Wpisy od Tadeusz Zieliński
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się…
PRAWO I OBYCZAJE Prasa polska nigdy nie korzystała z tak wielkiej, wprost nieograniczonej swobody głoszenia poglądów i przekazywania wszelkich, nawet nie sprawdzonych informacji. Dziennikarze mówią pysznie o sobie, że są czwartą władzą (obok władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej). Można nawet odnieść wrażenie, że uważają się już za “superwładzę”, decydującą o losach polityków, sędziów, prokuratorów, wysokich urzędników itd. Rola prasy w społeczeństwie demokratycznym często nie była doceniana. Np. H. Sienkiewicz, ustami swego bohatera z powieści “Bez dogmatu”, pisał:
Młot na Temidę
PRAWO I OBYCZAJE Zaufanie polskiego społeczeństwa do sądów drastycznie ostatnio się zmniejszyło. W 1998 r. źle oceniało sądy 42% ankietowanych obywateli. Obecnie odsetek ten wynosi 64%. Według Pracowni Badań Społecznych w Sopocie sądy znajdują się na czwartym miejscu wśród najmniej wiarygodnych instytucji publicznych. Czy poziom polskiego sądownictwa jest rzeczywiście tak niski, jak głoszą najnowsze sondaże opinii społecznej? Prawnicy pozostający w stałym kontakcie z sądami wiedzą, że jest to nieprawda. Sędziowie wykonują
Powrót do średniowiecza
PRAWO I OBYCZAJE W 1996 r. świat katolicki poruszony został wiadomością, że Kościół anglikański odstąpił od tradycyjnej nauki o piekle. Na tej podstawie prof. J. Tazbir stwierdził, że diabły “przejdą teraz na rentę”, bo miejsce ich pracy ulegnie likwidacji (W pogoni za Europą, Warszawa 1997, s. 269 i n.). Wybitny historyk za wcześnie jednak uwierzył w zwycięstwo rozumu nad przerażającą głupotą ludzką. Najtęższym myślicielom ludzkości nie udało się dotąd wykorzenić zabobonów okultyzmu. Wiara w demony i w ludzi opętanych przez diabły żyje wciąż
Choroba wściekłych paragrafów
PRAWO I OBYCZAJE Narzekamy dziś, i słusznie, na coraz gorsze ustawy, uchwalane przez Sejm obecnej kadencji. Wadliwość praw tworzonych przez ułomny rozum ludzki jest wszelako zjawiskiem historycznie trwałym. Już na przełomie I i II wieku naszej ery pisał Tacyt,
Parszywe owce
PRAWO I OBYCZAJE Francuz sprośny, Włoch namiętny… a każdy krakowianin goły, lecz inteligentny, pisał w “Słówkach” Tadeusz Żeleński-Boy (“Pieśń o ziemi naszej”). Mamy w tym żartobliwym wierszyku aż trzy uogólnienia, z których dwa pierwsze odnoszą się do obcych nam narodowości, a trzecie do krakowian z okresu “Zielonego Balonika”. Każde z owych uogólnień wyraża prawdę daleką od pełnego obrazu rzeczywistości. Nie każdy przecież Francuz jest zbereźnikiem, a Włoch namiętnym partnerem w miłosnych igraszkach. Nigdy też w czasach galicyjskiej biedy nie brakowało
Źle się dzieje w państwie prawa
Jedenaście lat upłynęło już od dnia, w którym Polska otrzymała na podstawie znowelizowanej konstytucji dumne miano “demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej”. W praktyce te piękne słowa okazują się często pustymi frazesami. Prawa są nagminnie łamane nawet przez tych, którzy je ustanowili. Polska jest państwem sprawiedliwości społecznej tylko z nazwy, którą zawdzięcza konstytucji. Dziś zapaść tego państwa pogłębia się coraz bardziej pod rządami nieudacznych polityków, którzy ideały dawnej “Solidarności” zamienili na intratne posady.
Wyzysk samarytanek
Koniec XX wieku zapisuje się fatalnie w historii naszego kraju. Stopa bezrobocia osiągnęła zastraszająco wysoki stan, dramatycznie powiększył się obszar ubóstwa, znacząco spadły zarobki pracownicze i realna wartość świadczeń z ubezpieczenia społecznego, rent, emerytur i zasiłków. Wiele polskich rodzin żyje w skrajnej biedzie. Państwo nie prowadzi polityki zapewniającej wszystkim obywatelom przyzwoity poziom życia. Największą hańbą tego czasu jest nędza kobiet, które zasługują na szacunek najwyższy. Są to pielęgniarki niosące
LIST OTWARTY
LIST OTWARTY Do Pana Prezesa Rady Ministrów Prof. Jerzego Buzka Szanowny Panie Premierze, Pański rząd ponosi odpowiedzialność za nędzę polskich pielęgniarek i zagrożenia, jakie wskutek ich desperackich strajków zawisły nad tysiącami pacjentów. Każdy pracownik w Rzeczypospolitej ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę, takie bowiem prawo gwarantuje wszystkim pracującym kodeks pracy. Zasada godziwego wynagrodzenia jest jedną z podstawowych zasad prawa pracy, zapisaną w art. 13 kodeksu pracy, a także uznana
Cudotwórcza moc kodeksów
Od czasów najdawniejszych po dziś dzień panuje wśród ludzi przekonanie, że tylko bardzo surowymi karami można doprowadzić do likwidacji groźnej przestępczości. Prymitywnym prawodawcom wydaje się, że już samo zagrożenie wysoką karą jest najskuteczniejszym sposobem zapobiegania szerzeniu się przestępstw. Źródłem tego przesądu jest fałszywe założenie, że nikt nie odważy się popełnić czynu, za który grozi szubienica lub długoletnie więzienie. Na tej podstawie słynny Hammurabi, król Babilonii, już w XVIII wieku p.n.e. postanowił wszystkich
Janusowe oblicze tolerancji
Słowa dwuznaczne były zawsze źródłem nieporozumień w kontaktach między ludźmi. Zwrócił na to zjawisko uwagę nawet wielki Szekspir w “Makbecie”. W piątym akcie słynnego dramatu Makbet mówi: “Przekleństwo owym szalbierskim potęgom, które nas duszą dwuznacznymi słowy”. W mowie współczesnej nie brak słów, które wyrażają ambiwalentne, przeciwstawne oceny określonych zachowań: pozytywne i negatywne zarazem. Taką dwuwartościowością, “dwulicowością” – mówiąc obrazowo, odznacza się np. słowo tolerancja. W dodatnim znaczeniu tolerancja







