Blog
Niewidzialna ręka zza grobu
KUCHNIA POLSKA W chwili, kiedy to piszę, trwa jeszcze obliczanie rozmiarów katastrofy finansów publicznych, której jesteśmy świadkami. Myślę także, że spora część opinii społecznej nie wyobraża sobie jeszcze dokładnie, co to właściwie znaczy być obywatelem państwa – bankruta. Jak odbije się to na życiu każdego z nas? Tych, którzy utrzymują się tak lub inaczej z tzw. sfery budżetowej i tych, którzy poruszają się w sferze prywatnej? Być może jest to doświadczenie, które będziemy musieli dopiero przeżyć. Dzisiaj
Marek Walczewski – ortodoksyjny męczennik
CHARAKTER (Z) PISMA Skrajnie egzaltowany ekscentryk – otwarty na uczucia tragizmu i smutku – cierpi okrutnie, do bólu rozczarowany teraźniejszością. Pociąga go to, co nieobecne albo utracone. Pełen brutalnej siły, wojowniczo usposobiony, agresywny i zdecydowany – ma ognisty temperament. Dumny i żądny przygód, entuzjastyczny romantyk – chce reformować świat, błyszcząc na czele pionierów i rządząc, jak gdyby miał ku temu przyrodzone prawo. Nasz polski Kojak, pisząc swój autograf, ujawnił wiele niesamowitych cech. Na przykład
Notes dyplomatyczny
Jest, jak jest. Od miesięcy jesteśmy bombardowani jasno brzmiącymi informacjami: Polska oddala się od Unii Europejskiej, mamy coraz większe opóźnienia w negocjacjach, systematycznie rośnie niechęć państw Unii, by nas przyjąć do swego grona. Druga hiobowa wieść dotyczy stanu naszego budżetu i naszej gospodarki. Te wiadomości krążą po świecie i – delikatnie mówiąc – nie pomagają Polsce. Naturalne jest więc, że w takiej sytuacji nasz MSZ, placówki dyplomatyczne i konsularne powinny rzucić wszystkie
Pomnik anonimowego obrońcy budżetu
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Dziura budżetowa rozlała się nam już na przyszły rok. Jedni mówią „30 miliardów złotych”, drudzy „60”, ryzykanci obstawiają nawet „70”. Pewne jest jedno, czymś trzeba będzie deficyt budżetowy zapełnić. Jeśli wierzyć „Rzeczpospolitej”, gazecie rzecz jasna, w ubiegłym roku budżet państwa zasiliło 8,5 miliarda, co najmniej, złotych. Dawało to przynajmniej 6% wszystkich dochodów podatkowych. Dodatkowo, jak wyliczyli Anna Sielanko i Edmund Szot, przy produkcji
Arabowie kupują araby w Polsce
Najdroższy koń na tegorocznej aukcji w Janowie Podlaskim osiągnął cenę 120 tys. dolarów Ponad 50 kupców z całego świata wzięło udział w pokazie i aukcji koni arabskich w Janowie Podlaskim. Warunkiem uczestnictwa było wpłacenie wadium w wysokości 2 tys. dol., więc do stadniny przyjechali poważni nabywcy. Zasiedli pod parasolami na trybunie dla VIP-ów, sącząc bezpłatne drinki (dawno stwierdzono, że działają pobudzająco na licytację) i podnosząc w odpowiednim momencie żółte tabliczki z numerami. Gdy szejk Hamad bin
Nie zostałbym kanarem
Jan Wieczorkowski aktor filmowy, znany milionowej publiczności głównie z seriali telewizyjnych, m.in. z „Klanu”. 1. Kiedy Pan zrozumiał, że jest już dorosły? – Nie wiem, od jakiego momentu liczy się dorosłość. Czy to przychodzi wtedy, gdy zakłada się rodzinę, a może wcześniej, z okazji wyjazdu na pierwsze samodzielne wakacje? A jeśli tą cezurą są pierwsze zarobione pieniądze? Wobec tych niejasności nie wiem, czy już jestem dorosły. 2. Jakie wspomnienie z dzieciństwa Pana prześladuje? – Gdy rodzice wyjeżdżali za granicę, a ja,
Katastrofa zwana budżetem
Stan finansów państwa jest logiczną konsekwencją czteroletnich rządów gabinetu Jerzego Buzka Już z pierwszych doniesień informujących o przyszłorocznym budżecie powiało wręcz grozą. Gigantyczna dziura, załamanie, katastrofa. W dodatku o tym, że – zdaniem Ministerstwa Finansów – deficyt w roku 2002 może być bombą rozsadzającą całą politykę gospodarczą i finansową, dowiedzieliśmy się chyba w najmniej odpowiednim momencie. Nadchodzące wybory nie sprzyjają bowiem racjonalnej dyskusji nad stanem państwa. Min. Jarosław Bauc i jego
Czarodzieje z warszawskiej Starówki
Duchy „na etacie”, portreciści, śpiewacy i kataryniarz, czyli… Grają, śpiewają, malują, portretują, rysują i rzeźbią. W weekend ciężko przejść warszawską Starówką, by nie minąć ulicznego śpiewaka lub grajka. Są częścią Starego Miasta, jego kolorytem i atrakcją. Jedni niczym wędrowcy traktują Rynek jak kolejny przystanek, zatrzymują się na chwilę, a potem ruszają w dalszą drogę, inni są wierni temu magicznemu miejscu od wielu lat. Katarynka z duszą Symbolem warszawskiej Starówki jest kataryniarz Piotr Bot, który przy
Przegląd na lato
Przegląd lodówki Kiedy wyjeżdżają nasi podopieczni, radości w domu co niemiara. Jeszcze fajniej, kiedy wyjeżdżają małżonkowie, małżonki i nadopiekuńcze matki… wydawałoby się. Tęsknota z całą ostrością pojawia się jednak w porach obiadowych, kolacyjnych i śniadaniowych, bo ileż można jeść krakersy z piwem? „Przegląd”, w trosce o Czytelników, przedstawia doświadczenia swoich reporterów oraz rodzin reporterów. Pamiętajcie! Nie jesteście sami! Jak przeżyć bez gotowania? Instrukcja dla opuszczonych, a niegotujących: – Po pierwsze: Dwa tygodnie można spokojnie przeżyć,






