Archiwum
Mieszkanie dwa razy sprzedane
Wojskowa psycholożka wybrała sobie jedno mieszkanie, ale sprzedać jej chciano drugie. Przez rok walczyła o rozwiązanie umowy z deweloperem Internetowe ogłoszenie było na tyle zachęcające, że wczesnym latem 2018 r. Dorota Stanisławska umówiła się na rozmowę w sprawie kupna mieszkania w powstającym w Łodzi apartamentowcu. – Świetna lokalizacja, przyzwoite ceny, więc po spotkaniu z agentem nieruchomości zdecydowałam, że to będzie moje miejsce na ziemi – wspomina. Razem pojechali do biura sprzedaży firmy Murapol Projekt, jednego z największych deweloperów w Polsce, gdzie
Globalny myśliciel z prawej flanki
No i wszystko jasne. Globalnego ocieplenia po prostu nie ma. A co jest? „Globalne klimakterium i histeria lewactwa”. Autorem tego odkrycia jest Jacek Liziniewicz z powiązanej z Antonim Macierewiczem „Gazety Polskiej”, pisma utrzymującego się z licznych reklam spółek skarbu państwa. Dają im, bo muszą! Ale zamiast żywienia ekipy Macierewicza wolą łożyć na popierający Morawieckiego tygodnik „Sieci”. Chyba też zarażony przez lewactwo. Bo wierzący w globalne ocieplenie.
Wojna Jędryska z Morawieckim
Ile może premier Morawiecki? Cierpliwość i wpływy premiera testuje Mariusz Orion Jędrysek, odwołany miesiąc temu wiceminister środowiska, główny geolog kraju. Pogrywa z Morawieckim jawnie i bezczelnie. Mieszka sobie z rodziną w… ministerstwie. I skutecznie torpeduje powołanie nowego wiceministra. Rządzi z tylnego siedzenia. A z dyrekcją Państwowego Instytutu Geologicznego spotyka się w… parku. Na Morawieckiego naciska przez media. Na przykład kuriozalnym tekstem Adama Maksymowicza w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. Czytamy i widzimy Jędryska. Ekipy Rydzyka
Polska Rzeczywiście Ludowa
Za kilka dni będziemy obchodzili 75-lecie Polski, która przeszła do historii jako Polska Rzeczpospolita Ludowa. Państwo, które dla kilku pokoleń Polaków było prawdziwą ojczyzną, z wszystkimi jej zaletami i wadami. A dla polityków o lotności furmanki stało się jakąś czarną dziurą. Można by machnąć ręką na ignorantów, dla których szkoła od zawsze była wrogiem, więc międlą te swoje kilkaset słów bez większego ładu i składu. Ale co zrobić z cynikami, którzy porobili kariery, opowiadając takie brednie jak były premier
Niesamowicie wrażliwy plotkarz
Ze swoją ciętą ironią Jan Lechoń był prawdziwym postrachem towarzystwa W czasie jednego ze wspólnych spacerów Tadeusz Boy-Żeleński spytał niespodziewanie Irenę Krzywicką: „Czy nie chciałaby się pani czegoś napić? Może pójdziemy do Ziemiańskiej?”. Dla ambitnej publicystki była to wygrana na loterii: usiąść przy jednym stoliku ze skamandrytami! Bez wahania wyraziła zgodę. Gdy w kawiarni skierowali się na słynne półpiętro, zauważyli siedzącego tam samotnie Lechonia. Poeta zerwał się na równe nogi i zaraz przyklęknął na jedno
Niewidzialna ręka to właśnie wy
Niewidzialni prześcigali się w pomysłach. Budowali, przekopywali ziemię, naprawiali wózki inwalidzkie, łatali dachy i montowali ławki na przystankach Wybrali pierwszego prowadzącego. Został nim aktor Józef Nalberczak. Czasem będę chciał powiedzieć coś od siebie, uprzedził pana Macieja Zimińskiego. Mów tyle, Józuś, ile da się przełożyć na życie. W niedzielny poranek zaczęło się przedstawienie. W eter popłynęły słowa: „TU CENTRALNA BAZA NIEWIDZIALNYCH, TU CENTRALNA BAZA NIEWIDZIALNYCH. ZA CHWILĘ PIERWSZE WIADOMOŚCI”. W studiu
Kiedy świat się zawali?
Świat ma pieniądze, żeby zatrzymać katastrofę, która nadchodzi. Ale nie potrafi ich użyć Prof. Ladislau Dowbor Zniszczą nas zmiany klimatu, zanieczyszczenie, rozszarpią nierówności? Świat się zawali? Już niedługo? – Już się zawala. Spójrzmy na megatrendy. Mamy tu dwie główne osie. Pierwsza to problem środowiska. Generalnie są to zmiany klimatu, globalne ocieplenie, zanieczyszczenie środowiska, zanieczyszczenie wód. Miliardy ludzi są pozbawione dostępu do wody pitnej. Planeta ubożeje. Od lat 70. ubiegłego wieku, w ciągu 40 lat, straciliśmy
Etniczni celebryci
Teraz, kiedy trzecie pokolenie Szerpów żyje z turystów, są oni jedną z najbogatszych i najbardziej znanych narodowości spośród ok. 50 grup żyjących w Nepalu Mieszkańcy Płaskowyżu Tybetańskiego, w tym Szerpowie, żyją na dużych wysokościach od co najmniej 11 tys. lat, a badania fizjologiczne sugerują, że są znakomicie przystosowani do niedoboru tlenu. W porównaniu z innymi badanymi grupami – często białymi mężczyznami po aklimatyzacji – Szerpowie są bardziej odporni na choroby i uszkodzenia mózgu, jakie mogą powstać w rozrzedzonym powietrzu. Na dużej
Lisy w pudłach
Niektóre kobiety chowają jeszcze na strychach, na dnie pudeł, lisie skóry. Te upiorne – ze szklanymi oczami i ogonami. Raz do roku jedna czy druga pani wyjmuje lisa, trzepie go ostrożnie na balkonie jak staroświecki dywanik. Zdarza się, że to prezent od zmarłego męża, ślubna pamiątka. Czasem lis zostaje po cioci, razem z żelaznymi świecznikami i zepsutym zegarem. Jeszcze 30, 40 lat temu te lisy – w funkcji szalika – cierpliwie otulały szyje uczestniczek mszy świętych. Co niedzielę








