Wpisy od Attaché
Notes dyplomatyczny
Ile trzeba lat, żeby nauczyć się języka obcego? Dwa? Trzy? Pięć? A ile lat trzeba, żeby zapomnieć? I co zrobić, żeby zapomnieć jak najszybciej? To nie są luźne dywagacje – to są realne pytania, które zadają sobie pracownicy polskiej ambasady w Kijowie. Bo oto jej szef, ambasador Marek Ziółkowski, napisał do biura kadr naszego MSZ pismo, w którym poprosi, by nie przysyłano mu ludzi… znających język rosyjski. Na placówkę padł więc blady strach. Co jak co, ale język rosyjski urzędnicy ambasady
Notes dyplomatyczny
W MSZ w paru miejscach komentowano słowa ministra kultury, Andrzeja Celińskiego, który zapowiadał, że promocja naszej kultury ma być jednym z priorytetów, naszą wizytówką, która przekonywać będzie Zachód do Polski. Ha! A czy minister wie, jak ta promocja wygląda? W MSZ zajmuje się tym 30-osobowy Departament Promocji. Kieruje nim pani Agnieszka Wielowieyska, córka byłego posła UW, która wcześniej w MSZ zajmowała się polityką europejską. A obok niej pani Elżbieta Jogałła, córka red. Jerzego Turowicza,
Notes dyplomatyczny
Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Napomknęliśmy tydzień temu o budowie ambasady RP w Berlinie, która jeszcze się nie rozpoczęła, a już pochłonęła dziesiątki milionów złotych. Oraz o tym, że budynek starej ambasady, a w zasadzie pustostan, straszy na reprezentacyjnej ulicy Berlina Unter den Linden, niedaleko Bramy Brandenburskiej, budząc ironiczne uwagi Niemców. Po tym wszystkim otrzymaliśmy kilka listów i zdjęć. A także prośby, byśmy dokładniej opisali ten skandal, któremu NIK poświęca kilkusetstronicowy raport. W skrócie więc przypominamy
Notes dyplomatyczny
Kobiety w MSZ płakały. To trochę nietypowe, bo MSZ to urząd pozbawiony wzruszeń i fantazji. To machina, która się kręci dzięki informacjom nadsyłanym z placówek, no, i dzięki swoim informacjom. Zresztą te drugie są coraz ważniejsze (niestety, to efekt pracy placówek). I gdy niedawno siadł w MSZ na trzy dni serwis PAP, to siadła też praca departamentów merytorycznych. Ale wróćmy do naszych baranów. Otóż w tym gmachu pełnym pozbawionych fantazji urzędników pojawił się artysta, który rzucił wszystkie panie na kolana.
Notes dyplomatyczny
Szukajcie, a znajdziecie. Gdzie są ludzie Buzka? Gdzie jest ta cała ekipa, która zostawiła nam ten pasztet? Tak pytają ludzie ciekawi losów buzkowego teamu. Więc odpowiadamy: spora grupa trafiła do MSZ, resortu, do którego na różnych zakrętach historii wrzucano przegranych prominentów. W ten sposób w MSZ znalazła się była wiceminister gospodarki, Anna Skowrońska-Łuczyńska. Pani wiceminister wykazała zresztą wielką skromność (i przezorność). Nie biła się o stanowisko ambasadora, zadowoliła się stanowiskiem radcy-ministra pełnomocnego ambasady RP w Kijowie. I to nie byle
Notes dyplomatyczny
Po zachodniej Europie przyszedł czas na Rosję. Był tam wicepremier Pol, teraz jedzie premier Miller, w styczniu przyjedzie do Warszawy prezydent Putin. A razem z nim Andrzej Załucki, obecny ambasador RP w Moskwie. Za Załuckiego do rosyjskiej stolicy pojedzie Stefan Meller. I będzie miał dwóch zastępców – Mariana Orlikowskiego (radcę ministra) i Henryka Litwina (ministra pełnomocnego). Oni będą rządzić ambasadą. I o tym właśnie mówi się w MSZ. Otóż cała trójka to nabytki lat
Notes dyplomatyczny
Na korytarzach MSZ aż huczy od opowieści o planowanej ambasadorskiej roszadzie. A oto jej szczegóły. Pierwszym elementem jest Andrzej Towpik, obecnie ambasador RP przy NATO, wcześniej wiceminister spraw zagranicznych. Towpik to jest postać – jeden z najlepszych fachowców jeśli chodzi o sprawy polityki bezpieczeństwa, ceniony tak na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Parę lat temu próbował go wygryźć z brukselskiej placówki jego zastępca, Wojciech Waszczykowski. Rozsiewał wiadomości, że Towpik, jako dyplomata jeszcze z czasów PRL, jest niewiarygodny
Notes dyplomatyczny
Poszła już w świat fama, że Cimoszewicz będzie zwalniał dyplomatów. Że zaczął od trzech AWS-owców: Sikorskiego, Wojtczaka i Kamińskiego. I że przyjdzie kolej na innych. Na jakiej podstawie tę teorię zbudowano? Otóż mówi się w MSZ, że minister ma zamiar zbudować mechanizm oceniający pracę ambasadorów. Więc jest grupa, która przed tym drży. Ciekawe, jak duże ma ku temu powody… Z drugiej strony, są ludzie, którzy się uspokoili. Tak jak na przykład podsekretarz stanu (z czasów poprzedniego rządu), Grażyna Bernatowicz. „Nie jest źle, cały
Notes dyplomatyczny
Boże Wielki, jakie to łzy się polały, gdy gazety ogłosiły, że bezduszny Cimoszewicz wstrzymał wyjazd na zagraniczne placówki trójce z AWS (my pisaliśmy o tym już wcześniej). Trójce, czyli Radkowi Sikorskiemu, który nie pojedzie do Brukseli (trochę szkoda, że Cimoszewicz go nie puścił, bo moglibyśmy sobie popatrzeć, jak Radek krząta się koło premiera Millera), Michałowi Wojtczakowi (bye, bye Dublinie) i Krzysztofowi Kamińskiemu (byłemu posłowi KPN, potem AWS, a potem nic, bo Platforma go nie chciała), który zamierzał zasilić korpus dyplomatyczny
Notes dyplomatyczny
W MS zmiany. Przyszedł już nowy dyrektor generalny, Zbigniew Matuszewski, który pożegnał się już z kolegami w Kancelarii Prezydenta. Matuszewski dobrze zna MSZ, wiele lat tu pracował. Ciekawe więc, czy zaskoczyły go tłumy interesantów, którzy wybierają się do niego na rozmowę. I lista społeczna, na którą wpisują się zainteresowani. Poza tym, mamy już nowy statut, nowy podział na departamenty i nowych dyrektorów. Ten nowy podział (a w zasadzie w dużym stopniu powrót do tego, co było kiedyś) to dla MSZ






