Blog
Oświadczenie Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy RP
Oświadczenie Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Członkowie Zarządu Głównego SDRP wyrażają oburzenie sądowym wyrokiem NSA. Traktujemy ten wyrok jako mający charakter polityczny, co w państwie prawa nie powinno się zdarzać. Plenum ZG zobowiązuje
Jacek Kaczmarski – odwaga i potęga woli
CHARAKTER (Z) PISMA Pisanie „pod sznurek” oznacza, że pan Jacek jest uczciwy, szczery, nieugięty i ma żelazne zasady. Liter nie pochyla: jako ambiwertyk robi więc wrażenie chłodnego i surowego, chociaż jego duszą nieraz targają najdziksze namiętności. Pismo ma uproszczone, bo jest aktywny, błyskotliwy, przedsiębiorczy, komunikatywny i przy tym zdolny do głębokich refleksji. Duże odstępy między wyrazami wskazują na skłonność do dystansowania się wobec ludzi, ale obszerne ogonki liter „g” („Przeglądu”) i „J” („Jacek”) świadczą,
Rolnictwo bez biadolenia
Żeby uzyskać lepsze plony, trzeba znać każdy kamień na polu, trzeba być aborygenem na swoim terenie Wieś Warszyn położona jest w woj. zachodniopomorskim w gminie Dolice, około 100 km na południowy wschód od Szczecina. Warto tu przyjechać, jeśli chce się porozmawiać o rolnictwie bez biadolenia. Bo właśnie tu, w Warszynie, od dziesięciu już lat z powodzeniem działa Przedsiębiorstwo Rolno-Handlowe AGRO-WAR spółka z o.o. Wydzierżawiło ono w całości majątek byłego KPGR Warszyn. Jest spółką pracowniczą zorganizowaną w roku
Goła armia
Wstydzę się munduru, który noszę – mówi oficer jednostki wojskowej w Orzyszu Na placu apelowym grzmią trąby orkiestry dętej. Prężą się żołnierze kompani reprezentacyjnej. Wokół rogatywki, galowe mundury ze srebrnymi sznurami, w których paradują oficerowie i podoficerowie. Żołnierskiej gali w Orzyszu przyglądają się uczniowie z miejscowej szkoły podstawowej. Podoba im się. Bo nie znają dnia powszedniego wojska. Pod czołgiem Batalion czołgów stacjonujący w Orzyszu jest pododdziałem 15. Brygady Zmechanizowanej. Jego siła to 40 stalowych kolosów
Dlaczego Polacy zbojkotowali wybory samorządowe?
Prof. Jacek Wódz, socjolog, Uniwersytet Śląski Złożyło się na to kilka przyczyn. W ciągu ostatnich czterech lat samorząd wyraźnie się stechnicyzował, stał się bardziej zarządem niż samorządem miasta, powiatu czy województwa. Politycy ani badacze nie zauważyli tego. Lewica i prawica postępowały tak samo, bo w dużych miastach osoby na stanowiskach zerwały kontakty ze społeczeństwem, więc ludzie przestali się interesować tym, kto rządzi, uznali, iż nie ma czym się podniecać. Prezydent albo burmistrz, jeśli się pokazywał, to w telewizji, a nie wśród
Czy ojciec żyje?
Pewien młodzieniec, uzyskawszy dyplom lekarski, otwarł gabinet położniczy. Niebawem zgłosił się do niego pewien pan, którego żona właśnie szykowała się do urodzenia dziecka. Młody położnik również miał małżonkę, która czekała niespokojnie na powrót męża, mającego odebrać pierwszy poród w swojej lekarskiej karierze. Jakoż zjawił się w nieszczególnym nastroju. Odpytywany przez połowicę, wyznał wreszcie: założyłem wysokie kleszcze. Niestety, dziecko nie przeżyło. Zginęła również położnica. A kiedy wydobyłem wreszcie kleszcze, z rozmachu uderzyłem
Czy udział w wyborach powinien być obowiązkowy?
PRO Dr Jacek Kucharczyk, socjolog, dyrektor programowy Instytutu Spraw Publicznych Warto się nad tym poważnie zastanowić, a nie odrzucać z góry jako propozycję autorytarną i niedemokratyczną. Być może, obowiązkowe wybory kojarzą się niektórym ludziom z minionym ustrojem, ale to należałoby zweryfikować pogłębionymi badaniami społecznymi. W głosowaniu internetowym w radiowej Trójce liczba zwolenników tego pomysłu była większa niż przeciwników. Na pewno musiałoby to być poprzedzone kampanią edukacyjno-informacyjną, aby nie skończyło się jak ostatni pomysł bezpośrednich
Trochę średnio, trochę słabo
Recepta na sukces w wyborach była prosta: trzeba było mieć dobrego lokalnego lidera. I on ciągnął resztę Słaba frekwencja, niemrawa kampania, skandal z komputerami, które odmówiły pracy, trochę zaskakujących wyników – wybory samorządowe będziemy pamiętać z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszy mogliśmy wybierać bezpośrednio prezydentów miast, burmistrzów i wójtów. A to w sposób zasadniczy wpłynęło na obraz kampanii, oraz w dużym stopniu na wyborcze wyniki. Ów wpływ to rzecz oczywista, uczą się o tym
Na pole za „Bóg zapłać”
Byli pegeerowcy liczyli na miłosierdzie nowego gospodarza – KUL. Tymczasem słyszą, że manna z nieba nie spadnie Ze wsi Wojnowo do rogatek Bydgoszczy jest kilkanaście kilometrów. Za PRL w Wojnowie był kombinat rolny. Zatrudniał około 1,4 tys. osób. Teraz zostało 300. Kiedyś na 10 tys. ha wiosnę zdobywało prawie 200 ciągników rodzimej produkcji. Batalię żniwną toczyło ponad 30 kombajnów o tym samym rodowodzie. Z ciągników została połowa. Nowe, które zakupiono, to wyroby amerykańskie
Śmierć w czerwonej klatce
W Suwałkach rozpoczął się proces oskarżonych o uprowadzenie i okrutne zabójstwo Tomasza S. Zespawana ze stalowych prętów i pomalowana na czerwono. Tak zażyczył sobie zleceniodawca. – W środku musi zmieścić się człowiek – zadysponował. W klatce ukrytej w lesie nad jeziorem Pluszne koło Olsztynka Tomasz S. spędził ostatnie dni swego życia. Prawdopodobnie przeszło dwa tygodnie. Później były już tylko strzał w tył głowy i ćwiartowanie zwłok za pomocą piły spalinowej. Stracił nogę Krzysztof A. ma 45






