Blog

Powrót na stronę główną
Media

“Lato z Radiem”

Na chandrę i serca rozdarte…  Najdłuższy jamnik, kura znosząca największe jajka, najbardziej łaciata krowa, kot o najdłuższych wąsach, mężczyzna o największej stopie, kobieta z najdłuższym warkoczem, „najpiękniejsze oczy w kraju” – to tylko niektórzy rekordziści wypromowani przez „Lato z Radiem”. W ub.r. dowiedzieliśmy się, jak brzmi najkrótsze polskie nazwisko (Ak), kto jest pierwszy i ostatni w alfabetycznym spisie ludności (pani Agnieszka Aab i Żelisław Żyżyliński). W br. będą wybierane „najpiękniejsze kobiece nogi”. Słuchacze lubią akcje i konkursy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Odpust Ubogiej Inteligencji

Ludzie przyszli posłuchać za darmo Zelnika i „Ave Maria”   Największym powodzeniem cieszył się Mickiewicz recytowany przez Zelnika, sztuczny trawnik w metrach (z Babic Starych), „Ave Maria” w wykonaniu solistów chóru Filharmonii, ksiądz Twardowski, Ernest Bryll (wylosowany na loterii) i broszki po 6 zł. Jednak największy tłum rzucił się w ostatniej godzinie, gdy „Faraona” rozdawano za darmo. Miał być Letni Salon Artystów urządzony w Warszawie, w trzecią niedzielę czerwca, a był Salon Ubogiej Inteligencji. Albo raczej odpust.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Po śmierci zwyczajnie

WIECZORY Z PATARAFKĄ Angielski dziennikarz, Neville Randall, wszedł w kontakt z grupą spirytystów, notujących głosy napływające z zaświatów. Można w to wierzyć lub nie, ale biorąc pod uwagę ogromną wprost liczbę podobnych relacji, wolno się liczyć z prawdopodobieństwem tego wszystkiego. Książka, którą napisał – „Życie po śmierci” – wydana w polskim przekładzie przez Studio Emka, przytacza liczne i złożone świadectwa swojej prawdziwości. Nie mogę się nad tym rozwodzić, bo to za długa sprawa. Między umarłymi a czytelnikami jest medium,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Czas herosów i miernot

Nie oglądam się na starsze pokolenia Rozmowa z Jackiem Kaczmarskim – W eseju poświęconym pana twórczości Stanisław Stabro napisał, że powieści Jacka Kaczmarskiego to “Pamflety na Polskę naszych snów, nie ma już bowiem miejsca dla romantycznych bohaterów z jego dawnej “Samosierry”. Jest to świat cynicznej polityki, antysemityzmu, nacjonalizmu sprzęgniętego z bezrefleksyjnym katolicyzmem. Bohaterami są polscy Dyzmowie”. Czy rzeczywiście tak widzi pan dzisiejszą Polskę i Polaków? – Tak, niestety. Jednak, moim zdaniem, literatura nie jest od tego, żeby obiektywnie oceniać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Siatkarski fenomen

Nasi siatkarze nie zdobywają mistrzowskich tytułów, ale polscy kibice mają opinię najlepszych na świecie W dniach 25-30 czerwca w Katowickim Spodku zostanie rozegrany finałowy turniej Ligi Światowej w siatkówce. Pula nagród wynosi 16 mln dolarów. To rekord. Polscy siatkarze nie zdobywają mistrzowskich tytułów, ale polscy kibice siatkarscy mają opinię najlepszych na świecie. To fenomen. Kiedy prezydent FIVB (Międzynarodowa Federacja Siatkarska), kontrowersyjny Ruben Acosta, zaproponował nie mniej kontrowersyjny pomysł corocznego rozgrywania siatkarskiej Ligi Światowej,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

My, głusi jesteśmy ludźmi, myślimy po ludzku Wywiad z prof. Henrykiem Skarżyńskim, opublikowany w nr. 11 “Przeglądu”, wprawił mnie w wielkie zdumienie. Odniosłam wrażenie, że profesor Skarżyński niewiele wie o świecie, w jakim żyją jego pacjenci. Co więcej, przedstawia ich czytelnikom w negatywnym świetle – jako niepotrafiących wyrażać własnych myśli, ograniczonych z tej racji, że nie odbierają wszystkich dźwięków. Żyję w świecie ciszy, pracuję i studiuję i zapewniam, że zamiast wrażeń dźwiękowych odbieram (podobnie jak i inni głusi) wiele subtelnych wibracji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Pobita dla hecy

Z agresywnością młodych dziewczyn nie mogą sobie poradzić ani rodzice, ani szkoła, ani policja Gdynia Orłowo to tzw. dobra dzielnica w jednym z najbogatszych miast w Polsce. Od Gimnazjum nr 6 do ekskluzywnych domków jednorodzinnych z wypieszczonymi ogródkami zaledwie „rzut beretem”. W zaroślach nieopodal szkoły nastolatki skatowały i upokorzyły gimnazjalną koleżankę. Groźbą zmusiły ją do milczenia. Ten akt terroru nie zaskoczył dorosłych. Teraz chcą jedynie wyciszenia sprawy, bo o co tyle hałasu. Gimnazjum nr 6 teoretycznie jest strzeżone i zamykane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Miejsce pracy – ONZ

Żeby wyjechać na międzynarodową misję, trzeba mieć wysoko postawionych protektorów „System ONZ”, na który składa się Sekretariat oraz kilkadziesiąt organizacji i agencji, co roku dysponuje około 10 mld dolarów. Amerykańscy eksperci wyliczyli, że 75 centów z każdego przyznanego dolara ONZ wydaje na utrzymanie swego personelu. Nie ma się jednak co dziwić – zatrudnia ponad 53 tys. osób na całym świecie, z czego 8 tys. w Sekretariacie Generalnym. Mimo prób reform biurokracja ONZ-etowska ma się dobrze: dostarczaniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wartość sprzeciwu

Przepraszam, ale pewnie popadam w obsesję. Pociesza mnie jedynie, że w tę samą lub podobną obsesję popada coraz większa liczba autorów, pisarzy, ekonomistów, socjologów, a nawet polityków. I ta nasza obsesja jest odpowiedzią na obsesję wcześniejszą, która zapanowała ponad 10 lat temu i której rzecznicy głosili (i nadal głoszą w obsesyjny sposób), że mimo coraz liczniejszych dowodów, iż to nieprawda, nie ma innej możliwości rozwoju świata niż szlak wyznaczany przez liberalną doktrynę globalizacyjną. Jako rzecznik tej doktryny pokazał się ostatnio, choć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Szalone krowy na satyrykonie

W mediach przeważa szybka informacja. Satyrycy każą zatrzymać się, pomyśleć Zatroskana, zmarszczona twarz, której owal przypomina kontury Polski. Pochód, a może marsz protestacyjny, zawracający na widok czarnego kota. Drzewo, na którym zamiast liści wiszą klauni z czerwonymi nosami przypominającymi jabłka. Czy te rysunki satyryków – Krzysztofa Grzondziela, Leszka Ołdaka, Tošo Borkovicia, pokazane na tegorocznej, 24. już edycji największego w Polsce konkursu satyrycznego Satyrykon, odbywającego się w Legnicy – są komentarzem do naszej rzeczywistości? Zdaniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.