Wpisy od Tomasz Jastrun

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Czas łaski czy płaczu

By oderwać się od przygnębienia wywoływanego zarazą, krzepię się nową biografią Leonarda da Vinci napisaną przez Waltera Isaacsona. Potężna objętościowo, a ten geniusz, niemal półbóg, i tak w niej się nie mieści. Przy okazji trafiam na trop wielkiego poprzednika Leonarda w naukowej wizji, franciszkanina Rogera Bacona, żyjącego w XIII w. Czy ktokolwiek kiedykolwiek lepiej przewidział odległą przyszłość? W „Epistola de secretis operibus artis et naturae” Bacon pisał: „Mogą być zbudowane okręty poruszające się bez wioślarzy, mogące

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Noc wielka, noc smutna

„Były to czasy najlepsze i były to czasy najgorsze”, pisał Charles Dickens, rozpoczynając „Opowieść o dwóch miastach”, która obrazuje świat w XVIII w. Lepiej to pasuje do naszych czasów. To „czasy najlepsze”, bo troszczymy się o każde życie. Kiedyś było oczywiste, że starzy i chorzy marli jak muchy, umierały masowo dzieci, co przyjmowano naturalnie. „Czasy najgorsze”, bo w naszej epoce utraciliśmy poczucie sensu życia. Przyszła mi do głowy myśl: w jakimś sensie nas nie ma, bo „teraz” znika, gdy tylko się pojawi. A przeszłość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Ludzie ze szkła

Jak miliony Polaków dzień zaczynam od wysłuchania informacji, ilu chorych przybyło, ilu zmarło. Trochę się ruszam, więc żona narzeka, że zawlokę do domu tego wirusa, bo jestem niechlujny i nierozsądny. Od tego gadania mój synek Franio zaczął się mnie bać i przez jakiś czas nie dawał się przytulić, a jak żyć bez przytulania? Koronawirus sięga do zasobów ludzkich lęków, a to ogromny ukryty zbiornik. W pobliskiej Radości jeszcze czynne korty, bodaj jedyne w Warszawie. Świat jakby stopniowo zamierał.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Trwoga

Myślę o pacjencie 0 w Chinach, który zadał się z nietoperzem lub z innym zwierzakiem i zainicjował pandemię. Jaki to „zaszczyt” tak wpłynąć na historię świata. Rola przypadku w historii. I widać wady globalizacji. Ma też rację mój przyjaciel z Kanady, kiedy mi pisze: „Najgorsze jest to, że z powodu tego wirusa uległa zakryciu większość łajdactw tego świata”. To jak najbardziej dotyczy Polski. Epidemia ujawnia ludzką twarz PiS. Na razie nie kłamią, mało manipulują, podejmują racjonalne decyzje. Część ludzi uwierzy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Spotkania w czasie

Spotkanie promocyjne wokół mojej książki „Opiłki i okruszki”. Przyszło sporo osób, to miłe, bo epidemia i lęki z nią związane czają się po kątach. Spotkanie w Klubie Księgarza, lubię to miejsce na Rynku Starego Miasta, też dlatego, że niezmieniany od lat wystrój wnętrza przenosi mnie w czas, gdy byłem o wiele młodszy. Klub działa od 1955 r., teraz niemal bez dotacji. A uparcie żyje. To cud w kraju, gdzie rwane były wszystkie tradycje. Wpisał się w panoramę miasta, ma swoją dużą i stałą publiczność.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Reakcja łańcuchowa

Dostaję sporo listów od nieznajomych. Uderza mnie, jak powszechne jest teraz w Polsce poczucie oburzenia, odrazy, niezgody na stan rzeczy. Jak to dolega ludziom. Cytuję: „Jako młody chłopak zacząłem karierę zawodową jako konstruktor w kopalni »Wujek« i od razu stan wojenny, strajk, pacyfikacja kopalni, zwłoki młodych górników wystające z zakrwawionych kufajek. Traumatyczne przeżycia. Potem euforia – Mazowiecki, nasz rząd, Unia Europejska. Skończyłem informatykę. Nowe perspektywy. Późno żona, ukochane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Parada kreatur

Pachnie wiosną, niepokoi ten zapach w lutym, to jakby w lipcu poprószył śnieg. Luksusowy hotel, jakby nigdzie, gdzieś między Gnieznem a Bydgoszczą. Był tu jeszcze kilka lat temu dramatycznie zrujnowany pałacyk wśród dzikich pól. Stary pałac, pałac nowy i oficyna urządzone luksusowo, ze smakiem – przeszklona jadalnia, basen z widokiem na jezioro. Ładna twarz wśród gąb okolicznych wsi, nawet nie zaniedbanych, po prostu szarych i szpetnych. Czasami tylko jakiś nowy dom aż krzyczy, że jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Opiłki i okruszki

Teraz coraz więcej kobiet mu się podoba, co z tego, skoro nie ma już szans i nie wypada. Nie wypada też dlatego, że nie ma szans 2009 Patrzył na wagę jak na osobistego wroga. Bał się, co mu powie. Wiedział, że nie mieści się w spodniach i w koszulach, lustro też nie miało litości, brzuch zdawał się coraz większy. Gdy stał pod prysznicem i patrzył prosto na dół, nie widział już swojego przyrodzenia, a rok temu widział. Niedobrze. Mniej więcej raz dziennie, na ogół rano przed prysznicem, pod wrażeniem swego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Ożywiona gestykulacja

W Teatrze Współczesnym sztuka „Mimo wszystko” kanadyjskiego dramaturga Johna Murrella, bohaterką jest aktorka Sarah Bernhardt. Zaprosiła nas na spektakl Maja Komorowska, która wciela się w słynną aktorkę. Jej monolog przy partnerstwie Wiesława Komasy – zawsze mnie zdumiewa, że aktor jest w stanie zapamiętać tak długi tekst. Ja nigdy w życiu, także dlatego nie mógłbym być aktorem. Maja świetna, gra siebie, im dłużej gra tę sztukę, a gra ją od wielu lat, tym bardziej gra siebie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Kurz populizmu

Wielka Brytania wychodzi z Unii – powiało z Zachodu smutkiem i historyczną głupotą. Czytam wywiad z Normanem Daviesem. Mówi, że kłóci się z żoną Polką, kto jest głupszy. Ona twierdzi, że Polacy, on się upiera, że Brytyjczycy. Jedno pewne – mamy więcej do stracenia, bo my biedniejsi i nie jesteśmy wyspą. Politycy PiS odnoszą się do brexitu z głębokim zrozumieniem, grożą Brukseli: jak dalej będziecie tak się wtrącać w interes narodowy, to śladem Wielkiej Brytanii pójdą inne kraje, w domyśle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.