Blog

Powrót na stronę główną
Nauka

Genetycy na tropach homo sapiens

Analiza DNA wyjaśni zagadki pochodzenia ludzkości Amerykański genetyk, Spencer Wells, głosi: „To projekt przełomowy, antropologiczny odpowiednik lądowania na Księżycu”. Rozpoczęto największe do tej pory globalne badania materiału genetycznego człowieka, które potrwają pięć lat i będą kosztować 40 mln dol. Umożliwią one odtworzenie korzeni homo sapiens i szlaków jego wędrówek, pomogą rozwiązać wiele zagadek historii. Poprzez analizę DNA uda się prześledzić genetyczną rzekę każdej populacji z ogrodu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Sejm powinien pracować do końca kadencji, bez przerwy urlopowej?

PRO Grzegorz Schetyna, poseł, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej Sejm powinien pracować, bo nie ma powodu, by nic nie robił. Jeśli są zgłoszone projekty ustaw, to nie powinno się kończyć zajęć, bo byłyby dwa miesiące wyrzucone z kalendarza. Za wszystko musimy płacić. Posłowie otrzymywaliby swoje uposażenia, a nic za to nie dawaliby w zamian. Jesteśmy za dobrymi ustawami, nie nasza wina, że strona rządowa nie ma większości. Pracy jest jednak sporo – np. w komisjach sejmowych, w debatach na posiedzeniach plenarnych, w rozważaniu i przegłosowywaniu poprawek Senatu. KONTRA

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Przesłanie Ambroziaka

„Swoje wiem i piszę” to tytuł książki z najlepszymi felietonami, jakie Zdzisław Ambroziak publikował przez kilka lat w „Gazecie Wyborczej”. Ambroziak, znakomity siatkarz (brązowy medalista Mistrzostw Europy, uczestnik IO), a potem dziennikarz sportowy zmarł w styczniu ub.r. Odszedł niespodziewanie, pokonany przez ciężką chorobę. Na szczęście przed tym z wielkiego sportowca stał się wielkim dziennikarzem sportowym. Zostawił po sobie dorobek, który żona Ewa wraz z rodziną i przyjaciółmi, postanowiła złożyć w książkową całość. Mimo że każdy felieton, jaki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kultura w hurcie

Zestaw Szekspira, zgrzewka Felliniego, boks z Niemenem – wszystko w wielopakach tak jak piwo czy jogurt Zgrzewka wody mineralnej, piwa, mleka i… dramatów Szekspira, karton z 16 kubkami jogurtu – produkty z koszyka pana Marka, 44-letniego elektryka z Warszawy, kolejno lądują na taśmie supermarketu. Zanim zapłaci, poprosi jeszcze o karton z dziesięcioma paczkami papierosów, sprzedawany przy kasie. – Wszystko, co można, kupuję w wielopakach, bo jest taniej. Oszczędzam też czas, bo nie lubię chodzić po sklepach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

SÓWKA-HALIKÓWKA

Kolekcje znanych ludzi Elżbieta Dzikowska, reporterka, reżyserka dokumentalistka, kolekcjonuje sówki i rybki Gdziekolwiek jestem, szukam sówek. Zebrałam już ponad 100 z całego świata. Większość przywiozłam sama z Afryki, Azji, Ameryki Łacińskiej i z Polski, ale sporo zawdzięczam moim przyjaciołom, którzy chcąc mi zrobić przyjemność, dają w prezencie sówkę. Na kolekcję składają się figurki od bardzo malutkich do największej mającej ponad 1 m wysokości, którą wykonał nieżyjący już twórca ludowy, Józef Rybałko. Są kolorowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Krajobraz po linczu

Maleńkie Włodowo, zagubione gdzieś na Warmii, znalazło się w centrum zainteresowania. Nagła popularność miesza ludziom w głowach Wieś jest niewielka, rozłożona po obu stronach wąskiej szosy, która wije się zakolami wśród warmińskich wzgórz. W centrum biały kościółek, dwa sklepy i przystanek pekaesu, z którego odchodzące autobusy można policzyć na palcach jednej ręki. Skręcając z szosy w piaszczystą drogę, dochodzi się nad jezioro. Na jego wysokiej skarpie przycupnęły letniskowe domki. Ludzie wygrzewają się na leżakach, w ogrodach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jak skutecznie odstraszać sprawców fałszywych alarmów bombowych?

Prof. Aleksander Tobis, prawo penitencjarne, UAM Sankcji dla takich ludzi nie należy ani zaostrzać, ani łagodzić. To, co jest w kodeksie, jest wystarczające. Choć samo zjawisko jest społecznie szkodliwe, stwarza zagrożenie dla życia zbiorowego i indywidualnego, nie należy przesadzać ani w jedną, ani w drugą stronę. Jestem przeciwnikiem działań ad hoc, przyśpieszonych i nagłych ruchów, reagowania w sposób szczególny, zmieniania prawa pod wpływem emocji. Polityka karna musi się kierować rozsądkiem, racjonalnością

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Dobry Niemiec – płacący Niemiec

Polscy eksporterzy skarżą się na niesolidność niemieckich klientów Czy myśli pan, że zatrudniam u siebie niewolników? – powiedziałem do niemieckiego kontrahenta, który chciał kupić towar prawie za darmo – opowiada Andrzej Rej z Kraśnika. – Zdarzyło mi się też – dodaje – że dostarczona do Niemiec ciężarówka z wyrobami drewnianymi pod błahym pretekstem nie została przyjęta. Klient powiedział, że nie zapłaci, ale koszty powrotu towaru do Polski okazały się wyższe niż wartość kontraktu. Sprawę wygrałem dopiero w sądzie, jednak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Ustąpcie! Pomóżcie SLD

Czy w SLD są ludzie, którzy szkodzą wizerunkowi tej partii? Cóż za przewrotne pytanie. Odpowiedź przecież znają wszyscy. Media, które o te osoby ciągle pytają. Politycy z innych partii lewicowych, którzy nie chcą mieć z nimi nic wspólnego. Wyborcy, którzy jeszcze niedawno dawali SLD tylko 3% poparcia. Konkretne nazwiska padają także w rozmowach z działaczami SLD, którzy bardzo chętnie mówią o ludziach odpowiedzialnych za obecną katastrofę, ale milkną, gdy trzeba coś powiedzieć o współodpowiedzialności, własnym kunktatorstwie lub niedostatku kompetencji. Mówią, że X i Y powinni odejść,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Prywatne i ogólne

W Rzeczpospolitej Babińskiej, klubie staropolskich wesołków, nadawano najwyższe urzędy osobom posiadającym cechy przeciwne do wymaganych na tych urzędach. Całkiem podobnie dzieje się w III Rzeczypospolitej. Tu badanie prawdy powierza się notorycznym kłamcom, do komisji wymagającej bezstronności dobiera się przedstawicieli stronnictw i dodaje się im ekspertów dobranych według służalczości. Na stanowiska sędziowskie, wymagające znajomości życia, powołuje się młokosów, zaś o tym, co naród ma wiedzieć, decydują telewizyjni zabawiacze, dla których prawda i fałsz są jednakowo dobre,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.