Wpisy od Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Sprawa Krońskiego

Artykuł Marka Beylina o filozofie Tadeuszu Krońskim bardzo mnie zainteresował i przypomniał mi spory polityczne należące już do historii idei, ale do dziś zachowujące pewne praktyczne znaczenie. Tadeusz Kroński jest szerzej znany dzięki Miłoszowi, który się z nim przyjaźnił i uważał go za swojego mentora. W zaciekawiający sposób pisał o nim jako o wysoce nieprzeciętnej osobowości i wnikliwym myślicielu. Wyrobić sobie pogląd o Krońskim jedynie na podstawie tekstów, jakie pozostawił, można tylko w grubym przybliżeniu, ale Marek Beylin zna go przez pośrednictwo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Obrona sumienia estetycznego

„Każdy orze, jak może, obywatelu redaktorze”. Teatry orzą, wystawiając bluźniercze spektakle, które oburzają Kościół; to wywołuje skandal, ten daje rozgłos, rozgłos tworzy masowy popyt na bilety, na końcu łańcucha skutków teatr się bogaci. Powstaje kwestia, czy teatr, który tak znakomicie handluje bluźnierstwem, powinien być jeszcze zasilany pieniędzmi z kasy publicznej. O to toczy się stary spór między ekonomistami a miłośnikami sztuki teatralnej. Spór jest stary, bo jak może sobie niektórzy czytelnicy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Werbalistyczne wykształcenie

Wykształcenie humanistyczne cierpi obecnie na przypadłość przesadnego werbalizmu. Do niedawna stosunkowo najmniej dotknięte tą chorobą było szkolnictwo amerykańskie, ale i tam zachodzą zmiany na gorsze. W Polsce to już jest plaga. Uczenie się terminów zamiast dowiadywania się o rzeczach było śmiesznością, jaka od początku towarzyszyła zewnętrznej uczoności. Kpili z tego Arystofanes, Rabelais, Molier, Goethe i wyśmiewało się wielu innych. Przez całe stulecia za wykształcenie uchodziło samo tylko uczenie się obcego języka, wówczas łaciny. Nasze położenie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Partie bratnie i skłócone

Mógłbym to powiedzieć od siebie, ale wolę się powołać na filozofa, którego lubię – wszechstronnie sceptycznego Szkota Dawida Hume’a. Miał on bardzo pogardliwy stosunek do podziałów partyjnych, pisał, że zasługują na potępienie i nienawiść, ponieważ ich oddziaływanie jest dokładnie przeciwne oddziaływaniu prawa. Plenią się szczególnie w ustroju demokratycznym i roztaczają iluzję, że to dzięki nim istnieje demokracja. W rzeczywistości rozbudzają – mówi Hume – „najdziksze animozje wśród ludzi tego samego narodu, którzy przecież powinni udzielać sobie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Kombatanctwo odsłania twarz

Czasopismo „Arcana” opublikowało (4/2016) wywiad redaktora naczelnego Andrzeja Nowaka z prof. Andrzejem Walickim. Cała publikacja jest nader interesująca, a szczególnie zastanowiła mnie następująca wypowiedź Walickiego: „W Polsce zwyciężyła świadomość »kombatancka«”. (Proszę zwrócić uwagę na cudzysłów). „Utwierdzała się w Polsce taka świadomość kombatancka, która zamiast otwierać się na jakieś pozytywne ideały – czy to europejsko-liberalne, czy liberalno-patriotyczne – główną legitymizację nowej elity tworzyła z antykomunizmu. Co ja mówię, to nie antykomunizm, to antypeerelizm. Ja uważam, że zmiany nie powinny polegać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Mocarstwo nadsuwerenne

Niełatwo znaleźć nazwę, która by trafnie określała rodzaj potęgi Stanów Zjednoczonych i rolę, jaką one odgrywają w świecie. Hegemonia – to zbyt ogólnikowe i za mało mówi; imperium – jeszcze nieprawdziwe, bo władza, jaką sprawują nad innymi krajami, nie jest zalegalizowana. W czasach, gdy dzięki środkom komunikacji wszystkie państwa jakoś się od siebie uzależniły, może się wydawać, że tylko Stany Zjednoczone od nikogo nie są zależne, lecz wszystkich w taki lub inny sposób – twardy lub miękki – od siebie uzależniły.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Czas gęstnieje

Od Brexitu czas gęstnieje z natłoku sensacyjnych wydarzeń. Sensacyjnymi stają się nawet te zupełnie niesensacyjne, jak np. zwyczajowe już zamachy terrorystyczne dokonywane m.in. w liberalnych krajach Europy przez fanatycznie nieliberalnych wyznawców Mahometa. Dlaczego wydarzenia tak przewidywalne za każdym razem wywołują sensację? Dlatego prawdopodobnie, że natychmiast po każdym zamachu na nowo ustala się przewaga poglądu, że wybuchy terroru nie mają nic wspólnego z napływem milionów imigrantów, a nawet przeciwnie, ci imigranci w przeważającej masie uciekli właśnie spod rządów terrorystycznych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Amerykanie przyszli!

Pół amerykańskiej brygady pancernej mamy już w Polsce, my, niepodległościowcy, niecierpliwie czekamy na resztę. W telewizji wysłuchałem strzelistych aktów dziękczynienia za to dobrodziejstwo. Jednak nie wszystkie nasze wychowawczynie i nie wszyscy wychowawcy telewizyjni byli z nas zadowoleni. W TVN 24 BiS superpoprawny katecheta polityczny Kraśko III czuł się zawiedziony ciepłym zaledwie przyjęciem brygady przez Polaków, a powinni przecież szaleć z radości. Kraśko III przypomina, że trzy pokolenia Polaków marzyły o wyzwoleniu nas przez Amerykanów, modlono się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

O przełomie 1956

Jeżeli słowo „postkomunizm” może być użyteczne i nie tracić związku ze swoją etymologią, to tylko jako nazwa stanu rzeczy, jaki nastąpił w Polsce po październiku 1956 r. i trwał do roku 1989. Bezsensem jest określanie tym słowem stosunków, jakie zaistniały wraz z demokracją, władzą Kościoła, gospodarką wolnorynkową i antykomunizmem jako ideologią państwową. Do przełomu październikowego Polską rzeczywiście rządzili komuniści wyznania radzieckiego, używali wszystkich dostępnych sobie środków do wcielania w życie zasad utopii komunistycznej, w miejsce własności

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Śmierć zmarłym!

O ile wiadomo, usunięcie zwłok Bolesława Bieruta z dotychczas zajmowanego grobu nie zostało formalnie postanowione. Może dlatego, że nie istnieją żadne formy ani krajowe, ani międzynarodowe, które by regulowały wyrzucanie z grobu za karę. Co nie znaczy, że nie można takich operacji przeprowadzić w oparciu o procedury historyczne. Najbliższy w czasie przypadek to przeniesienie zwłok Stalina z mauzoleum do skromniejszego grobu. Był to, można powiedzieć, daleki odprysk licznych czynów tego rodzaju z okresu rewolucji. Wydarzenia pokrewne pod względem formalnym różnią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.