Archiwum

Powrót na stronę główną
Książki

Okruchy pamięci i przyjaźni

„Czuję się dobrze, pracuję w swoim fachu”, tak w liście do rodziców pisał w lutym 1940 r. z Francji oficer 10. Brygady Kawalerii płk. Stanisława Maczka, prosząc o wysyłanie korespondencji na węgierski adres kontaktowy. Był jednym z 90 tys. żołnierzy, którzy po napaści na Polskę Niemiec i Związku Radzieckiego przeszli na Węgry i zostali internowani w 141 obozach. I jednym z tysięcy, którzy – nie bez cichego przyzwolenia, a często i pomocy gospodarzy – masowo potem z tych obozów uciekli, by przedostać się do Francji i w 1940 r. walczyć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników Nr 12/2016

Wychowywanie do wojny Kolejny raz jestem wdzięczny Bronisławowi Łagowskiemu za odważne przeciwstawienie się narzucaniu społeczeństwu po zmianie ustroju w 1989 r. obłędnej hierarchii wartości i militaryzacji kraju – zarówno materialnej, jak i mentalnej („Za, przeciw i wstrzymujący się”, PRZEGLĄD nr 11). Działania dyplomatyczne gwarantujące poprawne, pokojowe stosunki z naszymi sąsiadami zastąpiono nieustannym podgrzewaniem atmosfery wrogości. Ze względu na położenie kraju nasza postawa w NATO powinna być tonująca, a nie judząca, ponieważ w obu wojnach światowych to Polska

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Nomenklatura głuptaków

Polacy są szczególnie podatni na populizm Andrzej Celiński – w PRL był w opozycji, potem w Solidarności, u boku Lecha Wałęsy. W III RP wiceprzewodniczący UD, potem wiceprzewodniczący SLD i minister kultury w rządzie Leszka Millera. Przedstawia się jako emerytowany demokrata. W Polsce jest dyktatura czy demokracja? – Nie ma ani demokracji, ani dyktatury. Jesteśmy w drodze. A dokąd idziemy? – Jeżeli przez demokrację rozumiemy to co normalny Europejczyk, ten zachodni, nie ten gdzieś z okolic Ufy, to demokracji już nie ma…

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Bracia

Nie wiedziałem, co to jest SLA. Lekarz dał mi recepty i powiedział, żebym korzystał z życia 27 lutego 1989 r. Maciej przychodzi na świat o godz. 23. Trzy minuty później rodzi się Marek. Nie są do siebie podobni. Czas pokaże, że ich losy będą różne. Marek i Maciek, grudzień 1995 Dziadek przebrał się za świętego Mikołaja. Miał czerwoną pelerynę i brodę. Włożył sobie do ust orzechy, miał wielkie, czerwone puce, nie mieliśmy szans go rozpoznać. Kiedy wszedł, zamarliśmy w bezruchu. Mikołaj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Miłuj przybysza jak siebie samego

Chciałbym, aby Europa podzieliła się tym, co ma. Ale nie wierzę, że tak będzie, bo w naszym życiu dominują egoizmy Horst Koss – szef pomocy społecznej Kościoła ewangelickiego w Solingen k. Düsseldorfu Spotykamy się w biurze diakonatu. Dwupiętrowy budynek w środku miasta znany jest wszystkim mieszkańcom Solingen poszukującym jakiegokolwiek wsparcia. Lista spraw, jakimi zajmują się Horst Koss, energiczny 63-latek, cywil, nie pastor, i jego ekipa, jest naprawdę długa. Można tu otrzymać każdy rodzaj pomocy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Peru – tęsknota do dyktatury?

Córka Alberta Fujimoriego ma największe poparcie w wyścigu po prezydenturę 16 lat po obaleniu w Peru dyktatury Alberta Fujimoriego istnieje realne niebezpieczeństwo, że demony przeszłości powrócą. Jego córka Keiko Fuji­mori ma 30% poparcia i wiele wskazuje na to, że dla pokłóconej opozycji uzyskanie lepszego wyniku może być dużym problemem. W kraju, w którym głosowanie jest obowiązkowe dla wszystkich obywateli powyżej 18. roku życia, zainteresowanie polityką utrzymuje się na niepokojąco niskim poziomie, przez co nawet analitycy mają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Poplątanie słów i znaczeń

Wydarzenia na Ukrainie w 2014 r. były zwykłym zamachem stanu. Zamachem, który mógł się podobać politykom polskim i europejskim, ale nie było podstaw, aby go uznać za świetlany przykład demokracji. Z demokracją nie miało to nic wspólnego, na skutek zaś przejęcia władzy siłą, a nie przez kartkę wyborczą, doprowadzono do wojny domowej. Ale w języku politycznym nadal używa się słów niedostosowanych do charakteru tego wydarzenia. Teraz w Polsce władza, walcząc z Trybunałem Konstytucyjnym, zaczyna łamać reguły państwa prawa. Nie jest to siłowe przejmowanie władzy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Gwiazdy, które spadły za wcześnie

Najlepszym posunięciem w karierze jest śmierć. Albo wciągnięcie na czarną listę. Albo alkoholizm. Ważne, żeby to było tragiczne i przedwczesne Kim byłby staruszek James Dean, gdyby jego porsche nie zderzyło się czołowo z fordem na kalifornijskiej drodze stanowej 466, gdy miał zaledwie 24 lata? Zapomnianą fiszką w teczce z lat 50. z napisem angry young men? Kim byłby Elvis pod siedemdziesiątkę? Otłuszczonym, zlanym brylantyną pajacem, który popisuje się przed emerytami na Hawajach? Niby wszyscy to wiemy, ale tylko Szymborska umiała zrobić z takich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Historia Iraku i 1 marca nad Wisłą

Komu przysługuje miano bohatera, a komu terrorysty i bandyty? Wiosną 2016 r. mija 13 lat od ataku Zachodu na Irak. Polska brała czynny udział w haniebnym najeździe na ten kraj. Jak pisze arabista prof. Marek Dziekan w książce „Historia Iraku”, zajęcie Bagdadu i de facto zniszczenie państwa przez wojska interwencyjne społeczność arabska będzie postrzegała i komentowała latami tak samo traumatycznie jak przegraną wojnę z Izraelem w 1967 r. czy zdobycie Bagdadu w 1258 r. przez Mongołów pod wodzą Hulagu-chana (równoznaczne z upadkiem kalifatu Abbasydów i końcem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Uczcić ofiary „żołnierzy wyklętych”

Na murze albo na kamiennych tablicach powinny zostać uwiecznione nazwiska zamordowanych przez powojenne zbrojne podziemie Nawałnica państwowej celebry „żołnierzy wyklętych”, zamiar wmurowania specjalnej tablicy w arkadach Grobu Nieznanego Żołnierza, bałwochwalcze wręcz pienia o „bohaterach najdłuższego antykomunistycznego powstania” w mediach nie tylko zdecydowanie prawicowych, na nowo pisana powojenna historia Polski, próba narzucania poglądu, by pamięć o bandytach w rodzaju Kurasia stała się elementem naszej tożsamości narodowej – jaką na to wszystko możemy mieć odpowiedź? Słusznie zauważa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.