Wpisy od Attaché
Notes dyplomatyczny
Tydzień temu pisaliśmy o wielkiej sensacji, jaką było odwołanie Witolda Rybczyńskiego ze stanowiska dyrektora Departamentu Konsularnego. Do tej informacji dodajmy suplement: jest jeszcze jeden powód jego dymisji. I to bardziej przekonujący niż zaniedbania dotyczące organizowania konsulatów na Wschodzie. Otóż Rybczyński pilotował również sprawę polsko-litewskiej umowy dotyczącej wprowadzenia na Litwie polskiej pisowni polskich nazwisk. Litwini na to się zgodzili, litewski premier w ostatniej chwili odwołał wizytę w Polsce, mieliśmy więc mały skandal. Tym bardziej
Notes dyplomatyczny
Sensacją przedświątecznych dni było niespodziewane odwołanie Witolda Rybczyńskiego ze stanowiska dyrektora Departamentu Konsularnego. A jeszcze kilka tygodni temu świat stał przed nim otworem: mówiono, że jest dobrze notowany u ministra i że będzie ambasadorem w Bratysławie. Cóż więc się stało? MSZ-etowskie korytarze dymisję Rybczyńskiego tłumaczą wprost: zawalał realizację programu wschodniego. O tym programie już pisaliśmy – ponieważ Polska wprowadzi wizy w wymianie osobowej z Rosją, Ukrainą i Białorusią, będziemy musieli rozbudować na Wschodzie sieć
Notes dyplomatyczny
To są historie – właśnie zauważono chodzącego po MSZ-etowskich korytarzach Michała Żórawskiego, konsula generalnego w Charkowie. Konsul przyjechał do Warszawy w jasnym celu – żeby załatwić sobie przedłużenie pobytu na placówce, tak żeby dociągnąć do emerytury. Słuszna to strategia – Żórawski najpierw był konsulem w Moskwie, potem w Charkowie, jest już na Wschodzie pewnie z dziesięć lat, więc może uda się być dłużej. Zresztą podobno się udało… Chyba mniej szczęścia miał nasz inny przedstawiciel na Ukrainie, ambasador RP w Kijowie,
Notes dyplomatyczny
Nadróbmy zaległości. Wciąż nie milkną komentarze dotyczące odwołania Janusza Mrowca ze stanowiska dyrektora Sekretariatu Ministra. To było tak, że Mrowiec przyszedł do MSZ z Włodzimierzem Cimoszewiczem, prezentując się jako ten, który ministrowi wszystko przygotował, całą reformę ministerstwa i parę innych spraw. Otrzymał stanowisko ważne – osoby, która kieruje rozkładem jazdy szefa MSZ. Bywa, że taki dyrektor ma więcej do powiedzenia niż niejeden wiceminister. I nagle… został odwołany. Co się stało? W MSZ nikt nie wierzy, że odwołano
Notes dyplomatyczny
Jest pewna choroba wśród ludzi MSZ, dotyka ona szczególnie często tych, którzy w dyplomacji pracują niezbyt długo, mniej niż 12 lat. To dziwna przypadłość – szefowie (i szefowe) naszych placówek chorują na rezydencję. Ograniczmy się do tegorocznych „bohaterów”: Róża Kozłowska w Monachium swoją rezydencję zmieniała parokrotnie, zmiany okazały się także hobby byłego ambasadora w Chorwacji, Wiesława Walkiewicza. Teraz na rezydencję zachorowała Joanna Kozińska-Frybes, konsul generalny w Barcelonie. Do MSZ przyszła pracować
Notes dyplomatyczny
Jest pewna choroba wśród ludzi MSZ, dotyka ona szczególnie często tych, którzy w dyplomacji pracują niezbyt długo, mniej niż 12 lat. To dziwna przypadłość – szefowie (i szefowe) naszych placówek chorują na rezydencję. Ograniczmy się do tegorocznych „bohaterów”: Róża Kozłowska w Monachium swoją rezydencję zmieniała parokrotnie, zmiany okazały się także hobby byłego ambasadora w Chorwacji, Wiesława Walkiewicza. Teraz na rezydencję zachorowała Joanna Kozińska-Frybes, konsul generalny w Barcelonie. Do MSZ przyszła pracować
Notes dyplomatyczny
W MSZ trwa etatyzacja placówek. Cóż to za rzecz? Otóż jest to przegląd etatów na placówkach, oczywiście pod kątem likwidacji zbędnych stanowisk. To zresztą nikogo w MSZ nie dziwi. Budżet ministerstwa zmniejszono o 20%, a tymczasem trzeba będzie, w związku z koniecznością wprowadzenia wiz dla Ukraińców, Rosjan i Białorusinów, otwierać konsulaty na Wschodzie. Już dziś się mówi, że będzie to wymagało przerzucenia tam 100-150 pracowników. To wcale nie są zawyżone szacunki – sam konsulat Niemiec w Kijowie zatrudnia 50 osób, więc i nasz
Notes dyplomatyczny
Króciutko o zmianach na MSZ-etowskich szczytach. Nasz dotychczasowy ambasador w Rosji, Andrzej Załucki, przyjechał do kraju i zastąpił na stanowisku podsekretarza stanu Stefana Mellera. Z kolei Meller pojechał do Moskwy i zastąpił Załuckiego. O tej zamianie wiadomo już było pół roku temu, nie jest to żadna sensacja, najciekawsze w tym wszystkim okazuje się jedynie to, czy Meller zdążył nauczyć się rosyjskiego. Podsekretarzem stanu jest też Sławomir Dąbrowa, dyplomata z kilkudziesięcioletnim stażem, znakomity fachowiec, ostatnio ambasador
Notes dyplomatyczny
MSZ-etowska młodzież ma swoich idoli. Na pewno do takich zalicza się Jerzy Maria Nowak, który w MSZ pracuje od lat 60. i zawsze jest ulubieńcem kolejnego ministra. Trzeba było w PRL negocjować KBWE – Nowak negocjował. Był ambasadorem przy OBWE w Wiedniu, był ulubieńcem Rosatiego, potem Geremka, teraz – już za Cimoszewicza – przenosi się ze stanowiska ambasadora RP w Madrycie na stanowisko ambasadora RP przy NATO. W sumie – człowiek sukcesu. Innym człowiekiem MSZ-etowskiego sukcesu
Notes dyplomatyczny
Od ponad roku nasz MSZ, a także Kancelaria Prezydenta zajmują się tą sprawą. Teczka z pismami jest już sporej grubości. Pisma krążą między Polską a Chorwacją. A rzecz dotyczy nieudanego interesu, jaki przeprowadził w Chorwacji Wiesław Walkiewicz, były konsul generalny RP, a potem ambasador w Zagrzebiu, w latach 1990-1997. W MSZ o tym interesie opowiadają mniej więcej tak. Otóż Walkiewicz trafił do MSZ w 1990 r., z rekomendacji Władysława Bartoszewskiego. Wcześniej był zatrudniony w Wydziale Zagranicznym






