Jan Widacki

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Cicha noc, święta noc

W gazetach informacja o kolejnym dramacie na granicy. Tym razem o zaginionej w lesie czteroletniej dziewczynce. Wcześniej był przypadek ciężarnej kobiety, którą znaleziono „na linii granicznej”, by posłużyć się ulubionym zwrotem pani rzecznik Straży Granicznej. Kobieta poroniła i niedawno zmarła w szpitalu, zostawiając piątkę dzieci. A przed nią jeszcze 19-letni chłopak, który utonął w Bugu, i dwóch innych imigrantów zmarłych z zimna i wyczerpania. Nie znamy losu dzieci z Michałowa wywiezionych na „linię graniczną”, czyli, mówiąc po prostu, do lasu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Będzie wojna?

Wojna z Rosją? Nie tak dawno Antoni Macierewicz twierdził, że właściwie już jest. Bo czy może być bardziej oczywisty casus belli niż zabicie w zamachu prezydenta czyjegoś państwa i towarzyszących mu kilkudziesięciu najważniejszych polityków, urzędników i wojskowych? Rosja w sposób oczywisty (dla Macierewicza) wypowiedziała nam wojnę. Poza tym, zdaje się, podejrzewał, że Rosja wykorzystuje przeciw naszym obywatelom tajemniczą broń elektromagnetyczną. Złośliwi komentowali, że najwyraźniej wykorzystała ją przeciw polskiemu ministrowi wojny i skutki są już widoczne. W odpowiedzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Znów te „Dziady”!

Słynne powiedzenie Lecha Kaczyńskiego „Spieprzaj, dziadu” okazało się prorocze. Krakowski Teatr im. Juliusza Słowackiego wystawił „Dziady” w reżyserii Mai Kleczewskiej. Ledwie się odbyła premiera, głos zabrała znana z głębokich przemyśleń i fanatycznego przywiązania do PiS małopolska kurator Barbara Nowak. Nie oglądając spektaklu, pani kurator uznała, że jest „haniebny”, „przygotowany dla celów walki opozycji antyrządowej z polską racją stanu” oraz „szkodliwy dla dzieci i młodzieży”, bo zawiera i promuje „treści, które pozostają w jawnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Przeddrucie chrześcijaństwa

Oficjalna propaganda otrąbiła wielkie zwycięstwo! Na miarę odsieczy wiedeńskiej i batalii chocimskiej. Nasze siły zbrojne, Straż Graniczna i policja powstrzymały najazd islamu na Europę. Po raz kolejny ocaliliśmy nasz kontynent przed najazdem pogaństwa! Tym razem pod Kuźnicą Białostocką. Tak oto Kuźnica dołączyła do Wiednia i Chocimia! Europa powinna być nam wdzięczna. Ale Europa (ta zachodnia), jak to Europa, okazuje się znów niewdzięczna! Prezydent i tym razem, jak zresztą zawsze, miał rację! To przecież „wyimaginowana wspólnota”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Skąd się to wzięło?

W ostatnich dniach programy telewizyjne zostały zdominowane przez trzy tematy. Narastająca czwarta już fala pandemii. Dramat uchodźców na polsko-białoruskiej granicy i śmierć młodej kobiety w pszczyńskim szpitalu w wyniku tego, że lekarze bali się dokonania koniecznej aborcji. Piszę te słowa przed 11 Listopada. Po tym święcie i sposobie jego czczenia dojdzie jeszcze temat czwarty. Spróbuję krótko się odnieść tylko do trzech pierwszych kwestii. Mamy czwartą falę pandemii. Jej nadejście nie było czymś niespodziewanym. Przeciwnie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Hej, kto Polak na bagnety!

Okazuje się, że ofiarami wojny hybrydowej z Białorusią są przede wszystkim oszukani przez Łukaszenkę uchodźcy, w tym dzieci, które w imię „obrony granic Rzeczypospolitej” Straż Graniczna bohatersko wywozi do lasu. Pan prezydent podpisał ustawę, która legalizuje push-back, czyli siłowe wyrzucanie za granicę uchodźców, wywożenie ich do lasu i w przygraniczne krzaki, które pani rzecznik Straży Granicznej z resortowym wdziękiem nazywa „linią graniczną”. Pomijam kwestię, że ta nowa ustawa nie jest zgodna ani z naszą konstytucją, ani z obowiązującym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Nauka, nienauka, neonauka

W dobie pozytywizmu wyznaczano dość ostre granice między nauką a nienauką. Nazywano to zwykle linią demarkacyjną nauki i nienauki. Okazało się jednak, że sprawa nie jest wcale taka prosta, jak mogło się wydawać. Związki przyczynowo-skutkowe w świecie społecznym i ludzkich zachowaniach nie są tak jednoznaczne jak w świecie przyrody nieożywionej (co nawiasem mówiąc, też jest bardziej skomplikowane, niż kiedyś mogło się wydawać). Dziś nauki społeczne i nauki o człowieku odrzucają dość prostacki determinizm XIX-wiecznego pozytywizmu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Duszy polskiej stan nienadzwyczajny

W czasach kryzysów okazuje się, jacy naprawdę jesteśmy. Kryzys na białoruskiej granicy, stan wyjątkowy, jego przedłużenie i tocząca się wokół tego debata są dla nas trudnym egzaminem. Jest nim w szczególności nasza postawa wobec nieszczęsnych uchodźców, oszukanych przez Łukaszenkę i wypchniętych na polską granicę. O postawach rządzących nie mówię. Obrzydliwa konferencja prasowa konstytucyjnych ministrów, z których jeden jest głupcem, drugi psychopatą, a obaj są ksenofobami, nie zasługuje nawet na omówienie. Jako obywatelowi tego państwa jest mi za tych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Test na wschodniej granicy

Przy granicy z Białorusią mamy pierwsze ofiary śmiertelne. Ukrywając się przed naszymi służbami, w lasach i na bagnach pogranicza, w chłodzie i głodzie, umierają pierwsi „nielegalni” uchodźcy. Tak o nich pisze się u nas i mówi. Uchodźca z zasady jest „nielegalny”. Można „legalnie” być uchodźcą? Umierają z wyziębienia i wyczerpania. Dzieje się to w środku Europy, w drugiej dekadzie XXI w., pod kontrolą organów państwowych. Co to ma do rzeczy, że Łukaszenka sprowadził ich na polską granicę? Czy przez to przestali być ludźmi? Czy przestali być naszymi bliźnimi?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Ojciec chrzestny

Na wrześniowym Forum Ekonomicznym w Karpaczu pojawił się wicepremier, minister aktywów państwowych, Jacek Sasin. To on podczas gali wręczał nagrodę Firmie Roku, za którą uznano KGHM Polska Miedź SA. Wicepremier nawet przemówił. Mówił o KGHM z taką samą dumą jak kiedyś Edward Gierek o Hucie Katowice. Cóż, jest to zawsze jakiś postęp. Kaczyński mówi Gomułką, a Sasin przynajmniej Gierkiem. Nie wykluczam, że KGHM jest nadzieją rządu. Skoro Obajtkowy Orlen kupił rządowi prasę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.