Wpisy od Attaché
Notes dyplomatyczny
Nie tak dawno w bufecie kilku starszych pracowników MSZ zastanawiało się, dlaczego popełniamy takie gafy w stosunkach ze Wschodem. Ideologiczne uprzedzenia prawicowej ekipy? Chęć podlizywania się niektórym grupom w USA? To wszystko nie są wystarczające tłumaczenia. Więc? Jest pewien trop, który wiele wyjaśnia. Opiszmy go przykładem. Otóż w marcu 1999 roku Ośrodek Studiów Wschodnich, czyli teoretycznie najpoważniejsze ciało, które ma monitorować sytuację w krajach byłego ZSRR, opublikował doroczny raport. I oto w nim czytamy takie rzeczy:
Notes dyplomatyczny
Jest coś takiego jak genius loci. W polskiej dyplomacji jest ich wiele – to stanowiska-trampoliny, z których awansuje się na bardzo dobre placówki. Jedną z takich trampolin jest posada asystenta Bronisława Geremka. Właśnie parę tygodni temu minister Bartoszewski złożył wnioski o mianowanie ambasadorami dwóch bliskich współpracowników Bronisława Geremka. Michał Radlicki ma jechać do Rzymu, a Jerzy Margański do Berna. W ten sposób obecny Dyrektor Generalny MSZ i obecny dyrektor sekretariatu ministra ewakuują
Notes dyplomatyczny
Na dobrą sprawę, gdy zostaną zrealizowane wnioski Władysława Bartoszewskiego dotyczące nominacji ambasadorów, nie będzie miał kto kierować MSZ-em. Jako pierwszy wyjechał wiceminister Grudziński – został ambasadorem w Waszyngtonie. Teraz na stanowisko ambasadora w Niemczech wybiera się inny wice – Jerzy Kranz. Kranz jest osobą mało znaną w MSZ, bo de facto w budynku przy alei Szucha pracuje od roku 1998. Absolwent wydziału prawa Uniwersytetu Adama Mickiewicza, na początku lat 70. pracował w warszawskim
Notes dyplomatyczny
Liczba kandydatów na ambasadorów, których nazwiska przesłał minister Bartoszewski prezydentowi Kwaśniewskiemu z prośbą o akceptację, wciąż rośnie. Wynika z niej jedno: trwa obecnie i w MSZ, i w Kancelarii Premiera wielka ewakuacja. Każdy, kto jeszcze coś może, załatwia sobie posadę za granicą. Teraz, bo później, wiosną na przykład, może już być za późno. Tyle wstępu, a teraz pierwsze nazwisko z listy wybrańców Bartoszewskiego. I tak, na Litwę wybiera się Jerzy Marek Nowakowski, główny doradca premiera Buzka
Notes dyplomatyczny
W MSZ po wyjeździe wiceministra Przemysława Grudzińskiego do Waszyngtonu zastanawiano się przez jakiś czas, jak zapełnić lukę, którą po sobie zostawił – czy mianować kogoś nowego podsekretarzem stanu, czy też rozdzielić jego obowiązki w gronie wiceministrów. Zwyciężył ten drugi pomysł, większość departamentów po Grudzińskim wziął Andrzej Ananicz, ale najlepszy kąsek chwycił Radek Sikorski. Ten kąsek to gabinet, w którym dotychczas urzędowa Grudziński. Sikorski szybko go sobie zaklepał, a teraz, korzystając z tego, że na urlop wyjechał Dyrektor Generalny,
Notes dyplomatyczny
Franz Fischler, komisarz Unii Europejskiej ds. Rolnictwa, prywatnie Austriak, znów przypiął nam łatkę. Fischler w wywiadzie prasowym powiedział, że nie ma mowy, by Unia Europejska rozszerzyła się przed rokiem 2005. A i ta data jest optymistyczna. Poza tym, dodał, w kolejce do Unii na czele jest trzech liderów: Słowenia, Węgry i Estonia. A Polska. „Z Polską jest coraz więcej kłopotów” – zaznaczył Fischler. Oczywiście, opinia komisarza ds. rolnictwa nie jest miarodajna, nie on jest w Unii najważniejszy. Ale po pierwsze – gdyby nie utrzymujący się
Notes dyplomatyczny
Władysław Bartoszewski, gdy (po raz drugi) obejmował MSZ, ogłosił, że niczym nie będzie się różnił od Bronisława Geremka i że wszystko pozostanie po staremu. No, niezupełnie tak jest – nowy minister dystansuje starego ministra w jednej dziedzinie: szybkości. I nie idzie tu o szybkość mówienia, ale o szybkość ambasadorskich nominacji. W MSZ naliczono już ośmiu kandydatów na ambasadorów, których nazwiska wysłał minister Bartoszewski do Kancelarii Prezydenta z prośbą o ich akceptację. Ciekawe, czy ją otrzyma? Bo prezydent zapowiedział wcześniej, że w okresie wyborczym, żadnych decyzji tego typu
Notes dyplomatyczny
Jak wytknął nam jeden z czytelników, przegapiliśmy trzy nominacje ambasadorów – na Węgry, do Konga (Kinszasa) i do Kuwejtu. Więc nadrabiamy zaległość – parę tygodni temu sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych zaakceptowała trzech kandydatów, prezentowanych przez Władysława Bartoszewskiego, ale ekspediowanych za granicę jeszcze przez Bronisława Geremka. Pierwszy z nich, Rafał Wiśniewski, dyrektor Departamentu Polityki Kulturalnej, jedzie na Węgry. I wszyscy w zasadzie się cieszą – a najbardziej jego podwładni. O perypetiach Wiśniewskiego, byłego dyrektora Instytutu Polskiego w Budapeszcie,
Notes dyplomatyczny
Póki co, w MSZ-ecie czytają i komentują wywiady. Na przykład wywiad Władysława Bartoszewskiego dla dziennika „Życie”. Minister gorąco w nim deklaruje, że zależy my na poprawie stosunków z Rosją. I że zrobi wszystko, by je poprawić. Więc w MSZ zgadują: poda się do dymisji? Zażąda dymisji Pałubickiego? A może żartował? Czytają też wywiad profesora Geremka dla „Gazety Polskiej”. I kiwają głowami. Gdzie to człowiek nie pójdzie, żeby sobie załatwić szefowanie w sejmowej komisji europejskiej…. A dla. poprawy humoru w MSZ-ecie czytają pocieszny, wywiad
Notes dyplomatyczny
Czy fikcja może stać się rzeczywistością? A pewnie. Są nawet na to dowody – na piśmie. Te dowody to na przykład raport NIK poświęcony wykonaniu budżetu MSZ w roku 1999. Więc, po pierwsze, wiemy już, skąd MSZ miał dodatkowe pieniądze na nagrody. Otóż minister Geremek załatwił, że ministerstwo mogło skorzystać z rezerw celowych Rady Ministrów. A kwota 32.523 tys. zł skierowana została do MSZ w celu m.in. “wzmocnienia kondycji finansowej polskiej dyplomacji, w tym restrukturyzacji i poprawy stabilności kadr






