Kiedy świat się zawali?

Kiedy świat się zawali?

Warszawa 08.07.2019 r. Ladislau (Wladyslaw) Dowbor - brazylijski ekonomista pochodzenia polskiego. fot.Krzysztof Zuczkowski

Świat ma pieniądze, żeby zatrzymać katastrofę, która nadchodzi. Ale nie potrafi ich użyć Prof. Ladislau Dowbor Zniszczą nas zmiany klimatu, zanieczyszczenie, rozszarpią nierówności? Świat się zawali? Już niedługo? – Już się zawala. Spójrzmy na megatrendy. Mamy tu dwie główne osie. Pierwsza to problem środowiska. Generalnie są to zmiany klimatu, globalne ocieplenie, zanieczyszczenie środowiska, zanieczyszczenie wód. Miliardy ludzi są pozbawione dostępu do wody pitnej. Planeta ubożeje. Od lat 70. ubiegłego wieku, w ciągu 40 lat, straciliśmy 52% gatunków zwierząt. Zniknęły. Teraz można jeździć samochodem po drogach i nie ma owadów na szybie. Znikają owady, znikają pszczoły. Wycinane są lasy. W Brazylii! – W Brazylii, w Indonezji, w Afryce… W Brazylii w czasach prezydenta Luli zmniejszyliśmy wycinanie lasów z 8 tys. km kw. do 4 tys. km kw. rocznie. A teraz znów wycinają 8 tys. km kw. Jest problem zanikania całej sfery rybołówstwa na świecie. Ziemia zatruwana jest chemikaliami. Na świecie tracimy co roku ok. 70 tys. km kw. żyznej ziemi. To wszystko dzieje się praktycznie niezauważalnie, powoli, niemal tego nie dostrzegamy. Slow motion catastrophe. Powolna katastrofa. Dewastacja natury to jej jedna oś, druga – wielkie światowe nierówności. Te nierówności zaczęły się pogłębiać od lat 80. XX w. Jak? – Przede wszystkim zmienił się kapitalizm. Spójrzmy na pieniądz! To już nie jest to, co się drukuje, ten papierowy, którego używało moje pokolenie. W kieszeni wszyscy mamy 3% światowych płynności. 97% to są zapisy na kontach. Te pieniądze źle pracują Które można elektronicznie przerzucać po całym świecie. – To zmieniło banki, rozwinęło różne pozabankowe systemy i nowe sposoby zarabiania. Można chociażby zarabiać na wysokich stopach procentowych. Dziś, inwestując w tradycyjną gospodarkę, w przyrost produkcji i usług, osiąga się 2% zysku rocznie. A inwestując w instrumenty finansowe, ma się między 7 a 9%. Nie ma więc sensu wydawać na produkcję! Produkcja – to przecież trzeba zorganizować, wytworzyć, sprzedać, jest przy tym wiele pracy. A produkty finansowe? Ale to wywołuje efekt śnieżnej kuli. Jeśli jestem miliarderem i lokuję ten miliard na 5% rocznie w papiery wartościowe, codziennie dostaję 137 tys. dol. Na drugi dzień mam już miliard plus 137 tys. itd. W efekcie 1% najbogatszych ma tyle samo, ile pozostałe 99%. I zgarnia coraz więcej. W Brazylii sześć osób ma więcej niż biedniejsza połowa kraju. Brazylia liczy 206 mln mieszkańców… – Właśnie, sześć osób ma więcej niż 103 mln Brazylijczyków. Dawniej krytykowało się tego kapitalistę, który miał fabrykę. Wołano, że wyzyskuje robotników, organizowano strajki itd. Ale on przynajmniej kupił maszyny i organizował pracę. A ten dzisiejszy kapitalizm nic nie daje, wręcz przeciwnie! Ludzie myślą, że jak kupują akcje, to jest to lokata finansowa, że będą mieli z tego zarobek, a te pieniądze pójdą do firmy na inwestycje. Nic z tego! One z reguły są przerzucane na lokaty finansowe. Bo tam będzie większy zysk. Amerykanie oceniają, że na każde tak inwestowane 10 dol. do normalnej gospodarki wraca 1 dol. Tylko 10% wraca, reszta to spekulacja. Dlatego, mimo że tak fantastycznie rozwija się technologia, gospodarka rozwija się tak powoli. Bo pieniądze źle pracują? – Spójrzmy na Europę. Apple nie płaci podatków – albo jakiś symboliczny. Amazon nie płaci podatków. A kto płaci? Zwykli ludzie, którzy ciężko pracują. Na nich to się utrzymuje. Jeśli podzielić światowy PKB na 7,6 mld ludzi, okaże się, że byłoby to 3,5 tys. dol. na miesiąc, na rodzinę czteroosobową. Starczyłoby dla każdego na dobre życie. Problem nierówności na świecie, biedy, nie jest ekonomiczny. Leży w naszej nieumiejętności organizacji, zarządzania. I w tym, że wszystkie te pieniądze i wielka część ekonomii kręcą się w sferze światowej. Rządy niby są… Czas spekulantów …ale nie mają na ten światowy kapitalizm wpływu. – Kiedy w Brazylii Dilma Rousseff chciała zmniejszyć stopy procentowe, bo to jest lichwiarstwo, po prostu ją obalili. A stopy procentowe w Brazylii wynoszą dla firm średnio 52%. Inflacja jest wysoka? – 3,5%. To nie można pojechać do Argentyny i tam wziąć kredyt? – Wielkie koncerny międzynarodowe biorą kredyty za granicą.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2019, 29/2019

Kategorie: Wywiady