Blog
Teraz kibole
Póty dzban wodę nosi, póki się ucho nie urwie. Pracownikom telewizji TVN, Andrzejowi Morozowskiemu i Tomaszowi Sekielskiemu, ucho dzbana skrzypiało przy różnych wydaniach programu „Teraz my”, aż pękło z hukiem, gdy zaprosili do studia gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Woda się rozlała i zostało dużo błota. Okazuje się, że można mieć tytuły Dziennikarza Roku, a jednocześnie zrobić coś takiego, co dyskwalifikuje nawet stażystę. Coś ku przestrodze i nauce młodzieży, co będzie można jej pokazywać jako
Naczelnik państwa Tusk
Platforma Obywatelska chce budować Polskę wzorowaną na konstytucji kwietniowej i PiS-owskim projekcie konstytucji IV RP Donald Tusk podąża tropem Józefa Piłsudskiego i Jarosława Kaczyńskiego: chce podporządkować wartości wolnościowe i społeczne wartościom państwowym. Zmniejszając Sejm, wybierając połowę posłów w okręgach jednomandatowych, likwidując urząd prezydenta pochodzącego z powszechnych wyborów, Platforma Obywatelska chce budować Polskę wzorowaną na konstytucji kwietniowej i PiS-owskim projekcie konstytucji IV Rzeczypospolitej. Chce zmienić obecny ustrój konstytucyjny. Istotę
Krajobraz po ustawie
Przyjęta ustawa o grach hazardowych to spełnienie głównych życzeń lobbystów reprezentujących interesy ludzi, którym zależy na zmianie układu sił w tym obszarze „Prezesie, Tusk wykonał zadanie!”, takie mogłyby być pierwsze słowa z rozmowy telefonicznej prezesa znanej firmy lobbingowej z centralą zachodniej firmy zainteresowanej rozwojem hazardu internetowego lub wprowadzeniem na nasz rynek wideoloterii. Nie dajmy się zwieść pozorom. Przyjęta przez Sejm ustawa o grach hazardowych to spełnienie głównych życzeń lobbystów reprezentujących interesy
Notes dyplomatyczny
Ledwie pan Herman Van Rompuy został wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej, a już polski premier Donald Tusk ogłosił, że to wybór „mało ambitny”. Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by wyobrazić sobie, co pan Van Rompuy pomyślał, gdy usłyszał takie rzeczy o sobie. Nie trzeba też wielkiej przenikliwości, by przewidzieć, jak przez najbliższe miesiące będzie reagował na dźwięk słów Polska i Donald Tusk. Za to trzeba przenikliwości nieziemskiej, by zrozumieć, po co premier mówił to, co mówił. Czy coś tymi słowami zmienił?
Warzecha ofiarą czytania
Tabloidowy komentator, co samo w sobie jest takim samym kuriozum jak np. tańcząca kaczka, zajął się Markiem Kondratem. Aktorowi dostało się od Łukasza Warzechy. A za co? Za niewłaściwe poglądy. Wybitny aktor niestety nie wie, kogo ma kochać, by nie podpaść Warzesze. A przecież Warzecha to nie byle kto. To ho ho ho. No po prostu to całą gębą, nomen omen, twarz „Faktu”. Tak się biedny Warzecha zdenerwował poglądami Kondrata, że ani chybi ogłosi bojkot jego filmów. I po co to Warzesze było? Po co sięgał po „Przekrój”,
Sojusz polsko-włoski
Coraz więcej nas łączy z Włochami. Zajmujemy drugie miejsce w świecie zaraz za Włochami w liczbie kościelnego unieważnienia małżeństwa. Być może również będziemy drugim po Włoszech krajem, który z Trybunału Praw Człowieka otrzyma werdykt w sprawie krzyży w szkołach publicznych. I wtedy okaże się, jak bardzo jesteśmy ze sobą powiązani, gdy prawicowe rządy, tak włoski, jak i polski, nie będą chciały respektować prawomocnego orzeczenia. Nasze więzi umacniają też fabryki Fiata, które jednak przeżywają trudności związane
Ostatni, co tak kochają Lecha
Wierność, jakież to piękne uczucie. Zwłaszcza teraz, gdy mało co jest trwałe. A szczególnie w mediach, które nie znają słowa „uczucie”. Gazeta żyje przecież jeden dzień i po co sobie zawracać głowę wiernością. Na szczęście są wyjątki. Miłość Piotra Zaremby i Michała Karnowskiego do Lecha Kaczyńskiego. Gazety upadają, a ci wędrowcy na nowych łamach ciągle piszą, jaki to Lech wielki jest. By nie być gołosłownym, wystarczy porównać dwa wielkie teksty tych autorów o Lechu i Donaldzie w zdominowanym przez PiS dzienniku „Polska”. Story
Historia tajnego świata
Rozmowa ze Zbigniewem Siemiątkowskim Wywiad PRL – bronił socjalizmu, likwidował zdrajców, walczył o władzę, rozbijał „Solidarność”. A potem organizował wielki zwrot – Gdy spojrzymy na polski wywiad w czasach PRL, jedna rzecz uderza – ewolucja postaw. Od zakonu ideowych komunistów po absolutnych technokratów, jak najdalszych od ideologii. Ta ewolucja – to przypadek? – To tendencja ogólnoświatowa. Jeżeli sięgniemy do wspomnień byłych oficerów CIA, to cóż widzimy? Każdy narzeka, że to już nie jest ta elitarna służba, do której wstępował. Wywiad
Rzecz w uczciwości
Z życia Dominika Horodyńskiego można wysnuć przekonanie, że nie istnieje jedynie słuszna droga do niepodległości, a tym samym, że jest wiele postaci patriotyzmu Minął rok od śmierci Dominika Horodyńskiego (1919-2008) i ten czas okazał się najlepszym sprawdzianem jego czynów – człowieka, który posiadł cnotę najtrudniejszą: cywilną odwagę. W dobie wojny prowadzonej w obronie Konstytucji 3 maja król Stanisław August ustanowił nie tylko Order Zasługi Wojskowej Virtuti Militari, lecz także Order Zasługi Cywilnej Virtuti Civili.
Mój przyjaciel gej
Heteroseksualna łatwiej zaangażuje się w przyjaźń z gejem niż z inną kobietą, która mogłaby stanowić dla niej konkurencję Wielu sceptyków bez cienia wątpliwości mówi, że przyjaźń damsko-męska nie jest możliwa, bo wcześniej czy później i tak oboje spotkają się w łóżku. Przyjaźń, której odmawia się prawa istnienia, ma jednak szansę zaistnieć, jeśli on jest gejem. Wyzbyta erotycznego podkładu, prawdziwie szczera relacja stanowi zaprzeczenie tego, że te dwie płcie są skazane na flirt. Przyjaźń ta płata figle naturze. Daje poczucie wolności






