Archiwum

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Siad!

Niedobudzeni, w stanie egzystencjalnego drżenia wychodzimy z naszymi pupilami na poranną fizjologię. W miękkim błocie jesieni pełną gębą odchodzi siusianie, paskudzenie, brutalne znaczenie terenu. Zerkając na siebie, ukradkowo, solidarnie zbieramy do woreczka psi odchód. I tylko my wiemy,

Felietony Piotr Żuk

Kiedy zazieleni się Polska?

Ponad 40 lat temu prof. Charles Reich opublikował książkę „Zieleni się Ameryka” będącą pochwałą ruchu protestu, kontrkultury i młodzieżowego buntu. Kiedy pisał tę pracę, jego studentem na Uniwersytecie Yale był Bill Clinton, późniejszy prezydent

Książki

Przychodzi polityk do seksuologa

Gdy w sejmie ktoś krzyczy o seksie, chce czegoś zakazywać i wsadzać do więzień, nie mam wątpliwości, że taki człowiek ma jakiś problem z seksem Część II Zrozumiałe, że wielu polityków miewa problemy seksualne wynikające z zaawansowanego wieku, pracoholizmu czy przeżywanych

Wywiady

O Lwowie bez uprzedzeń – rozmowa z prof. Stanisławem Sławomirem Nicieją

Lwów zauroczył mnie grubo ponad 30 lat temu i będę z nim związany do końca moich dni, bo jest on największą intelektualną przygodą mojego życia. Nie wiem, jak ono by się potoczyło, gdybym przypadkowo, jadąc po studiach na pierwsze w życiu wczasy do Bułgarii, nie znalazł się we Lwowie. Jerzy Janicki, przyjmując do wielkiej rodziny kresowian, nazwał mnie adoptowanym dzieckiem Lwowa – mówi historyk prof. Stanisław Sławomir Nicieja, rektor Uniwersytetu Opolskiego. I dodaje: – We Lwowie nigdy nie spotkałem się z jakąkolwiek agresją wobec mnie czy Polski, nikt mnie nie zaatakował za książkę o Łyczakowie. Coraz więcej Ukraińców rozumie, że nie ma sensu zwalczanie i wymazywanie polskich śladów na Kresach. Nastroje probanderowskie nie są tak głębokie, jak się nam wydaje. Są bardzo krzykliwe, ale nie mają szerokiej akceptacji społecznej.

Sport

Cóż to za łotr ten sędzia!

Ligowy sezon zaczyna się chyba wszystkim dawać we znaki. Kibice gubią się w natłoku meczów, piłkarze słaniają się na nogach, a sędziowie… Sędziowie się „zabawiają” – poraża niefrasobliwość, z jaką popełniają niemal seryjnie błędy. Podejmują decyzje, jak chcą i kiedy chcą. Do końca tegorocznych rozgrywek jeszcze sporo meczów, ale całkiem pokaźnej grupie rozjemców przydałby się już całkowity rozbrat z gwizdkiem, piłką, piłkarzami i boiskiem. Niewesołe refleksje nasuwają się po lekturze zewnętrznej oceny działalności Kolegium Sędziów PZPN. Nie ma dnia piłkarskich rozgrywek, by sędziowie nie popełniali ewidentnych błędów, które często wypaczają wynik meczu.

Obserwacje

Jodłowa mafia

Co to jest stroisz!? – pyta zdziwiony przedsiębiorca. Gdy wytłumaczyłem, kolejne zaskoczenie: – To na tym ludzie też robią pieniądze?– I to duże – potwierdza nadleśniczy Roman Wróblewski z Nadleśnictwa Chmielnik w Górach Świętokrzyskich. – To mafia stroiszowa! Nie obawiam się użyć takiego określenia. Potężny interes. To są zorganizowane grupy przestępcze. Są wśród nich tzw. żołnierze, łamacze i hurtownicy. Obłamują gałęzie jodłowe, wynoszą je na drogę. W nocy przyjeżdżają po nie busami. Łamaczom płacą grosze.Nadleśniczy jest wściekły z bezsilności. Trudno upilnować las. Strażników mało. Kilku na tysiące hektarów lasu. Nie nadążają ze ściganiem złodziei drewna. A tu jeszcze kolejny problem – łamanie gałązek z iglaków i niszczenie drzew. Niektóre jodły wyglądają jak kadłubki.

Kultura

Grechuta romantyczny

W piosenkach Marka Grechuty jest wyczuwalna nie tylko melancholia („ofiarowałem pani pęk czerwonych melancholii”), ale też jakaś logiczna konstrukcja, jak w budowlach, które podziwiał, jeżdżąc z występami po różnych kontynentach. Otoczony w Zamościu kobietami, był przez nie kochany. Obsługiwały go i rozpieszczały: mama, babcia, ciotka. Halina Marmurowska-Michałowska, dawna miłość Grechuty, wspomina: – Marek był chodzącym wdziękiem, romantyzmem i wrażliwością. Dyżurny artysta na wszystkich akademiach, śpiewał między innymi przeboje Paula Anki. Miał ogromne powodzenie. Dla Marka rozstanie z Haliną było jak sądny dzień. – Przeżył wstrząs – uważają jego bliscy.Teraz w Zamościu do rzekomej zażyłości z piosenkarzem przyznają się różne kobiety. Fragmenty książki Marty Sztokfisz „Chwile, których nie znamy. Opowieść o Marku Grechucie”.

Świat

Angela trzyma się mocno

Niespodzianki nie było. W Niemczech rządy obejmie wielka koalicja CDU/CSU i SPD z Angelą Merkel na czele. Ster przejmą dwie potężne partie, a nieliczna opozycja w Bundestagu zostanie zmarginalizowana.„Jesteśmy wielką koalicją, aby wykonać wielkie zadania, zapewnić solidne finanse, solidny dobrobyt i bezpieczeństwo socjalne”, oświadczyła kanclerka. Komentatorzy stwierdzili jednak, że to przesada. Chadecy i socjaldemokraci zapewnią swojej klienteli jakieś dobrodziejstwa, ale na konieczne reformy się nie zdecydowali.

Świat

Szkockie sny o potędze

Regionalny rząd Szkocji energicznie dąży do niepodległości. 18 września 2014 r. zostanie przeprowadzone referendum w tej sprawie. Mniej więcej 4 mln uprawnionych do głosowania odpowie tylko na jedno pytanie: Czy Szkocja powinna się stać niepodległym państwem?
Według sondażu, który przeprowadził dziennik „Sunday Times”, za niepodległością opowiada się 38% Szkotów, aż 47% jest przeciw. Ale nikt nie potrafi przewidzieć, jak zagłosują. Centrolewicowy dziennik „The Guardian” napisał, że być może nowa Szkocja stanie się państwem bardziej ludzkim niż Wielka Brytania.

Świat

Korupcja jak samba – jest wszędzie

W Brazylii doszło do historycznego przełomu. Po raz pierwszy dygnitarze wysokiego szczebla skazani za korupcję, pranie pieniędzy, utworzenie organizacji kryminalnej i inne przestępstwa trafili do więzienia. Do tej pory czołowi politycy w tym wielkim kraju uchodzili za bezkarnych i przez dziesięciolecia rośli w siłę w ratuszach, pałacach gubernatorskich, w parlamencie i w zarządach przedsiębiorstw państwowych. Nie bez powodu przysłowie głosi: „Tudo acaba em Samba” (wszystko kończy się sambą). Pewien kandydat na burmistrza São Paulo prowadził kampanię wyborczą pod hasłem: „Tak, kradnę, ale przynajmniej coś robię”.