Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony Ludwik Stomma

Głos niepożądany

W 1943 r. niemiecki lekarz w Białymstoku z braku chęci i czasu, by zajmować się rannym podczłowiekiem, dokonuje „operacji”, która skazuje 10-letnią białoruską dziewczynkę na dożywotnie kalectwo. Potem… Ledwie dwa lata później, wspomina ona, „2 maja 1945 r. oddział »Łupaszki« wtargnął do domu taty i w obecności żony Felicji, synka Zdzisia i babci Marii strzałem w czoło zabito mojego ojca. Miał zaledwie 35 lat”. Był prostym szewcem. Ani aktywistą, ani donosicielem, niestety prawosławnym. Nie chodzi jednak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Gumowa lista?

W jednym z programów telewizyjnych, które oparte są na formule „komu, komu, pan/pani dziś dokopie”, Krzysztof Gawkowski, gensek SLD, jak zwykle optymistycznie zapowiadał pełne otwarcie na lewicy. I wpuszczenie na listy wyborcze do parlamentu ludzi spoza SLD. Ogólnie szło mu dobrze. Ale kiedy przyszło do konkretów, poległ. Na pytaniu o Ogórek. Czy SLD wziąłby ją na listy? Odpowiedź: Jakby się zgłosiła, dlaczego nie? A Andrzeja Pęczaka też weźmiecie? A więc? Żadnej nadziei. Może w takiej sytuacji zmienić choć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Pielgrzym Derdziuk wraca?

W końcu nie wiadomo, kto ma większy kłopot – były prezes ZUS Zbigniew Derdziuk, jego byli pracownicy czy firma Asseco Poland. Derdziuk, który dość niespodziewanie zrezygnował z posady, uznając, że swoją misję już wypełnił, zapisał się w 80-letniej historii ZUS jako prezes misjonarz. Bo to za jego rządów zorganizowano pięć pielgrzymek na Jasną Górę. Pracownicy ZUS za pieniądze z funduszu socjalnego pielgrzymowali tysiącami. A prezes Derdziuk wygłaszał na Jasnej Górze kazania, pardon, przemówienia. Nie były co prawda tak dobre

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Sennik według Aleksandrzaka

„Magdalena Ogórek wejdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich. Nie wiem tylko, z kim wtedy wygra”. Tymi słowami Leszek Aleksandrzak przebojem wszedł do czołówki kabaretu politycznego. Jak nic jest już złotym medalistą. Czempionem roku. A może nawet całej dekady. Aż żal, że wredni ludzie z SLD nie potrafią docenić tak utalentowanego humorysty. Bez sensu czepiają się kampanii Ogórek. A cóż on jako szef sztabu mógł jeszcze zrobić? Czy Piętaszek pani Ogórek nie był jej wystarczająco oddany?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 25/2015

Ludzie lewicy nie mieli wyboru Prof. Janusz Czapiński myli się, twierdząc, że ludzie mający serce po lewej stronie nie wzięli udziału w drugiej turze wyborów prezydenckich, ponieważ „Leszek Miller zachęcił ich do pozostania w domu, nie dając zdecydowanej odpowiedzi, kogo popiera” (PRZEGLĄD nr 23). Ludzie mający serce po lewej stronie nie są bezrozumną, bezmyślną masą, czekającą z zapartym tchem na wytyczne swojego guru. Nie głosowali w drugiej turze wyborów prezydenckich, ponieważ nie pozostawiono im żadnego wyboru, przedstawiając dwóch identycznych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

37 kolejek z Ekstraklasą

Widowiska Jagiellonii, nauczka dla Legii, trumny na stadionie Zawiszy, czyli… Kiedyś powiedzielibyśmy, że do opisania naszej piłkarskiej Ekstraklasy wylano morze atramentu. Dzisiaj należy mówić o setkach tysięcy uderzeń w komputerowe klawisze. Dlatego nie zamierzamy wyważać otwartych drzwi i silić się na mniej lub bardziej fachowe (często nużące, drętwe, a nawet nieprawdziwe) analizy gry 16 zespołów z najwyższej futbolowej półki. Podjęliśmy próbę całkowicie subiektywnego odnotowania, co może zostać zapamiętane z sezonu 2014/2015 i co było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Młodzi w służbie przemocy

Paweł Kukiz jest zwiastunem tego, co nadejdzie, czyli świata Prawa i Sprawiedliwości Prof. Jan Kurowicki – filozof Panie profesorze, dzięki pańskiej książce zrozumiałem, że to „ludożercy” zjedli Bronisława Komorowskiego. – Nikt się tego nie spodziewał, a ja to napisałem. Pamięta pan ostatnie zdania z umieszczonego w książce eseju „W krainie ludożerców”?  Mam go przed sobą: „…kiedyś (może niebawem) nauczą się robić smakowite pieczyste z wrogów i obcych. Wtedy raczej nie będzie nam do śmiechu”. Kiedy pan to napisał? –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Śledczy z paralizatorem

Policjanci z komendy miejskiej w Olsztynie mieli świetne wyniki w pracy dochodzeniowej. Podejrzany musiał się przyznać – Wprowadzono mnie do pokoju na drugim piętrze. Za biurkiem siedział funkcjonariusz po cywilnemu. Najpierw zapytał, jak wszedłem w posiadanie narkotyków, więc zacząłem mu opowiadać. Gdy skończyłem, zadał jeszcze pytanie pomocnicze. Odpowiedziałem, a on na to, że to nieprawda. Podszedł do mnie, uderzył lewą ręką w twarz, aż spadłem z krzesła – relacjonuje olsztyński student, zatrzymany wraz z kolegą na stancji pod zarzutem posiadania narkotyków i handlowania nimi.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

W Wołominie też wiosna

Polska jest krajem wielu klęsk i porażek, zarówno publicznych, jak i prywatnych. Społeczność takiego kraju bardzo pragnie sukcesu, ale bywa też surowa dla przegranych. Popularna kiedyś piosenka mówi, że „kiedy ułan z konia spadnie, koledzy go nie żałują, jeszcze końmi go tratują”. Po przegranej Bronisław Komorowski nagle stracił w oczach ludzi, a u licznych mu przychylnych wzbudził nawet złość. Jak mógł nam to zrobić? Przegrał, a my z nim. Tak samo traktujemy swoich sportowców. Od kiedy tenisistka Agnieszka Radwańska

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Mina w biodrze

Brytyjska firma wycofała z rynku tysiące endoprotez stawu biodrowego. Wszczepiano je także w Polsce, ale o tym nasi pacjenci nic nie wiedzą Część z tysięcy osób, którym od lipca 2003 r. do sierpnia 2010 r. wymieniono u nas operacyjnie zniszczony staw biodrowy, otrzymała endoprotezę firmy DePuy – jednej z dwóch serii uznanych potem za wadliwe, być może szkodliwe dla zdrowia. Dwie wadliwe serie DePuy International Ltd, brytyjska spółka należąca do holdingu Johnson & Johnson, jest znanym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.