Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Męski punkt widzenia – rozmowa z dr Andrzejem Depko

Od atawizmu w pierwszej ocenie kobiet my, mężczyźni, nie jesteśmy w stanie się uwolnić Z badań amerykańskiego psychologa dr. Davida M. Bussa wynika, że idealna partnerka powinna być młoda, mieć wąską talię, dość szerokie biodra, a biust niekoniecznie duży. – I nic w tym dziwnego. Wąska talia jest charakterystyczna dla kobiet młodych, które ukończyły okres dojrzewania, ale jeszcze nie rodziły. To sygnalizuje mężczyźnie, że kobieta jeszcze nie rozpoczęła życia seksualnego – wąska talia jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy dzień bez uśmiechu jest dniem straconym?

Prof. Jacek Kurczewski, socjologia obyczaju, UW Dzień bez uśmiechu jest dniem straconym podwójnie. Jeśli sami się nie uśmiechnęliśmy, to znaczy, że nic miłego nam się nie zdarzyło ani nie przyszło na myśl. Jeżeli do nas nikt się nie uśmiechnął, to znaczy, że to widać. A jeśli my się uśmiechniemy do kogoś bez powodu, to może ktoś bez powodu do nas się uśmiechnie. I to będzie prawdziwa korzyść dla obydwu osób. Prof. Jan Grad, filozof, kulturoznawca, UAM Dzień bez uśmiechu jest dniem straconym, jeśli życzliwy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Litewski problem z AWPL

Z BLOGOSFERY Litewscy politolodzy mają z Akcją Wyborczą Polaków na Litwie (AWPL) spory problem. Trudno bowiem zaszufladkować tę partię, a jeszcze trudniej zaakceptować. W sensie ideologicznym to niewątpliwie skrajna narodowo-katolicka prawica, która zawiera koalicje rządzące… wyłącznie z lewicą. Spora część jej aktywu, szczególnie tego starszego wiekiem, wywodzi się w prostej linii ze środowiska tzw. autonomistów, którzy na Litwie są traktowani nie inaczej jak sojusznicy Kremla i przeciwnicy litewskiej niepodległości. AWPL sprawuje rządy w podwileńskich rejonach od blisko 20

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Co na to IPN?

W „Przeglądzie Tygodnia” („Angora” nr 32) można przeczytać o nietypowym pozwie, jaki w Trybunale Sprawiedliwości w Hadze złożył kenijski prawnik Dola Indidis. Otóż zapragnął on – za śmierć… Jezusa – postawić w stan oskarżenia cesarza rzymskiego Tyberiusza, Poncjusza Piłata, niektórych faryzeuszy, króla Heroda, Republikę Włoch i Państwo Izrael. W uzasadnieniu napisał m.in.: „W związku z selektywnym i złośliwym oskarżeniem w toku stronniczego, pełnego uchybień i opartego na uprzedzeniach procesu złamane zostały przysługujące mu prawa człowieka”. Rzecznik

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Powrót Ujazdowskiego do szkoły

To ci dopiero niespodzianka. Co tam niespodzianka? To trzęsienie ziemi. Szkoła PRL-owska odnotowała, bardzo co prawda spóźniony, ale jednak sukces edukacyjny. Po wielu latach od opuszczenia liceum Kazimierz Michał Ujazdowski przypomniał sobie, czego go uczono. Wreszcie dotarło do niego, że nauczyciele zniewolonej szkoły mieli jednak rację. Tak się porobiło, że Ujazdowski przyznał w końcu rację PRL-owskiej polityce w sprawie Ziem Zachodnich. Poszedł nawet dalej i powiedział, że „powinniśmy upamiętnić dokonania Polaków na Ziemiach Zachodnich po 1945 r.”. Ile lat na to potrzebował?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Groźna scjentologia

Działalność scjentologów firmuje wielu celebrytów – również z tego powodu jest ona szczególnie niebezpieczna W imię Kościoła Jedno z moich najwcześniejszych wspomnień związanych ze scjentologią dotyczy rozmowy, która odbyła się, gdy miałam mniej więcej cztery lata. (…) Wiedziałam, że jestem thetanem. Zawsze wiedziałam, że jestem thetanem, i nigdy nie zakładałam innej możliwości. „Thetan” to termin używany przez scjentologów oznaczający ducha nieśmiertelnego, ożywiającego ludzkie ciało, które jest w gruncie rzeczy kawałkiem mięsa, naczyniem dla thetana.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Nasi mniejsi bracia

Chcesz wiedzieć, kim naprawdę jest drugi człowiek? To zobacz, jak traktuje zwierzęta, i wszystko będzie jasne. Trochę upraszczam, ale tylko trochę. Bo gdy patrzę na burzę, którą wywołała, niestrategiczna przecież, decyzja Sejmu o zakazie uboju rytualnego, to widzę, jak daleko ciągle naszemu gatunkowi do cywilizacji XXI w. i jak długotrwała zmiana czeka prekursorów. A zanim nastąpi realny przełom w traktowaniu zwierząt, zwolennicy takich zmian będą mocno dostawać po głowach. Czeka ich pełen repertuar nacisków.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Orzeł i Marianna

Francja jest jedynym krajem w Europie nieposiadającym oficjalnego herbu państwowego. Żadnego ścierwojada, który łączy Rzeczpospolitą (pomijając kolory i liczbę głów) ze wszystkimi jej złowieszczymi rozbiorcami, żadnego gryfa ani jednego lwa… Wynika to przede wszystkim z wielkiego marzenia o jedności narodowej. Lilie byłyby za bardzo regalistyczne i burbońskie. Pszczoły albo orły (ścierwojady) – bonaparystyczne, rózgi liktorskie – niestosownie rewolucyjne. Jednocześnie lud jest spragniony symboli. Kibice wszelkich dyscyplin, lewicowcy i prawicowcy, pielgrzymi i sprzątaczki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Nie marnujmy wysiłków kardiologów

Z powodu braku systemowej opieki 15% tych, którzy przeżyli zawał, umiera w ciągu roku, a co trzeci nie dożywa pięciu lat Od wielu lat na świecie systematycznie spada śmiertelność z powodu chorób układu krążenia. Zawdzięczamy to zarówno rozwojowi kardiologii, zwłaszcza interwencyjnej, jak i zmianie stylu życia. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2011 r. choroby serca i naczyń były przyczyną 45% wszystkich zgonów w naszym kraju (wśród kobiet ich udział wyniósł 51%, a wśród mężczyzn ok.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Konkordat ważniejszy niż konstytucja

To nie umowa z Watykanem, ale jej omijanie przez biskupów, powoduje, że płacimy coraz więcej na Kościół 20. rocznica podpisania konkordatu była znakomitą okazją, a w zasadzie powinna być, do oceny jego zapisów i funkcjonowania. Tak się jednak nie stało. W prasie centralnej poza polemiką Jana Hartmana z Marcinem Przeciszewskim w „Gazecie Wyborczej” temat ten właściwie nie zaistniał, nie wywołał sporów, nie mówiąc już o tym, by był przedmiotem rzetelnej analizy. Politycy prawicy, dla których konkordat jest aktem założycielskim III RP i ich ugrupowań,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.