Archiwum
W szpitalu jak w grobowcu
Mieszkańcy Augustowa nie chcą oddać szpitala powiatowego prywatnej spółce Sprawa wydzierżawiania szpitali przez Centrum Dializa z Sosnowca jest skomplikowana. Spółka, której działania są postrzegane przez pacjentów szpitali i ich pracowników jako szkodliwe dla poziomu usług placówek, jest jednak chętnie zapraszana przez samorządy do dzierżawienia placówek medycznych. Wydaje się, że władze samorządowe ochoczo pozbywają się balastu w postaci zadłużonych szpitali, nie bacząc na koszty społeczne tej decyzji. Centrum Dializa w Sosnowcu zarządza ok. 30 stacjami dializ
Opóźnieni w innowacjach
Będzie dobrze, jeśli w roku 2020 nie wyprzedzi nas Rumunia W latach 2014-2020 w ramach realizacji polityki spójności Polska ma otrzymać 72,9 mld euro, z czego 7,625 mld zostanie przeznaczonych na Program Operacyjny Inteligentny Rozwój. 7 października br. w trakcie konferencji konsultacyjnej na ten temat wiceminister rozwoju regionalnego Iwona Wendel wymieniła nawet kwotę 8,8 mld euro. Szkoda, że większość tych pieniędzy zostanie zmarnowana. Tak jak dziś marnowane są środki z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Zakładnicy generałów
Jak dowódcy AK traktowali ludność cywilną w powstaniu warszawskim Od stycznia 1944 r. (po konferencji Wielkiej Trójki w Teheranie w 1943 r.) Winston Churchill przekonywał premiera Stanisława Mikołajczyka i członków jego rządu, by wyrazili zgodę na zmianę dotychczasowych wschodnich granic Polski według linii Curzona. Odpowiedź władz na uchodźstwie i z okupowanego kraju na argumenty Churchilla była bezkompromisowa: „Wilna i Lwowa nigdy nie oddamy!”. Notabene oddaliśmy w lipcu 1944 r. Po podjęciu przez Komendę Główną Armii Krajowej decyzji o wybuchu powstania
Gęba Palikota
Nie wiadomo, czy Twój Ruch – jak chcą jego twórcy – stanie się poważną i odpowiedzialną partią. Może się okazać, że wyborcom bliższa była gombrowiczowska gęba Ruchu Palikota Owacja dla lidera „Tu powstaje nowa partia” – takie hasło witało wchodzących 6 października do wielkiej hali wystawienniczej przy ulicy Marsa w Warszawie. Ciemne wnętrze rozświetlały jaskrawe światła reflektorów, atmosferę oczekiwania na narodziny nowej siły potęgowała energetyczna muzyka. Rzędy krzeseł
Czy referendum warszawskie ma sens na rok przed wyborami?
Sebastian Wierzbicki, wiceprzewodniczący Rady m.st. Warszawy, przewodniczący stołecznego SLD Jako SLD od początku mówiliśmy, że referendum nie prowadzi do realizacji podstawowego celu, odsunięcia PO od władzy w stolicy. Nawet gdyby doszło do odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz, na jej miejsce premier powoła politycznego komisarza – oczywiście z PO. Z każdym dniem coraz wyraźniej widać, że referendum nie jest inicjatywą obywatelską, jak oczekiwali warszawiacy, ale projektem politycznym PiS, Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, Solidarnej Polski i Ruchu Palikota. Celem tej koalicji jest
Zostaję w domu
A mogło być tak. Gdy Lech Kaczyński został prezydentem RP, na prezydenta Warszawy PiS wystawiło Kazimierza Marcinkiewicza. I zimą 2006 r. niewiele brakowało, by ekspremier z PiS został wybrany. Ciekawe, w jakim miejscu byłaby dziś stolica po latach jego rządów? Można gdybać, ale jedno jest pewne. Trudno byłoby mu postawić zarzut, że nie ma kontaktu z mieszkańcami. Warszawiacy oglądaliby go codziennie. Głównie za pośrednictwem mediów, bo Marcinkiewicz okazał się celebrytą z powołania. Jego żywiołem są zaś występy przed kamerami. Byłby więc Kaz
Bezradność
Osoba chora psychicznie pisze dziesiątki zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ich treść jest już na pierwszy rzut oka niedorzeczna. Prokuratura zawiadomienia przyjmuje, odmawia wszczęcia postępowania, wydaje stosowne postanowienia. Osoba chora pisze zażalenia do sądu. Na pierwszy rzut oka widać, że niedorzeczne. Sąd wyznacza posiedzenia, zażalenia rozpoznaje, utrzymuje w mocy postanowienia prokuratury. Osoba chora dopisuje do swojej listy ludzi będących w spisku przeciwko niej kolejnych sędziów i prokuratorów. Pisze na nich
Polacy na grzybach
Pogoda za oknem dostosowała się do atmosfery w kraju. Szaro, buro i ponuro. Rano smoleńskie mgły nad całym krajem. W nocy zimno. A przez cały dzień mokro i chłodno. Ale ta aura pasuje do narodowych mitów męczeństwa. Nawet Narodowe Święto Niepodległości odbywa się w listopadowej szarudze i dobrze oddaje ducha narodu.W takich właśnie warunkach budzi się atawistyczny pęd Polaków do lasu i na grzyby. Po kompromitacjach piłkarzy, koszykarzy, siatkarzy i innych wyczynowców minister Mucha powinna zbieranie grzybów ogłosić sportem narodowym.
PS do felietonu Jana Widackiego
Zgadzam się w pełni z tezami felietonu Jana Widackiego „Gdy dwa razy dwa równa się kaloryfer” („P” nr 39). Żałuję tylko, że nie postawił kropki nad i. Mój wielki przyjaciel Grześ Miros jest specjalistą w dziedzinie budowy tuneli i metra w konsekwencji. Ponieważ krew go zalewa na widok braku kompetencji i zdrowego rozsądku w tej mierze, w długie wspólne wieczory wyżołądkowywał się przede mną na ten temat. W ten sposób poznałem rudymenty jego pracy i mogę nawet powiedzieć, z pełnym






