Archiwum
Czy Polacy potrafią cieszyć się życiem?
PRO Krzysztof Daukszewicz, satyryk, felietonista Ja potrafię i jestem Polakiem, choć nie będę mówił jak nasz pan prezydent – Polska, czyli ja. Trudno się wypowiadać za wszystkich, ale wydaje mi się, że wiele zależy od nastawienia. Jesteśmy raczej malkontentami, ale po wielu doświadczeniach, jakie dostaję od losu, staram się to, co w miarę przyjemne, brać dla siebie, korzystać z życia, bo inaczej to jest bez sensu. Staram się też otaczać takimi ludźmi, którzy myślą podobnie i prezentują pozytywne
Polityka dworska i polityka prawdziwa
O hakach, pomnikach, obsuwającym się Kościele i gen. Jaruzelskim… Prof. Karol Modzelewski – Panie profesorze, chciałbym, jak co roku, porozmawiać z panem o polityce, ale patrząc na informacje, które wypływają z gazet, zastanawiam się, czy one mogą być interesujące? To nie jest polityka, to są dworskie gry, na zasadzie kto co komu powiedział niemiłego… – Ja odnoszę wrażenie, że obywatele demokratycznego państwa zachowują się trochę jak kibice. Że ich zainteresowanie jest związane ze szczególną meczową psychologią. Ale być może nie powinienem się
Instytut Polowania Narodowego
Po dziesięciu latach obowiązywania ustawy o IPN widać, że to katastrofa Od jakiegoś czasu IPN przysyła mi swoje książki. Otrzymałem tegoroczny hit, dzieło Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka „SB a Lech Wałęsa”, wcześniej – olbrzymi „Atlas polskiego podziemia niepodległościowego”, kiedy indziej – album Jacka Pawłowicza „Rotmistrz Witold Pilecki”, po drodze szereg mniejszych lub większych pozycji. Instytut zdaje się do mnie przemawiać: „Wciąż mnie krytykujesz, a patrz, ile dobrego robię. Ile spraw przypominam,
Notes dyplomatyczny
Są chwile, kiedy nie ma potrzeby pisania czegokolwiek, wystarczy cytować siebie. O Tomaszu Lisie, i o tym, jakie będą z nim kłopoty pisaliśmy w tym miejscu kilkakrotnie. Przestrzegaliśmy ministra Sikorskiego, że wysyłając go do Vancouver popełnia błąd, że Lis ma kłopoty z alkoholem i że jest kwestią czasu kiedy jego kłopoty staną się kłopotami Rzeczypospolitej. No i co? I grochem o ścianę. A wydarzenie, samo w sobie, jest dosyć ciekawe. Po pierwsze, dziwne jest zachowanie samego Lisa. To, że już po czterech tygodniach od przyjazdu
Orzeł i doktorat dla Elie Wiesela
Prof. Elie Wiesel, laureat pokojowej Nagrody Nobla, autorytet moralny i twórca pojęcia Holokaust na określenie żydowskiej tragedii zagłady, otrzymał w Nowym Jorku swój pierwszy polski doktorat honorowy nadany mu przez Uniwersytet Gdański i Nagrodę Orła Jana Karskiego. Uroczystości wręczenia zostały połączone w jedną i odbyły się w niezwykle uroczystej oprawie w siedzibie Stałej Misji RP przy ONZ na nowojorskim Manhattanie. Jej gospodarzem był szef placówki, ambasador Andrzej Towpik. Przybyli licznie przedstawiciele środowisk żydowskich
Generał i jego agent
Teledelirka Amerykańskie służby CIA ujawniły raporty Kuklińskiego. I co? I nico. Każdy może je sobie tłumaczyć, jak chce, gazety bardziej obiektywne w tytułach wymieniają zasługi Jaruzelskiego, inne piszą wołami o jego tchórzostwie. Manipulacja jest bożkiem tytułu, potem w tekście drobnym drukiem mówi się, co dobrego widział Kukliński w generale. Obie te postacie, generał i jego agent, mają wymiar tragiczny, ale kto by się nad tym zastanawiał, gdy nadarza się okazja, przedświąteczny rabat na opluwanie, to opluwa
Tylko groźba inwazji ratuje stan wojenny
LICZNIK PREZYDENCKI Do końca kadencji „Prezydenta Swojego Brata” zostało 676 dni (mniej niż dwa lata). Wracam jeszcze do problematyki stanu wojennego. W środowej „Trybunie” była informacja o wizycie gen. Jaruzelskiego w redakcji i takie oto omówienie fragmentu jego wypowiedzi: „Generał ubolewał nad tym, że argumenty tych, którzy starają się w mediach bronić racji uzasadniających wprowadzenie stanu wojennego, są zbyt defensywne i nie sięgają do najważniejszych kwestii. Zwrócił uwagę, że nadrzędnym argumentem na rzecz decyzji wprowadzonej w życie
W moim niewidzeniu
Gdy Ewa Lewandowska zaśpiewała „Ave Maria” w programie „Mam talent”, zachwyciła całą Polskę Ewa ma piękne, duże oczy. Niebieskie, czasem trochę zielone. Niestety, te oczy powoli umierają. Ale ona się nie poddaje. Jej brawurowe, a zarazem delikatne „Ave Maria” zrobiło wrażenie na wszystkich. Nawet Kuba Wojewódzki, juror programu „Mam talent”, już nie nabijał się z pieska, który wszedł z Ewą na scenę. Wyjąkał tylko: – Jestem na tak. Pozostałe jurorki nie kryły entuzjazmu. Agnieszka Chylińska:







