Wpisy od Tadeusz Zieliński

Powrót na stronę główną
Opinie

Skończyć wreszcie z tą lustracją

Ledwo umilkła wrzawa wokół procesów lustracyjnych kandydatów na prezydenta RP, a już pojawiły się nowe emocje, związane ze sprawami byłych premierów (W. Cimoszewicza i J. Oleksego). Widać już gołym okiem, że ustawa z 1997 r., zwana lustracyjną, okazała się w praktyce głębokim nieporozumieniem. Głośno więc mówi się o potrzebie jej znowelizowania. Nikt nie może teraz zaprzeczyć, że Sąd Lustracyjny, rozpoznając sprawy o rzekome kłamstwa lustracyjne czołowych osobistości życia politycznego kraju, nie dysponował pełnym materiałem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Świętości nie szargać

Wiedza o pontyfikacie Jana Pawła II przysługuje wszystkim, również wyznawcom innych religii, agnostykom i ateistom Narodowych świętości szargać się nie godzi. “Trza, by święte były” (S. Wyspiański, Wesele, akt II, w. 417-420). W oczach “prawdziwych Polaków” haniebnie zachowała się telewizja publiczna, która niepomna słów poety, targnęła się w 22. rocznicę pontyfikatu Jana Pawła II na cześć uwielbianego przez naród papieża. Za “napaść na Ojca Świętego” uznana została przez wysokich hierarchów Kościoła katolickiego w Polsce

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wyzysk nie kontrolowany

PRAWO I OBYCZAJE Nieznajomość prawa nie usprawiedliwia niko­go, powiadali już starożytni Rzymianie (ignorantia iuris excusat neminem). Mądra ta sentencja w praktyce nie dotykała jednak moż­nych tego świata, którzy z pełną nawet świado­mością często prawa gwałcili (również takie, które sami ustanowili!). W nieznajomości prawa celują politycy, na­wet ze szczytów władzy oraz, jak się ostatnio okazało, także pretendenci do najwyższego urzędu w państwie. Jeden z nich oburzał się np., że A. Kwaśniewski podjął postępowanie w sprawie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Niech żyje łupież!

Niedawny donos na prezydenta, że dopuścił się rzekomo ciężkiej obrazy uwielbianego papieża, “zachęcając” swego ministra, by ucałował kaliską ziemię, był nie tylko nikczemny ze względu na czysto polityczne pobudki, które donosicielom przyświecały. Donos ten pokazał również, jak głębokie jest zepsucie obyczajów w życiu publicznym naszego kraju i polityczne zacietrzewienie kleru. Ubolewania godne były gwałtowne protesty duchownych, którzy wmieszali się w brudną politykę pod pretekstem, że Aleksander Kwaśniewski “ośmieszył Ojca Świętego”. Posuwali się nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Państwo prawne – fikcja czy rzeczywistość?

PRAWO I OBYCZAJE Coraz głośniejsze są narzekania na złe prawo, niesprawiedliwe i nierychliwe sądy, nieskuteczną policję, bezduszną i przekupną administrację i w ogóle na całą kulturę prawną III Rzeczypospolitej. Dlaczego nasze prawo, tworzone przez suwerenny parlament i stosowane przez niezawisłe sądy oraz apolityczną z założenia administrację, ma tak niskie notowania w opinii publicznej? Odpowiedź na powyższe pytanie jest dość prosta. Gwarancją sprawnego funkcjonowania państwa prawnego nie jest sama przez się suwerenność władzy ustawodawczej, niezawisłość sędziowska, czy apolityczność urzędników. Fundamentem autentycznego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Wątroba zamiast rozumu

Ucisk człowieka przez rozum został wreszcie zniesiony! Oto doczekaliśmy się czasów, kiedy każdy może mówić to, co mu dyktuje wątroba, żółć, czy inne organy nie mające nic wspólnego z myśleniem. O taką wolność upomniał się już w Drugiej Najjaśniejszej bohater wymyślonej przez A. Słonimskiego i J. Tuwima bajki o posiedzeniu Sejmu, na którym rozpatrywano projekt ustawy o powściągliwości słowa w mowach poselskich. “Wolność, Panowie! Niech każdy mówi, co chce”, wołał poseł “Klubu Chrześcijańsko-Katolicko-Narodowo-Ludowo-Wszechpolskiego” (W oparach absurdu, Warszawa 1975,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Polały się łzy czyste, rzęsiste

Procesy lustracyjne dwóch prezydentów RP, byłego i aktualnie urzędującego, to bez wątpienia najbardziej dramatyczne, mi­mo pozytywnego zakończenia, wydarzenia polityczne współczesnej doby. Po raz pierw­szy w dziejach niepodległej Rzeczypospolitej dwaj obywatele mający już trwałe miejsce w historii Polski stanęli przed sądem jako po­dejrzani o czyny hańbiące. Ale nie tylko na tym polegał negatywny sens tych procesów. Rozprawom lustracyjnym A. Kwaśniewskie­go i L. Wałęsy towarzyszyły niezwykłe emocje, które pokazały, jak niska jest świado­mość prawna współczesnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Wielka niesprawiedliwość

Ustawa o powszechnym uwłaszczeniu jest niemoralna, nie liczy się z katolicką nauką społeczną Żadna z ustaw uchwalonych w mi­nionym 10-leciu nie wywołała tak ogromnego wzburzenia, jak przyjęta w dniu 14.07.br. ustawa o tzw. powszechnym uwłaszczeniu. Spo­śród liczących się autorytetów jedy­nie ks. abp J. Życiński ocenił pozytywnie tę nadzwyczaj kontrowersyjną ustawę. W rocznicę protestów robotniczych w Świdniku ks. Metropolita Lubelski pochwalił ją jako przykład realizowania ideałów “Solidarności” i stwierdził, że podpisanie tego aktu przez Prezydenta RP “powinno być oczywiste” (“GW”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Gibraltar i Kielce – cui prodest?

Przeciętny homo sapiens nie odznacza się skłonnością do twórczego myślenia. Chętnie przyswaja sobie prawdy banalne, utrwalone w przysłowiach, aforyzmach i me­taforycznych określeniach, zwanych też j skrzydlatymi słowami. Wskazania zawarte w pigułkach ludowej mądrości ułatwiają życie wszystkim, którzy wolą zdać się na rozum innych, niż męczyć się, myśląc samodzielnie. Własne przysłowia (aforyzmy) mają rów­nież prawnicy. Są to tzw. paremie wymyślone w większości przez rzymskich jurystów (prawnikom starożytnego Rzymu zawdzięczany np. popularną zasadę lex

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Nie gasnący płomień z Campo dei Fiori

Dokładnie 400 lat upłynęło w dniu 16 lutego br. od spalenia żywcem na inkwizycyjnym stosie Giordana Bruna, wyznawcy kopernikańskiej teorii o obrotach ciał niebieskich. Jego pisma, uznane za heretyckie, zostały równocześnie spalone publicznie na Placu św. Piotra, na schodach wiodących do bazyliki, w której od wieków odprawiane są papieskie modły. Dzisiaj stoi na Campo dei Fiori w Rzymie, na miejscu stracenia męczennika za wolność nauki, okazały, czarny pomnik, dając świadectwo zwycięstwu wolnej myśli nad religijną ortodoksją. Haniebne wydarzenie z 1600

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.