Agnieszka Wolny-Hamkało

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Wszystko żyje po to, żeby być na zdjęciach

Może się wydawać, że fotografia jest najbardziej demokratyczną ze sztuk. Choćby dlatego, że wszyscy masowo robimy zdjęcia i zawsze mamy przy sobie (w telefonie) aparat. Robienie zdjęć jest tanie i ta forma sztuki uchodzi za nadreprezentowaną, za szczególnie

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Krnąbrne jelitko

Jedni mówili, że strasznie się będę ślinić, drudzy, że mi wywróci wnętrzności. Ktoś szepnął, że będę potwornie bekać i żebym się nie wstydziła, bo to normalne. Ubrałam się więc w najgorszą ścierkę, skoro i tak trzeba będzie ją spalić.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Zostawcie nam Teatr Polski

Trudno, trzeba o tym mówić i mówić, pisać i pisać, nie odpuszczać, buntować się, wyrażać sprzeciw. Inaczej zostaniemy na pustyni, a demokracja nie da sobie rady bez kultury. Za każdym razem, kiedy władza chce wyciąć dobrego artystę, żeby go uciszyć,

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Biegun pendolino

„Pozdrawiam z zimnego pendolino”, napisałam i zabrzmiało to jak tekst na pocztówce z Islandii. Trwają w końcu wakacje i wszyscy skądś się pozdrawiają. Ja niestety pozdrawiam z pociągu relacji Wrocław-Warszawa. Jest to edycja pociągu premium, więc mrożą jak nieboskie stworzenia.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Hot Sugar i jego zimny świat

Coś te czynności łączy: staranność, pieczołowitość, powolność. Czułość podmiotu dla przedmiotu. Oto na filmie widzimy dziewczynę czyszczącą mikrofon pędzelkiem do makijażu. Bardzo powoli, bardzo delikatnie. Na innym kobieta dmucha w butelkę. Nic więcej się

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Punkt ciężkości

W niektórych opowiadaniach punkt ciężkości jest ukryty poza właściwą treścią, fabułą. W opowiadaniu Zadie Smith pod tytułem „Hanwell w piekle” (zbiór „Lost and Found”) punktem ciężkości stało się zdychające zwierzę – lis, którego znajdują włóczący

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Samotność pól bawełnianych

Nie ma piwnicznego chłodu, chociaż schodzę w dół. Inni też trzymają w rękach czarno-biały wydruk ze zbliżonymi do siebie twarzami dwóch mężczyzn, którzy pochylają się do pocałunku. Tymczasem to ja czuję się jak przed zbliżeniem: ekscytacja, napięcie, ciekawość. To nie

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Krótko i pięknie

Codziennie w napięciu obserwuję Śnieżkę. Oglądam zdjęcia satelitarne, fotki w internecie, śledzę prognozę pogody. Z przejęciem badam okolicę: czy coś się zmieniło? Jelonkom w okolicy świecą tyłki? Drzewa już się zmutowały i wypuszczają z dziupli fluowiewiórki? Wiszą

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Rzewne jajo

Pokrak stuka od rana w okno. Skolonizował balkon i planuje inwazję na mieszkanie. Pcha się, kładzie na szybę drzwi balkonowych, macha skrzydłami, jakby chciał wlecieć do środka. Przytulony do framugi zamyka paciorkowate oko, ale kiedy pies podchodzi bliżej

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Schubert w kopalni

Żyjemy w czasach późnego kapitalizmu, w którym nawet sen został skompromitowany jako przejaw słabości. „W globalnym paradygmacie neoliberalnym śpią tylko niedojdy”, czytam w arcyciekawej książce Jonathana Crary’ego. Oto Departament Obrony Stanów Zjednoczonych wydał fortunę