Archiwum
Wypaczony obraz Rosji
Jak amerykańskie media fałszywie przedstawiają Putina, Soczi i Ukrainę Stephen F. Cohen – autor jest amerykańskim historykiem, sowietologiem. Był wykładowcą Princeton University, obecnie wykłada na New York University Od wielu lat pogarsza się sposób, w jaki mainstreamowa prasa amerykańska przedstawia Rosję, kraj wciąż bardzo ważny dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Jeżeli ostatnie tsunami zawstydzająco nieprofesjonalnych i podburzających politycznie artykułów w wiodących gazetach i czasopismach, szczególnie o igrzyskach w Soczi, o Ukrainie
Co powiedziałby dziś Jacek Kuroń?
prof. Karol Modzelewski, historyk, działacz opozycji w PRL To, co by powiedział, zależy od kręgu osób, z którymi prowadziłby dialog. W sprawach społecznych wzbierała w nim coraz bardziej krytyka poczynań władzy w okresie przemian ustrojowych. Bił się w piersi, czuł odpowiedzialność za wszystko, co się stało. Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Nie wiem, co by powiedział, bo nie siedziałem w jego głowie, ale na pewno pytania, które kiedyś stawiał sobie i nam, byłyby dramatycznie aktualne także dzisiaj, np. w kontekście Ukrainy.
Tasowanie na Majdanie
Do Kijowa z Polski niby blisko, ale w rzetelnej ocenie ostatnich wydarzeń na Ukrainie wcale to nie pomaga. Szum informacyjny i stadne powoływanie się przez media na propagandowe tezy niczego nie wyjaśniają. Słowotok zastępuje analizy. Kompletnie pomijana jest druga strona konfliktu. A byłoby o czym rozmawiać, gdyby zamiast wypowiadać antyrosyjskie zaklęcia, chciano pytać wszystkich jawnych i zakulisowych uczestników gry o Ukrainę. Gry, która z mniejszym czy większym natężeniem toczy się od dziesiątków lat. A teraz nabrała przyspieszenia, bo w sumie dość przypadkowy splot
Misja na Zachodzie
Podchmielony europoseł z Polski rodem na niemieckie raus odpowiedział nazizmem i Oświęcimiem. Niemieccy stróże porządku nie udawali tym razem, że nie usłyszeli, i immunitet europosła znalazł się pod znakiem zapytania. Takiego obrotu sprawy europoseł miał prawo się nie spodziewać, ponieważ Niemcy przyzwyczaili nas, że dla dobra pojednania narodów przeważnie udają, że nie widzą i nie słyszą tego, co ich w zachowaniu sąsiadów zza Odry i Nysy Łużyckiej drażni albo nawet i brzydzi. To, co wynika z politycznej poprawności, Polacy biorą za dobrą
Czy Majdan może się zmienić w agorę?
Co naprawdę wydarzyło się na Ukrainie? W przeciwieństwie do większości naszych polityków i publicystów, którzy są przekonani, że wiedzą, ja nie wiem. Nie będę się bawił w proroctwa. Spróbuję przypomnieć tylko kilka faktów, ostatnio zapomnianych lub celowo wypieranych ze świadomości. Faktów niepopularnych.Janukowycz, jakikolwiek by był, był demokratycznie wybranym prezydentem. Gdyby podpisał w Wilnie traktat stowarzyszeniowy z Unią Europejską, prawdopodobnie nikt w Europie nie nazywałby go satrapą ani dyktatorem. Jego rezydencja, koszmarne skrzyżowanie schroniska górskiego i pałacu, szczyt kiczu i bezguścia, też mniej by raziła,
Czy nowa wojna krymska?
Zagotowała się nam granica na wschodzie, a zdawała się taka bezpieczna. To kolejne potwierdzenie, że historia się nie skończyła. A Krym? Była już niejedna wojna krymska, a teraz widać świetny materiał zapalny nawet na światową, na szczęście chyba nie te czasy.U nas szybko minęła chwila powszechnej „ukraińskiej zgody” na scenie politycznej. Wzruszająca chwila, aż miałem łzy w oczach, gdy w Sejmie prezes małymi, kobiecymi dłońmi począł klaskać Tuskowi, aż dostał z tego powodu rumieńców. Przyboczny Mariusz Błaszczak, zwany przeze
Jestem za, a nawet przeciw
Ten dialektyczny tytuł zaczerpnięty z wypowiedzi Lecha Wałęsy nie jest tutaj żartem ani przymrużeniem oka. Przeczytałem otóż w „Przeglądzie” (nr 7) wywiad z profesorem warszawskiej ASP Andrzejem Bieńkowskim „Kolberg – nowe zjawisko” i rzeczywiście dopadł mnie Wałęsowski dylemat: zgadzam się z Bieńkowskim i jednocześnie totalnie nie zgadzam. Już wyjaśniam. Małgorzata Kąkiel pyta: „Ale Ludwik Stomma zarzucił mu (Kolbergowi – L.S.) w felietonie w »Polityce« nazbyt prostą i łatwą metodę etnograficzną. Przyjeżdżał do dworu, dziedzic
Ucieczka z niewoli rynkowej
Chodzi już nie tylko o komercjalizację i urynkowienie służby zdrowia, ale o poddawanie prymitywnej logice popytu i podaży wszystkich sfer życia. Kiedy szpital nie chce leczyć chorego, ponieważ jest to nieopłacalne, albo gdy NFZ wyznacza rachunkowe limity na liczbę osób, którym można pomóc w przypadku choroby nowotworowej, niektórzy biadolą na biurokrację i niezrozumiałe przepisy. Choć naprawdę przyczyną jest poddanie leczenia ludzi dogmatom rynku.Kiedy jednak system rynkowy próbuje zamykać z powodów finansowych wydziały filozofii na uniwersytetach czy podważa sens istnienia
Wyrzucanie gen. Czerniachowskiego z pomnika
Jakim gospodarzem jest burmistrz Pieniężna, pan Kazimierz Kiejdo, widać, zanim się wjedzie do tego miasteczka. Brud, dziury i pobocza dróg niesprzątane od lat mają chyba odstraszać desperatów podążających do Braniewa, by nie wjeżdżali do Pieniężna. Bo jak wjadą, to zobaczą, że może być jeszcze gorzej niż na drodze. Walające się po uliczkach śmieci i potłuczone butelki. Budynki wołające o odrobinę farby i cementu. Gdyby jakiś reżyser chciał nakręcić film o zniszczonych miasteczkach tuż po wyzwoleniu, może w ciemno jechać






