrowie

Ten straszny seks oralny

Czy miłość francuska może doprowadzić do nowotworu? Media uderzyły na alarm. Oto miłość francuska może się skończyć rakiem jamy ustnej i gardła. „Seks oralny rozprzestrzenia wirusy wśród kobiet i mężczyzn”, ostrzegł amerykański dziennik „Houston Chronicle”. Konserwatywny serwis informacyjny Fox News stwierdził z całą pewnością, iż wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) został obecnie zidentyfikowany jako jeden z najważniejszych czynników powodujących nowotwory jamy ustnej i gardła. Brytyjski magazyn popularnonaukowy „New Scientist” wystrzelił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Posiedzisz… to powiesz

Areszt wydobywczy wynalazek IV RP Spędziłam w areszcie rok i trzy miesiące, nie byłam przesłuchiwana. Prokurator spytał tylko, czy syn jest oficerem ABW. Rozumiałam, że przyczyną aresztowania jest próba wymuszenia określonego zachowania na moim synu”, mówiła Stanisława Chmielewska. Syn, oficer zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej, został zatrzymany nieco wcześniej, matka uważa, że padł ofiarą rozgrywek między politykami a służbami specjalnymi. Podobno usłyszał: „Podpisuje pan to, co chcemy, i wychodzicie razem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wojna kontraktorów

Irak stał się rajem dla prywatnych ochroniarzy. Dla wielu także piekłem Dziś był dobry dzień. Nikt nie zginął ani nie został ranny. Jutro będzie inaczej – zapisał w swym dzienniku niemiecki kontraktor Gunny. Były żołnierz Bundeswehry pojechał do Iraku, aby chronić konwoje i ludzi tym razem prywatnie – za 500 wolnych od podatku dolarów dziennie. Pracę znalazł za pośrednictwem firmy Bodyguard Academy, rekrutującej fachowców do tak niebezpiecznej roboty. Firma nie ma uprzedzeń

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Sprawy śmierci Blidy cd.

Dlaczego milczy Emil Melka? Czy ABW zatrudnia głuchych? Najprawdopodobniej w tym tygodniu będą miały miejsce kluczowe, odwlekane od tygodni, przesłuchania dotyczące wyjaśnienia okoliczności śmierci Barbary Blidy. Przesłuchiwani mają być prokuratorzy prowadzący sprawę. „Jak będą prokuratorzy przesłuchiwani, to rzucę wszystko i pojadę do Łodzi – mówi mecenas Leszek Piotrowski, pełnomocnik Henryka Blidy. – Będę zawiadomiony i będę uczestniczył. Czekam na to. Zadam prokuratorom pytanie, dlaczego kazali zatrzymać Barbarę Blidę”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dlaczego Zbigniew Ziobro wciąż nie może sobie poradzić ze stadionowym bandytyzmem?

Maciej Polkowski, dziennikarz sportowy Trzeba odżałować parę złotych i pojechać do krajów, którym się udało, np. do Anglii, i to, co dobre, przenieść na nasz grunt. Sam prowadziłem klub kibica i wiem, że jeśli dochodzimy do fazy chamstwa i przemocy, to nie ma już możliwości działań perswazyjnych. Potrzebna jest żelazna konsekwencja, sytuacje, za które się karze, powinny być klarownie i jasno ustalone. Ministrowi Zbigniewowi Ziobrze wydaje się, że wie wszystko i nie chce słuchać rad. Jeśli będzie się przestrzegać z żelazną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

O złagodzeniu strajku nie ma mowy

Jeśli rozmowy lekarzy z rządem miałyby się toczyć w takim tempie jak obecnie, to zakończą się około roku 2011 Maciej Niwiński,przewodniczący śląskiego OZZL, członek prezydium komitetu strajkowego lekarzy – Jakie nastroje panują wśród strajkujących? Czy możliwe jest złagodzenie waszego stanowiska w sporze z rządem? – O złagodzeniu nie ma mowy, nie ma też po temu żadnych powodów. Myślę, że strajk będzie się rozszerzać. Już mamy sygnały, że niebawem przystąpi do protestu 47 szpitali w województwie łódzkim.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Polak gryzie Polaka

Dwie panie psycholog znalazły lekarstwo na naszą nieufność i zawiść Marek Koterski przed kilku laty w proroczym filmie „Dzień świra” pokazał polski zaścianek i infantylną mentalność, a jako bohatera wybrał sobie wykształciucha, nauczyciela języka polskiego, który wstydzi się kilkusetzłotowej pensji, co miesiąc wypłacanej w kasie. Pokazał też otoczenie owego świra, egoistyczny, nieufny ludek, który modli się wieczorami, aby sąsiadowi stało się coś złego, albo przynajmniej nieprzyjemnego. Dziś mamy taki dzień świra

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Sygnały z Rozbrat

Stary budynek SLD przy Rozbrat ma za sobą różne fazy. Dla mnie jest on swoistym barometrem aktualnej pozycji lewicy. Jak wypełnia się ludźmi, to znak, że lewica znowu zaczyna być komuś potrzebna. Pierwszym zwiastunem poprawy notowań są media. Instynkt prowadzi je zwykle w te miejsca, gdzie mogą się dziać rzeczy ważne. Dziennikarze tłumnie przybyli na konwencję programową SLD. I nie zawiedli się. To oczywiście mój pogląd, bo każdy usłyszał, co chciał, zarówno ci, którzy chętniej sytuują partię

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Wybiórcza wrażliwość posła Mularczyka

Jak doniosły media, Pan Poseł Mularczyk poczuł się dotknięty wypowiedzią prof. Zolla. Co tam dotknięty, poczuł się przez profesora zniesławiony. Poseł Mularczyk jest człowiekiem konsekwentnym. Skoro się poczuł zniesławiony, napisał prywatny akt oskarżenia przeciw prof. Zollowi. Będzie go ścigał w sądzie karnym. To nie wszystko. Media doniosły, że poseł Mularczyk nie poprzestanie na sprawie karnej o zniesławienie. Poseł Mularczyk jak zawsze pójdzie na całość. Poseł Mularczyk jeszcze dodatkowo pozwie Zolla do sądu cywilnego o naruszenie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Zahipnotyzowany kraj

Społecznikowska i liberalna frakcja inteligencji akademickiej w bardzo oględnych słowach ostrzega przed niebezpieczeństwem, jakie rządy Kaczyńskich i ich hiperkatolickiego koalicjanta stwarzają dla demokracji w Polsce. W odpowiedzi na to osoby rządowe oraz uprzedzający ich życzenia dziennikarze odpowiadają, że demokracja kwitnie, na co najlepszym dowodem jest oczywisty fakt, że ostrzegacze nie siedzą jeszcze w więzieniu. Powołują się też na to, że większość tzw. społeczności akademickiej jest zadowolona i nie zgłasza zastrzeżeń co do jakości panującego ustroju demokratycznego. Warto się zastanowić, kto wymowniej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.