Blog

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Czy Polacy biorą za dużo leków?

Notował Bronisław Tumiłowicz Piotr Krasucki, lekarz, doradca i ekspert Tak i wynika to z bezkrytycznej wiary w reklamy lekarstw oraz z niezwykłej uległości lekarzy wobec pacjentów. Oni dla świętego spokoju zapisują wszystko, co pacjenci chcą. Inna sprawa to występowanie leków o tym samym składzie, ale pod innymi nazwami i z innymi cenami. Np. przeciwko miażdżycy są cztery takie leki, ale reklamuje się ten najdroższy. I robi się to na tyle sugestywnie, że ludzie go kupują, sądząc, że jak droższy lek, to lepszy. A to tylko intensywna reklama

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Miodowe lata

Dziś produkcja miodu to zajęcie dla profesjonalistów znających się nie tylko na pszczołach, ale też na biznesie i marketingu. Jak szef Sądeckiego Bartnika Miód traktujemy trochę jak luksusowy specjał na naszym stole. Trzeba jednak wiedzieć, że jest on również bardzo zdrowy. Także inne produkty pszczele są niezwykle pożyteczne w domowej apteczce, w kuchni i w gospodarstwie. Możemy się poszczycić przeszło tysiącletnią tradycją bartnictwa i pszczelarstwa. Najpierw pszczoły miodne hodowano w pniach drzew, potem pojawiły się różne postaci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zróbcie im miejsce

Urzędnicze decyzje blokują rozwój ośrodka pomocy dla dorosłych dotkniętych autyzmem W podkrakowskich Więckowicach stoi na wzgórzu pierwszy w Polsce i – jak dotąd – jedyny dom, w którym na stałe mieszkają dorośli z autyzmem. Jest ich troje, wkrótce będzie pięcioro. W planie są cztery następne budynki mieszkalne – 19 osób czeka, by się do nich wprowadzić. Chętnych jest wielu, z całej Polski. Dla dorosłych z autyzmem nie było dotąd miejsca, gdzie mogliby zamieszkać. Brakuje placówek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Bartosz na lokomotywie dziejów

Pisanie o książce Juliana Bartosza to zadanie katorżnicze. Wymyka się on bowiem każdemu szablonowi. I nie ma takiej ramy, w którą można by go wkleić i po prostu opisać. Raz, że Bartosz to dziennikarz pełną gębą, ale żeby tylko. Wrocławski redaktor to w jednym ciele niepokorny watażka i wrażliwy humanista. A dwa, że w przeciwieństwie do większości kolegów po fachu potrafi nie tylko zgrabnie i dotkliwie dołożyć, ale ma też ogromną wiedzę w dziedzinie, która zwłaszcza w Polsce powinna być szczególnie doceniana. Bartosz jest bowiem jednym z niewielu dziennikarzy niemcoznawców. Pasjonatem tej tematyki,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zanim media przejdą do historii

Kilka lat temu prof. Leszek Kołakowski podczas wręczania mu nagrody Klugego, czyli najwyższego wyróżnienia amerykańskiego dla humanistów, powiedział kilka niezwykle ważnych zdań na temat najważniejszej z wszystkich wolności. Warto jego słowa przypominać, bo są i będą fundamentem demokracji. I mediów, bo o nich chcę tu pisać. A Kołakowski powiedział wówczas tak: „Jest jedna wolność, od której zależą wszystkie inne wolności – i to jest wolność wypowiedzi, wolność słowa, druku. Jeżeli ta wolność zostanie odebrana, żadna inna wolność

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Gorczyca od Niny

Na Syberii kategoria „pobliski” oznaczać może i kilkaset kilometrów Korespondencja z Irkucka 9 lipca 1866 r. wybuchło nad Bajkałem najbardziej beznadziejne i niemądre (a konkurencja jest w naszej historii niebagatelna) powstanie polskie. Dowodził nim Gustaw Szaramowicz z Żytomierza. To on, jak wspomina naoczny świadek Piotr Deręgowski: „Zdobywa się na krok stanowczy. Rozbraja miejscowy konwój, zabiera broń, jaka tylko była, i wyrusza z Murymu, wzywając do wymarszu. Jednocześnie zabrano we wsi około trzydzieści koni z rynsztunkiem, które służyły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Uśpione pokolenie

Używanie prostych schematów czy jednowymiarowych opisów do wyjaśniania zachowań jakiejś zbiorowości zazwyczaj nie pozwala dostrzec złożoności sprawy. Tym bardziej że płytkie, schematyczne i mocno naciągane etykietki, np. „pokolenie JP2”, „pokolenie X” itd., najczęściej więcej mówią o osobach, które ich używają, niż o samym opisywanym zjawisku społecznym. Pod wpływem bardzo dobrej książki Roberta Putnama „Samotna gra w kręgle” odważę się jednak określić młodych ludzi w Polsce mianem „uśpionego pokolenia”. Ale po kolei. Książka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Sikorski nie wart pałaca

Słowa ministra o potrzebie zburzenia PKiN wyrażają ideę: wczoraj było tu San Francisco, jutro będzie ściernisko Minister spraw zagranicznych chce zburzyć Pałac Kultury i Nauki w Warszawie jako symbol komunizmu. Niestety w najbliższym czasie nie wypada żadna rocznica, która dawałaby dobry pretekst do takiego działania. W oczekiwaniu na jakiś godny jubileusz związany z PRL proponuję zburzyć symbol germańskiej ekspansji i militaryzmu – zamek w Malborku. Scenariusz imprezy: hufce patriotów ściągają z całego kraju do Malborka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Fatamorgana gazowa

W sprawie budowy Gazociągu Północnego nasza polityka zagraniczna oparta na chciejstwie musiała zakończyć się porażką W czwartek 5 listopada br. w Sztokholmie minister środowiska Andreas Carlgren oznajmił dziennikarzom na konferencji prasowej: „Rząd pozwala (spółce) Nord Stream na budowę gazociągu na wodach międzynarodowych wewnątrz szwedzkiej strefy ekonomicznej. Nie mamy podstaw sprzeciwiać się tej inwestycji, ponieważ gazociąg przebiegać będzie przez wody międzynarodowe. W związku z tym nie możemy zmonopolizować decyzji w tej sprawie”. Tego samego dnia rząd Finlandii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ostra partia

W projekcie ustawy hazardowej nie jest ważne, co w nim zapisano, lecz czego w nim nie ma „Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”, pisał Antoine de Saint-Exupéry. Myśl autora „Nocnego lotu” i „Małego Księcia” dobrze ilustruje to, co robi premier Donald Tusk w związku z „aferą hazardową”. Prawnicy wiedzą, że pisane na kolanie ustawy muszą być obarczone błędami. Resort finansów nad projektem nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych trudził się od początku 2008 r. Z miernym skutkiem. Nowy projekt powstał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.