Wpisy od Jerzy Domański
Chochlą i łyżeczką
Mamy duży problem. Frekwencja w pierwszych wyborach do Parlamentu Europejskiego była tak marna, że nie da się już dłużej robić dobrej miny do złej gry. W poszukiwaniu przyczyn klęski wyborczej wskazano wielu winnych. Prawie wszyscy oskarżają partie i klasę polityczną, wielu wini media, prawica jak zwykle sięga korzeniami do PRL-u. Winne są nawet długi weekend i mecze mistrzostw Europy. Ale to są tylko półprawdy. Nie ma, niestety, przekonywającej diagnozy tego, co się stało. Nie ma, bo brakuje chęci,
13 CZERWCA Eurowybory. Lewicy nie może zabraknąć
Już za kilka dni zadebiutujemy w wyborach do Parlamentu Europejskiego. A przecież tak niedawno mało kto wierzył, że nadejdzie dzień, w którym będziemy pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej. Taka wizja przekraczała wyobraźnię nawet największych marzycieli politycznych. Rok temu, 8 czerwca, w referendum europejskim przytłaczająca większość Polaków, którzy poszli głosować, powiedziała Unii TAK. Podobne wyniki – 71% akceptacji dla naszej obecności w UE – przynoszą najnowsze sondaże opinii publicznej. Ale są też znacznie gorsze
Kto się boi Belki?
Nic nie jest dane raz na zawsze. W ostatnim piętnastoleciu przekonali się o tym „Solidarność” i Lech Wałęsa, potem AWS i Unia Wolności, a ostatnio SLD. Aż dziw, że tak wielu mądrych ludzi – tak się przecież wydawało ich wyborcom – natychmiast po zdobyciu władzy zapomniało o żelaznych regułach polityki. Najszybciej zaś o tym, że żadna grupa społeczna czy zawodowa, żaden region, a tym bardziej nikt personalnie nie może być pewien swojej pozycji. Że immanentną cechą naszego świata
Zawód dziennikarz
Tragiczny piątek. W Iraku ginie Waldemar Milewicz, powszechnie znany i ceniony korespondent wojenny TVP. A w Lublinie umiera blisko ze mną współpracująca Krystyna Kotowicz, mądra i skromna reporterka, prawdziwa dama reportażu radiowego. Gwiazda krajowa i gwiazda regionalna. Milewicz bywał tam, gdzie było gorąco. Gnało Go w obszary niebezpieczne, w stronę konfliktów i wojen. Kotowicz urzekała pięknem słowa i znajomością kultury, a zwłaszcza teatru. Dwa różne, odmienne dziennikarskie życiorysy. Ale też jedna, bardzo silnie łącząca
Nie wypada dobrze mówić o Millerze
Będą chcieli mnie zabić politycznie. Będę miał komisje śledcze, pięć prokuratur. Ale kiedy przestanę być premierem, będę mógł powiedzieć więcej Leszek Miller, premier RP – W ostatnich dniach bardzo pan się zmienił. Jest pan swobodniejszy, bardziej pewny siebie. Dymisja sprawiła panu ulgę? – Został rozstrzygnięty zasadniczy dylemat dotyczący sprawowania urzędu. To już nie spędza mi snu z powiek. – Pełnienie funkcji spędzało sen z oczu? – Sen
Miraż szybkich wyborów
Na naszych łamach często goszczą wybitni ludzie o różnych poglądach politycznych i doświadczeniach życiowych. Jest jednak coś, co ich łączy. Tym wspólnym mianownikiem jest przekonanie, że uczciwy człowiek ma obowiązki wobec własnego kraju. Uważamy w redakcji, że takie postawy warto hołubić i upowszechniać. Tym bardziej że wcale nie są one tak odosobnione, jak by się wydawało obserwatorom codziennego zgiełku medialno-politycznego. Trzeba tylko chcieć. I trzeba się przeciwstawić korowodom demagogów, awanturników i pyskaczy o miernych walorach umysłowych. Dla równowagi
Wróćmy do Okrągłego Stołu
Wokół nas jest tyle politycznego jazgotu i bójek toczonych w myśl zasady: wróg czyha wszędzie, że gdy patrzę na historyczne zdjęcia z obrad Okrągłego Stołu, to z trudem mogę uwierzyć, że wszystko działo się tak niedawno. I często z udziałem ludzi, którzy dziś faulują się bez pardonu. Przed 15 laty to Polacy wykazali się niezwykłą mądrością. Niezwykłą jak na naszą tragiczną, wypełnioną waśniami i spiskami historię. Zamiast kolejnego powstania i kolejnych miejsc do stawiania krzyży czy składania wieńców wprowadziliśmy do obiegu rzadko
Po co się jest w polityce
Co czeka polityków, gdy ich postępowanie rozminie się z nadziejami wyborców? Schyłek zaczyna się od krytyki, coraz częstszej i coraz dotkliwszej, bo coraz bardziej osobistej. Formułowanej także przez ludzi kiedyś sobie bliskich. A kończy się na klęsce wyborczej. Bo to, co jest później, mało kogo interesuje. Politykom pozostają samotność, kombatanckie wspomnienia i anonimowość. Któż jeszcze pamięta nazwiska ministrów czy parlamentarzystów sprzed 10-15 lat? Kiedy zaczyna się proces schodzenia ze sceny? Nie od jednego czy drugiego błędnego kroku.
Pożegnanie z Marszałkiem
Zaledwie kilka tygodni minęło od dnia, gdy przyniósł do redakcji swój ostatni komentarz. Przyszedł, bo to była żelazna zasada postępowania Aleksandra Małachowskiego. Być z ludźmi. A skoro do nas pisał, to chciał też wiedzieć, jak żyjemy i jak się mamy. Przez kilka lat regularnie bywał na Brzozowej. To były przyjacielskie, niemal rodzinne wizyty. Zawsze życzliwy, trochę zadumany lub pogodny mimo coraz bardziej widocznych śladów postępującej choroby. Walczył z nią, bo taką miał naturę. Całe życie
Miłość bez wzajemności
Nie pytaj, co Ameryka może zrobić dla ciebie, lepiej zapytaj, co ty jeszcze mógłbyś zrobić dla niej. To wcale nie żart. A jeśli nawet, to bardzo bliski gorzkiej oceny stosunków między Polską a USA po 1989 r. Tego, że jesteśmy najwierniejszym sojusznikiem, dowodzimy krwią naszych żołnierzy w Iraku, preferencjami dla biznesu amerykańskiego w Polsce i ogromnymi zakupami (F-16). Na drugiej szali jest wiele słów, komplementów i deklaracji. Miłych dla ucha, ale nieprzekładających się na konkrety. Wychodzi więc na to, że jesteśmy








