Wpisy od Tomasz Jastrun

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Gwoździe w głowie

Zbieram od nauczycieli informacje o tym, jak wygląda reforma szkolna. Monstrualne spiętrzenie pracy papierkowej. Programy tworzone przez 20 lat idą na śmietnik, zmarnowano lata pracy i doświadczeń nauczycieli. Trzy lata nauki skondensowano do dwóch, dzieci w siódmej i ósmej klasie mają więc aż 34 godziny zajęć tygodniowo. Cieszą się tylko korepetytorzy. Takiego ruchu na rynku jeszcze nie było. Ceny idą rekordowo w górę; godzina matematyki to nawet 80 zł. Zamożni nie narzekają. Biedniejsi rodzice i ich dzieci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Splot

Obejrzałem „Kler”. Nie jest to film wybitny, ale dobry i mocny. W ten świat się wierzy. I wychodzi się z kina w gniewie na Kościół. Na pewno jest to ważne wydarzenie społeczne. Spodziewam się teraz efektu #me too, wielu ujawnień pedofilii kapłanów. Bogactwo hierarchów zawsze irytowało i oburzało. Powszechność alkoholizmu wśród księży też nie jest tajemnicą. Nie jest tajemnicą wysysanie pieniędzy od biednych wiernych. Ani antysemityzm w mowie kapłanów. Problem w tym, że Kościół przedstawiony został jako organizacja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Tragiczna tajemnica

W notatkach Jerzego Zawieyskiego spotykam cytat z pism Churchilla, mówi o wadach polskich, to mocne i nie do końca sprawiedliwe słowa, ale jak je teraz lekceważyć: „Historia Europy ma swoją tragiczną tajemnicę, właśnie Polaków, którzy indywidualnie są zdolni do heroizmu i posiadają cnoty waleczności i wdzięku, a którzy wykazują w swoim życiu państwowym niedostatki nieuleczalne. Wspaniali w rewolcie i w czasie klęski, stają się nikczemni i nędzni w chwili zwycięstwa. Odważni z odważnych są częstokroć kierowani przez podłych pomiędzy najpodlejszymi. Trudno mówić o arogancji i błędach ich polityki,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Niewidoczny lejek

Słynny dziennikarz Bob Woodward napisał książkę „Strach”, o Trumpie, wkrótce ma się ukazać też w Polsce. Portret prezydenta, jaki się wyłania, jest przerażający. Część doradców Trumpa próbuje blokować jego decyzje, usuwając dokumenty z jego biurka, w obawie przed nieprzemyślanymi działaniami, które mogłyby być niebezpieczne dla kraju i świata. „Jesteśmy w domu wariatów”, mówił dziennikarzowi jeden z informatorów. „Niestabilny emocjonalnie, szalony, niekompetentny” – to jedne z najłagodniejszych epitetów, jakimi obdarzają Trumpa ludzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Ranne przebudzenia

Pojawiają się teksty deprecjonujące doniosłość powstania ruchu Solidarność. Mogę się zgodzić, że Solidarność nie obaliła komunizmu, który rozpadł się niejako sam, głównie z powodów ekonomicznych. Nie mogę jednak pogodzić się z pomijaniem tego, co można nazwać odruchem moralnym, który w pierwszej fazie napędzał Solidarność i dał jej niezwykłą energię. To prawda, że na początku dominował motyw ekonomiczny, ale potem doszły do głosu i zdominowały strajk inne postulaty, inne myślenie. Byłem w stoczni w sierpniu 1980 r. To, co mnie uderzyło,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Błogosławcie, a nie złorzeczcie

Cały dzień z dziećmi na tzw. farmie iluzji, 80 km za Warszawą, na kilku hektarach różne atrakcje dla małych. Sporo nie najlepszego gustu, tandety, ale dzieci zachwycone, a ja się cieszę ich radością. Był nawet niezły iluzjonista, niestety dużo mówił, a w tym nie był mocny. Miał sporo tekstów raczej dla rodziców, rozmaite aluzje erotyczne, mówił o punkcie G, jak trudno go znaleźć. Żartował, by nie robić mu zdjęć, gdy wkładał do ust balonika kiełbaskę, i tym podobne bezeceństwa.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Pocztówka z wakacji

Sardynia – wygodna plaża z łóżkami i parasolami, morze ciepłe i przyjazne. Na basenie luksusowo i pusto, tłumy, które tak nas na początku przeraziły, wsiąkają w otoczenie. Przewaga Włochów, tonę w ich języku, tak mi bliskim. Jaka szkoda, że nigdy się go nie nauczę. Jedzenie nieprawdopodobne w smaku i w rozmaitości potraw. Jest w tym coś nieprzyzwoitego i obleśnego. Potworne marnotrawstwo, tym, co zostaje i będzie wyrzucone, można by nakarmić kilka wiosek afrykańskich. Samochodem przebywamy wyspę w talii, ze wschodu na zachód, od wybrzeża do wybrzeża. Wysokie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Martwy język

Zamilkło już dudnienie czołgów na warszawskiej Wisłostradzie. Jak ktoś napisał, była to wielka defilada bezbronnej armii. Jest tu pewna tradycja. Przed II wojną światową też było prężenie muskułów. A ja, myśląc o swoich dzieciach, boję się, że wprowadzą obowiązkową służbę wojskową. To jest nieuchronne następstwo pisowskiej wizji świata. Armia jako szkoła patriotyzmu i unifikacja. Różnorodność jako zagrożenie dla zwartości plemiennej. W prawdziwym Polaku powinno być coś z prezesa, coś z ojca dyrektora, coś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Odruch moralny i przekora

Po wielu latach przypadkiem spotykam w kawiarni G., był motorem Nowej, pierwszej i największej firmy wydawniczej naszego opozycyjnego podziemia. Znajomi po latach zmienieni nie do poznania albo do poznania – on zmienił się do poznania. Tylko teraz używa kuli. Mówi: wymiana biodra. No tak, rozsypujemy się. Niewysoki, żywe srebro, jak zawsze odruchowo poprawia okulary. Przysiadam się na chwilę. Wyznaje, że ma dosyć, że chce wyjechać z Polski na stałe. – Popatrz – mówię – gdy bezpieka w latach 80. namawiała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Siła bezsilnych

Znajomy przesłał mi mój wiersz z pytaniem, czy może go przedrukować. Prawie nie pamiętałem tego utworu, więc czytałem go jak tekst kogoś obcego. Pożyteczne, ma się wtedy dystans, którego zwykle brakuje w ocenie własnej pracy. Wiersz wydał mi się ciekawy, więc ośmielę się go zacytować. Mówi o tamtym szczególnym czasie wielkiego przełomu. A problemy ze snem zafundował mi stan wojenny. Bezsenność 1990 W lutym tego roku Obudziłem się o piątej rano By pomyśleć Że oto w prawie wolnym kraju Cierpię na bezsenność Że

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.