Wpisy od Tomasz Jastrun

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Pan Herbert

Samochodem do Płocka. Jestem w tym mieście chyba po raz pierwszy, chyba, bo już sporo żyję, wiele po Polsce jeździłem, a pamięć mam słabą. Poza tym Polska zmieniła się, czasami nie do poznania. Spotkanie w miejskiej Książnicy, duża sala pełna, jest kilka klas z miejscowego liceum. Mam wykład o Herbercie. Byle nie nudzić, byle nie nudzić, myślę. I chyba nie nudziłem, bo czułem cały czas ich uwagę. W moją prelekcję wtopione były dwa fragmenty filmu o Herbercie. Ze wzruszeniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Zerwanie

Kończyłem tom opowiadań, wydawnictwo czekało niecierpliwie na tekst. Pustka była nieznośna, a poczucie własnej wartości w ruinie Deszcz bębnił o dach i o parapet. Siedziałem bezradny przed ekranem komputera. Kończyłem tom opowiadań, wydawnictwo czekało niecierpliwie na tekst. Pisałem krótkie opowiadania, każde to osobny pomysł. Ile można mieć pomysłów? Potrzebowałem ich dużo. Nie pomagało martini, spacery, medytacja, przeglądanie starych notatek. Pustka była dławiąca i nieznośna, a poczucie własnej wartości w ruinie. SMS zawsze jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Moja klasa

Obiad na wejherowskim rynku, ładnie. Gołębie zalecają się do gołębic, zabiegają im drogę, nadymają się, tańczą, pogruchują, bardzo po ludzku. Tak bardzo, aż robi się dziwnie na duszy. Żadnych wątpliwości, to jednak nasi bliscy krewni. Potem spotkanie w sali miejscowej filharmonii – tak, Wejherowo ma filharmonię. Sporo ludzi, wiele kobiet, mało młodych. Występowałem z posłanką PO, więc dużo polityki, co jednak zamula umysł. Spotkanie organizował miejscowy KOD, potem był mój mały wieczór autorski. Pan

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Troska i kłamstwo

Coraz wyraźniej widać, że prezes jest wybitny. Ale tylko w destrukcji. Jakiś czas temu podejrzewano go, że ma jakąś wizję, teraz widać, że jego wizja to pełne przejęcie władzy i karmienie narodu patriotyczną papką. To patriotyczne gaworzenie sączy się już ze wszystkich mediów publicznych – natrętne, śmiertelnie nudne, prymitywne. Jak się włączy przypadkiem jakąś publiczną stację, to po kilku zdaniach, po kilku obrazach, poznaje się że rządowa. Wiele o Kaczyńskim mówi marność ludzi, którzy go otaczają. Moim ulubieńcem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Dwie pochodnie

Dwa dni w Krakowie, który jest tłoczny i mówi wszystkimi językami świata. Potem dłużej w Białce Tatrzańskiej, chwilę w Zakopanem. Krupówkami płynie gęsta rzeka ludzi. Odnajduję dziesiątki miejsc, gdzie pulsuje moja pamięć, od dzieciństwa do przedwczoraj. Przedwczoraj to 20 lat temu, gdy byłem tu ostatnio. Wszystko teraz kapie dostatkiem, woła: kup mnie, zjedz mnie. W centralnym miejscu spacerniaka kończy się budowa dwóch obiektów, czarnych, błyszczących „trumien”. Nie w skali ulicy, nie w stylu zakopiańskiej architektury.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Buciczki

Przed laty ktoś mi przesłał mejlem wiersz „Buciczki”, o butach dziecka. Nadawca nie znał autora, pytał, czy nie jest nim mój ojciec, Mieczysław Jastrun. Bardzo chciałem, aby to był jego utwór, bo piękny, szukałem tego wiersza wszędzie, też w utworach zebranych ojca, ale nie znalazłem. Wiersz leżał mi na sercu, wygięty w znak zapytania, i był zagadką. Straciłem już nadzieję, że ustalę autora, gdy kilka dni temu dostałem list od szkolnego wydawnictwa, że chcieliby wiersz Mieczysława Jastruna „Buciczki” wydrukować. Krzyknąłem:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Skrzydła i wolność

Z zapartym tchem oglądałem spektakl telewizyjny z udziałem komisji Macierewicza. Coś chorego, a zarazem podłego było w tym widowisku, aż zapierało dech w piersi. I zdumienie – jest wiek XXI, a to się dzieje naprawdę. Ta zbieranina „ekspertów” gotowa byłaby udowodnić każdą bzdurę. Telewizja reżimowa nie transmitowała tego spektaklu. Prezes wydał polecenie, by marginalizować komisję. Szaleniec zaczyna być problemem dla PiS. Pesymista powie: nie jest jeszcze tak źle, gdyby było gorzej, wzięliby na tortury całą komisję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Lud i Bóg

Jarosław Kaczyński zażądał od ministrów oddania zabawek. Dostali takie piękne, za dobre zachowanie, za pokorę i karność, a tu nagle surowy ojciec odbiera. Prezes mówi, że słucha głosu „ludu i Boga”. Ja sądzę, że ludzkimi sprawami Bóg już od dawna się nie zajmuje, inaczej trzeba by mieć o nim jak najgorszą opinię. A czego chciał lud Rzymu? Chleba i igrzysk. I prezes konsekwentnie stara się dać ludowi jedno i drugie. To wszystko populizm w czystej postaci. I perfidna przebiegłość. Jak nie podziwiać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Lud zaczyna wątpić

Święta u teścia, który jest ledwie, ledwie, gaśnie w oczach, ale ma siłę, by mnie badać, czy przekonałem się do PiS. Wielką moc ma wiara. Teść siedzi cały czas naprzeciw reżimowych programów informacyjnych w telewizji jak podłączony do kroplówki, którą sączy się trucizna. Na progu świąt abp Marek Jędraszewski mówił podczas kazania: „Piłat szybko się zorientował, że Jezus jest niewinny, ale uległ presji ulicy i zagranicy, uciekając w ten sposób od moralnego problemu”. Potem arcybiskup wyjaśniał niepojętnym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Po stronie mroku

Wielu Polaków czuje się ofiarami – przeżyli traumę, zostali upokorzeni lub odziedziczyli poczucie upokorzenia, bo ich matka Polska od stuleci była narażona na traumy i upokorzenia. Po latach, gdy świat uznaje, że ofiarom należy się rekompensata, dawna ofiara jest przekonana, że ma szczególne prawa. Pisał o tym w „Gazecie Wyborczej” z literackim zacięciem Michał Olszewski: „Ofiara może życzyć śmierci, wystawić szubienice, nazwać kurwą, szmalcownikiem. Ponieważ została okradziona, upokorzona, może wygrażać oraz ukrywać część

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.