Wpisy od Attaché
Notes dyplomatyczny
Ten tydzień jest dla MSZ wyjątkowy. A to dlatego, że od poniedziałku do piątku będzie się toczyć narada ambasadorów. Oni wszyscy zjeżdżają na te parę dni do Warszawy. Ha! Ciekawe, w jakiej atmosferze to wszystko będzie się toczyć? Bo, jak z przekąsem komentuje się na Szucha, to będzie taki pożegnalny zjazd, na do widzenia. Ambasadorowie mają np. w programie spotkanie z premierem Markiem Belką. Tylko że nikt nie wie, czy Belka będzie kierował rządem przez trzy miesiące, przez pół roku, czy też przez rok… W takim właśnie
Notes dyplomatyczny
Pewne rzeczy już się wyjaśniają. Przez parę miesięcy zastanawiano się w MSZ kto zastąpi Piotra Ogrodzińskiego na stanowisku dyrektora Departamentu Ameryki, Jacka Bylicę na stanowisku dyrektora Departamentu Polityki Bezpieczeństwa, no i Marka Jędrysa na stanowisku dyrektora Departamentu Europy. Wszyscy trzej – przypomnijmy – wyjeżdżają na placówki jako ambasadorzy. Różne MSZ-etowski korytarz układał hipotezy, ale teraz jest już niemal jednomyślny. Henryk Szlajfer, którego typowano na stanowisko dyrektora Departamentu Polityki Bezpieczeństwa, obejmie inny
Notes dyplomatyczny
No tak, jedna rzecz ostatecznie się wyjaśniła – Marek Siwiec nie będzie ambasadorem w Waszyngtonie. A jeszcze półtora roku temu uważano go za pewniaka, za przyszłego ambasadora, wszyscy byli przekonani, że to stanowisko trzymane jest specjalnie dla niego. Potem była cisza, zaczęto mówić, że Siwiec porzucił ambasadorskie aspiracje, a ostatecznie kres wszystkim pogłoskom położyły wybory do Parlamentu Europejskiego. Marek Siwiec zdobył w nich mandat eurodeputowanego, będzie więc w Strasburgu, a nie w Waszyngtonie. Kto zatem będzie w Waszyngtonie? Kto
Notes dyplomatyczny
Hm, paru ludzi w MSZ jest w kłopocie, bo nie wie, czy gratulować, czy też zachować się bardziej powściągliwie. W niedzielę, 13 czerwca, swój ważny dzień miał Michał Klinger, urzędnik MSZ, były ambasador w Bukareszcie. Otóż pan Michał startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Z listy, co oczywiste, Unii Wolności. A w województwie, co również oczywiste, jeśli zważy się, że jest z wykształcenia prawosławnym teologiem, podlaskim. No i dostał się czy nie? W każdym razie, chciał się dostać. I elegancko wziął
Notes dyplomatyczny
Ze sprawami europejskimi jest tak, że wszyscy wiedzą, że trzeba coś z tym zrobić, przystosować do nowej sytuacji, tylko nie wiadomo jak. W MSZ więc aż huczy od rozmaitych wersji przyszłych struktur naszej służby zagranicznej, co do czego ma być włączone, jakie mają być relacje z Sekretariatem Europejskim Jarosława Pietrasa etc. Huczy nie bez powodu, bo na szczytach ministerstwa odbywają się regularne spotkania i trenowane są różne warianty. No, ciekawe, jak to wszystko się zakończy… Mówi się też, że te wszystkie warianty są rozpatrywane razem
Notes dyplomatyczny
Mieliśmy małą próbkę tego, czym będzie się zajmować wkrótce polska dyplomacja. Oto kilkanaście dni temu Rada Ministrów Unii Europejskiej przyjęła projekt dyrektywy dotyczący patentowania programów komputerowych. Przedstawiciel Polski, minister Jarosław Pietras, szef KIE, był za, no i mieliśmy z tego powodu w Polsce niezłą burzę. Bo patentowanie algorytmów programów komputerowych w efekcie będzie korzystne dla wielkich korporacji, a uderzy w małe firmy z branży IT. Czyli także w polskie firmy.
Notes dyplomatyczny
MSZ jest firmą w biegu, jedni wyjeżdżają, drudzy wracają, te kadrowe roszady są dla wielu całym światem. A ten świat zmienia się tak szybko, że dopiero gdy obejrzymy się wstecz, można zobaczyć, jaki dystans przemierzyliśmy. 15 lat temu Polska była członkiem Wspólnoty Socjalistycznej, a świat podzielony był na dwa obozy. To był czas dosyć prostej dyplomacji, leniwym wystarczyło spojrzeć na Bułgara (ZSRR, jako Soviet Union był, tak wynika z alfabetu, za Polską), by wiedzieć, jak
Notes dyplomatyczny
Co poniektórzy przebąkują, że już niedługo naszą dyplomację będzie czekać w zjednoczonej Europie pierwszy poważny test. Nie, nie będzie on dotyczył ani Iraku, ani konstytucji, ale spraw bardziej realnych i strategicznych, czyli Białorusi i Ukrainy. Otóż w sprawie stosunku do tych państw mamy sporą różnicę między stanowiskiem Unii Europejskiej a Polską. Najprościej mówiąc, Rada UE zaleca, żeby nie utrzymywać kontaktów z Białorusią na poziomie ministerialnym. Żeby ją izolować. Na razie nasze MSZ się temu sprzeciwia, zresztą słusznie,
Notes dyplomatyczny
Marek Jędrys został zaakceptowany przez sejmową Komisję Spraw Zagranicznych i pojedzie jako ambasador do Austrii. To nie było zaskakujące wydarzenie, o tym, że Jędrys, dyrektor Departamentu Europy, pojedzie do Wiednia, wiedziano parę miesięcy temu. Ale sejmowa komisja jest ostatnim etapem zatwierdzenia ambasadora, po nim jest już tylko wyjazd. Więc przesłuchanie Jędrysa ponownie ożywiło dyskusje o tym, kto go zastąpi na stanowisku dyrektora departamentu. Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie jest dziecinnie prosta – Jędrysa nikt nie zastąpi. I to nie tylko dlatego,
Notes dyplomatyczny
W MSZ trwają zakłady, na jaką placówkę wyjedzie obecny wiceminister Andrzej Załucki. Czy pójdzie za głosem serca i wyjedzie do Pragi, czy też za głosem obowiązku i pojedzie do Kijowa? Załucki lepiej zna Pragę, pracował tam jeszcze w czasach studenckich jako przedstawiciel Polski w Międzynarodowym Związku Studentów, ma więc do niej olbrzymi sentyment, no i zna czeski i Czechów. Z kolei na Ukrainie widziałby go chętnie prezydent – Załucki ze swoją bezpośredniością, znajomością tamtejszych realiów i układów byłby mocnym punktem naszej dyplomacji. Więc







