Wpisy od Tomasz Jastrun

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Błoto, w którym się taplamy

Wszędzie na kierownicze stanowiska wchodzą teraz ludzie, których pamiętam z poprzedniej „dobrej zmiany”, wtedy jednak trwała krótko. Stąd obecnie taki pośpiech. Już są dojrzalsi, bardziej brzuchaci, fanatyczni, czasami nawet trafi się tam jakiś mój znajomy z dawnych lat. Widzę, jak zostali przerobieni przez partyjną maszynkę do mielenia mięsa. To doprawdy przykre uczucie, kiedy widzi się swoich kolegów z opozycji po stronie dyktatury. Aż tyle było wśród nas kreatur? Tego uczy historia, niestety,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Przerębel

W moim małym Międzylesiu trochę jest Warszawy, a trochę małego miasteczka. To miasteczko zmienia się na lepsze. Warszawa też. Jadę do pobliskiego warsztatu na wymianę żarówki, obok zmiana opon na zimowe. Jadę do apteki, do kilku sklepów – wszyscy kompetentni i mili. Jaki kontrast z naszym życiem politycznym! Szukam okazji, by na powitanie „Co słychać?” odpowiadać „Paranoja polityczna”. Zmieniam opony. Właściciel ma sympatyczną, myślącą twarz i jest pogodny, więc już wiem, jakie ma poglądy. Podczas całej operacji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Winko i dyktaturka

Jest coś chorobliwego w tym coraz huczniejszym obchodzeniu święta 11 Listopada, im dalej od tej daty, tym huczniej. Jakby rzeczywiście groziła nam utrata niepodległości. A przy okazji powstają oddziały paramilitarne podporządkowane bezpośrednio ministrowi Macierewiczowi… I znowu nasuwa się pytanie, czy oni mogą oddać władzę w obce ręce. Nie mogą. I ta nienawiść do elit, co jest typowe dla wszystkich dyktatur. W szkole u syna też ojczyzna i jeszcze raz ojczyzna. A nie uczy się dzieci, by nie zaśmiecać lasu, czym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Duszny zapach

Ciekawy wywiad z Ludwikiem Dornem w weekendowej „Gazecie”, która nagle zaczęła kosztować 4,50 zł. Słyszałem, że mają poważne kłopoty. Pamiętam, jak na progu słynnych wyborów powstawała „Gazeta” powołana na czas ich trwania. Ale ich wynik pozwolił pismu nadal istnieć. Pamiętam, jak Helena Łuczywo w naszym mieszkaniu zastanawiała się, czy po wyborach może zostać taki tytuł, zdawał się dziwny. Były też spekulacje, kto ma być szefem dziennika. Powstało pismo pełne niezwykłych i ważnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Nieszczęsny krzyż

Czasami można odnieść wrażenie, że opozycja ma tylko jeden pomysł na odsunięcie PiS od władzy – pozwolić mu robić błędy i liczyć na szaleństwo Macierewicza. I że gospodarka się załamie. A jeśli to nie wystarczy? Najbardziej mnie martwią Platforma i Schetyna. Potwierdza się moja wcześniejsza diagnoza, że nie mają klasy ani dużego formatu. Co z tego, że stawiają na kilku nowych ludzi – to stawianie polega głównie na tym, że wysyłają ich do gadania w mediach. Taka jest współczesna forma uprawiania polityki – telewizyjna. Z powodu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Istnienie i nieistnienie

Byłem dwa dni poza Warszawą i odciąłem się od wiadomości politycznych, jaka ulga. Wracałem z obawą, jaki nowy kretynizm w tym czasie się narodzi. I narodził się. Antoni Macierewicz genialnym strategicznym manewrem zablokował sprzedaż przez Egipt Rosji słynnych francuskich mistrali. Manewr polegał na ujawnieniu przez naszego ministra egipskiego zamiaru. Witajcie w świecie, w którym nie obowiązuje dawna logika. • Jestem w Gdańsku, w prywatnej szkole. Jej dyrektor i właściciel kocha swoją pracę, ale opowiada o biurokratycznym koszmarze.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Cynizm czy obłęd?

Już się zdawało, że prezes zażegnał swoim geniuszem pożar aborcyjny, który sam wywołał, a on zapala go na nowo słynnymi już słowami: „Będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię”. Cynizm czy obłęd? Czasami nie da się jednego oddzielić od drugiego. U prezesa to się miesza jak w mikserze. A więc nawet niewierzące kobiety będą musiały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Człowiek ze sztuki

Ostatni raz widziałem go kilka miesięcy temu. Zmieniony i niezmieniony, świetny w wieku 90 lat. Jak zawsze pełen pasji, zainteresowany wszystkim, ciągle zapisujący coś w myślach i w notesie. Przez więcej niż pół wieku filmy Andrzeja Wajdy kształtowały naszą świadomość zbiorową. Był gorącym patriotą, nigdy nacjonalistą. Nikt nie mierzył się w sztuce tak wytrwale i heroicznie z polskim losem jak on. Ostatni polski romantyk. Był nie tylko wybitnym reżyserem, bardzo polskim, w najlepszym sensie tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Zasłużyć na wolność

Jadę na spotkanie autorskie do Olsztyna. Wiele lat nie byłem w tym mieście. O ileż lepiej teraz wygląda. Spotkanie w bibliotece, przede mną mówił znany aktor olsztyński. Na spotkaniu z nim były tylko trzy osoby, w tym bibliotekarka. Ogarnęły mnie trwoga i wstyd. Nie, nie narcystyczny, tylko jak można brać pieniądze, jeśli tak wątła jest publiczność. Na spotkanie ze mną przyszło na szczęście nieco więcej osób, mówiłem już długo, gdy nagle na salę wkroczyły dwie klasy licealne. Zrobiło się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Upadek rozumu

Za mało w Polsce interesujemy się losem kampanii prezydenckiej w Stanach. Ale mamy swoje własne wielkie biedy. Między trumpizmem a pisizimem jest wiele podobieństw. I równie tam głęboki jak u nas podział w społeczeństwie. Tylko że Stany to imperium, a Polska – przedpokój Europy. Przedpokój bardzo nam bliski. I znacznie poprawiony przez ostatnie lata. Ameryka to żandarm świata, można na to krzywo patrzeć, ale jest potrzebny i kto byłby lepszy? Spotkanie z Wojtkiem Fibakiem – bardzo go lubię, ma w sobie coś serdecznego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.