Archiwum

Powrót na stronę główną
Publicystyka

Zasłużona przegrana

Wybory pokazały, jak dalece społeczne oczekiwania zmiany rozminęły się z przystosowawczym nastawieniem polityków Zjednoczonej Lewicy Za nami samobójcze półtorarocze działania lewicy – od wyborów samorządowych po kulminację w kampanii „ogórkowej”. Lista błędów w minionych kampaniach wydłuża się z każdą kolejną analizą. Z pewnością błędem okazał się nieadekwatny szyld. Logo Zjednoczona Lewica wielu wyborców odebrało jako poprawioną powtórkę LiD, a nawet Europy Plus. Nurtowało ich zwłaszcza pytanie, od kiedy to Palikot

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Uciekinier

Awad Aljadi jest syryjskim profesorem. Doktorat zrobił w Polsce. W drodze do Europy przepłynął pontonem Morze Egejskie i idzie na północ przez Macedonię, Serbię i Chorwację Był kwiecień 2011 r. Rewolucja już na dobre trwała w Egipcie i Tunezji. Syryjczycy poczuli, że zmiany są możliwe, że uda im się zmusić reżim Baszara al-Asada do odejścia. Tak jak udało się w innych krajach. Początkowo wszyscy byli bardzo podekscytowani. Prof. Awad Aljadi był jednym z pierwszych rewolucjonistów w swoim mieście, Dajr az-Zor.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Lewicowe wyspy

Rozpisali się nasi autorzy, a przede wszystkim, co szczególnie cieszy, czytelnicy. Po czołówce „Krajobraz po klęsce” dostaliśmy aż tyle listów, że będziemy je drukować w kolejnych numerach. Potwierdziło się, że realne życie lewicy toczy się daleko od partii. W lokalnych stowarzyszeniach, małych wydawnictwach i grupach towarzyskich. Tam są faktyczni animatorzy lewicowego myślenia. Mocno osadzeni w swoich środowiskach, ale w ostatnich latach często dość samotni. Gdy jednak dzieje się tam coś sensownego, a z ducha lewicowego, to za ich sprawą. Uparci, lewicowi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Polak mały antykomunistyczny

W Łodzi działacze partii PiS zażądali od miejscowej filharmonii wykreślenia z repertuaru utworów Szostakowicza i Prokofiewa, ponieważ ci kompozytorzy byli laureatami Nagród Stalinowskich, zatem podpadają pod kategorię symboli propagujących totalitaryzm. Jeżeli ktoś na początku nie wiedział, co znaczy zapowiedziane kopę lat temu (przez Jarosława Kaczyńskiego) nadawanie „narodowi polskiemu tożsamości antykomunistycznej”, to teraz chyba już wie, a wkrótce będzie wiedział jeszcze lepiej. Jerzy Urban sformułował zwięźle („Nie”, nr 44/2015) ideę rozprawy politycznej, która jest do napisania.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Wspólnota wyobrażona i fałszywa

Przejście od „banalnego nacjonalizmu”, który jest chłodny i niezauważalny na co dzień, do „gorącego nacjonalizmu” jest łatwiejsze, niż się wydaje. Pierwszy jest pozornie niewinną celebracją narodowych fetyszy, takich jak flaga czy wyidealizowana przeszłość „wspólnych losów”. Drugi w sytuacjach krytycznych, takich jak konflikt zbrojny czy masowe protesty, może doprowadzić do przelewania krwi w imię narodu i państwa narodowego. Nacjonalizm jest zawsze oliwą, która powoduje, że tryby machiny wojennej pracują sprawniej i bardziej planowo. Benedict Anderson w słynnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Co zrobić z gimnazjami?

Krystyna Łybacka, europosłanka, b. minister edukacji Należy pamiętać, że jeśli z systemu edukacji wyjmie się jedną cegiełkę, nie oznacza to uzdrowienia całości. Teraz powinna się odbyć dyskusja fachowców, którzy oceniliby 15 lat funkcjonowania gimnazjów. Powinna ona zaowocować wypracowaniem podstawy programowej i propozycją, na jakie moduły ją podzielić. Uważam, że lepszym rozwiązaniem dla szkolnictwa niż propozycja PiS byłoby połączenie przedszkola i klas z nauczaniem zintegrowanym (1-3) w tzw. szkołę elementarną. Wówczas pozbylibyśmy się problemu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Lewica-co dalej?

Teksty zamieszczone w 45. numerze PRZ LEWICA – CO DALEJ?EGLĄDU wywołały szeroką dyskusję na temat przyczyn wyborczej klęski Zjednoczonej Lewicy oraz przyszłości lewicowej formacji. Oto fragmenty listów do redakcji i wpisów na fanpage’u PRZEGLĄDU . O wstydzie za słowo lewica W „klęskowym” numerze PRZEGLĄDU (nr 45) jedno zdanie szczególnie mocno mnie zastanowiło. W tekście „Chleb razowy zdrożał” o ruchu Razem została zacytowana wypowiedź działacza tej jeszcze nie w pełni ukształtowanej formacji Macieja Koniecznego: „Czasy, kiedy za słowo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 46/2015

Lewica musi wrócić do korzeni Po klęsce lewicy wszyscy szukają winnych i zaczyna się polowanie na czarownice. Niestety, spełniło się to, co wieszczyłem, gdy rząd SLD- -PSL odszedł w niebyt. Od tamtej pory władze Sojuszu na różnych szczeblach oddaliły się od prostego ludu i naturalnego elektoratu o lata świetlne. Były tylko lans i gadające głowy, i coraz bardziej niedorzeczne pomysły. Gdy w rozmowie z lokalnymi działaczami wspomniałem o konieczności pracy u podstaw zamiast powtarzania frazesów, że my z ludem pracującym itp., zostałem zignorowany. Lewica

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Polemika

Koronny jak gangrena

Gen. Rapacki nie jest w stanie dostrzec zła, jakie przyniosła i nadal przynosi instytucja świadka koronnego Z zainteresowaniem przeczytałem fragment książki Elżbiety Sitek-Wasiak zatytułowanej „Niepokorny. Rozmowy z gen. Adamem Rapackim” (PRZEGLĄD nr 44) i lekturę tę zakończyłem z uczuciem raczej zażenowania niż akceptacji. Przed laty kierowałem pierwszą na Dolnym Śląsku komórką ochrony świadka koronnego i tworzyłem zręby jej działalności na tym terenie. Dlatego o instytucji tej wypowiadam się nie tylko jako zwykły czytelnik wynurzeń nadinspektora Rapackiego, którego poznałem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Dyrektor specjalnej troski

Skoro co roku wydaje się setki milionów złotych na Instytut Pamięci Narodowej, to może dorzucić im jeszcze marne kilkadziesiąt tysięcy? Na co? A może precyzyjniej: na kogo? Na Rafała Leśkiewicza, dyrektora Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN. Niech sobie chłop trochę pojeździ po świecie. Niech pojedzie do Wielkiej Brytanii. A potem do USA. Przyda mu się choć trochę wiedzy. Bo skoro jest tak bardzo przekonany („Teczki specjalnej troski” w „Rzeczpospolitej”), że trzeba odtajniać zbiory zastrzeżone IPN, ponieważ takie są standardy (?)

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.