Felietony
Inteligent
Przez wiele miesięcy zbierałem się, aby napisać o tej książce, ale zawsze zdarzało się coś takiego, co skłaniało mnie, aby odłożyć ten zamiar na później. Bo w końcu książka nie zając, nie ucieknie, a poza tym jest to dziennik roku 2000, a więc sam autor czekał dwa lata, aby go wydać. Rok 2002 jednak się kończy i nie ma co dłużej zwlekać. Wszyscy wiemy, że w roku 2002 zdarzyło się wiele dziwnych, a nawet nadzwyczajnych rzeczy, z których główną jest oczywiście zakończenie polskich negocjacji
Jajogłowi zrobieni w jajo
Wszyscy obdarzeni świadomością jajogłowi, czyli inteligenci obu płci łączą się, by agitować za wstąpieniem do Unii Europejskiej po to, by mniej gramotni, a więc chłopi i robotnicy, mieli lepiej. Przez pierwsze trzy lata w Unii rolnik dostanie za hektar minimum 350 zł dopłaty bezpośredniej, przy 20 hektarach, jakie ma premier Kalinowski, daje to 7 tys. zł, z którymi każdy chłop zrobi, co będzie chciał. A co chłop robi z pieniędzmi, wie każdy mieszczuch, który znalazł się na wsi, choćby
Polskie Kalectwo Państwowe
Polskie Koleje Państwowe poinformowały swoich ulubionych pasażerów, że z powodu braku środków finansowych na dalszy rozwój likwidowana będzie część połączeń regionalnych i międzywojewódzkich. Nie za bardzo chce mi się wierzyć, że PKP nie ma pieniędzy, od kiedy wyczytałem w kilku gazetach, że jej dyrektor zarobił 30 mln zł przez jeden rok, zakładając dodatkowo z własnej inicjatywy zorganizowaną grupę przestępczą we własnym przedsiębiorstwie, żeby jeszcze te zyski podwoić. Wracajmy jednak do nowych pomysłów. Sądzę, że po zlikwidowaniu połączeń międzywojewódzkich za kilkanaście miesięcy może
Kartka z dobrymi uczynkami
Łagodniejemy. Stajemy się dla siebie milsi. Nieuchronny to znak, że zbliżają się święta. Mało jest ludzi odpornych na wzruszenia i klimaty wigilijne, na zapach choinki, kolorowe bombki, łamanie się opłatkiem i kolędy. To nas, Polaków, będzie łączyło i przez te kilka godzin my, Polacy, będziemy jedną wielką rodziną. Szkoda, że tylko przez kilka godzin. Niestety, w atmosferę świąteczną nie mogą się wpisać ci, dla których to będą tylko kolejne trudne dni. Polska nie jest dziś niestety miejscem, w którym wszyscy
Lubię nietoperze
TELEDELIRKA Już za chwilę jak co roku o tej porze w ubogiej stajence, z Matki pochodzącej z Częstochowy (jak wykazują badania, wcale nie mała część naszego narodu uważa, że taka jest prawda) narodzi się mały żydowski chłopczyk, i z tego oto powodu Ojciec Rydzyk będzie składał życzenia milionom swoich wiernych słuchaczek i kilku słuchaczom. Nie mogę doczekać się uruchomienia telewizji charyzmatycznego Ojca, by oglądać go na ekranie. Nareszcie będzie prawdziwa przeciwwaga dla wszystkich telewizyjnych stacji razem
Sagana Księga Genezis
Wieczory z Patarafką Zupełnie niepostrzeżenie jakoś minęła w Polsce książka Carla Sagana „Cienie zapomnianych przodków”, która biorąc tytuł od sławnego filmu Paradżanowa, sama stała się wielkim bestsellerem światowym. Sagan napisał ją ze swoją drugą żoną, Anną Druyan. Podkreślam, że z drugą, bo aby nieco poplotkować, o pierwszej już kiedyś pisałem. Była nią uczona neodarwnistka, Lynn Margulis, ta, która ewolucję widziała nie jako proces podziału, ale łączenia się komórek. „Cienie” są bodaj najsłynniejszą książką Sagana,
Kłamią czy kręcą?
Zapiski polityczne 11 grudnia 2002 r. Zostałem niedawno napadnięty, czy pomówiony, przez dwóch ludzi, których opiniami nie przejmuję się, ale niestety zauważyłem, że ich kłamliwe wypowiedzi o mnie są przyjmowane przez porządnych ludzi, na których opinii mi zależy, przeto muszę publicznie wyjaśnić, w czym rzec, by nikt nie powiedział, że mając argumenty i możność odpierania zarzutów, milczałem, czym mogłem przyświadczać, że istotnie coś było naprawdę z tego, co jest mi zarzucane. Zbadajmy zatem, czy moi przeciwnicy kłamią, czy kręcą. Panowie Michał Ujazdowski, najbardziej niewydarzony
Moje choinki
Moje choinki są lwowskie. Były to oczywiście jodełki. Pod bacznym okiem francuskiej nauczycielki, która przychodziła do nas do domu, kleiłem wspólnie z nią najrozmaitsze ozdoby mające zawisnąć na naszym drzewku. Wyjściowy surowiec był zasadniczo prosty. Łupiny orzechów, srebrzone takim sreberkiem, którym się pociąga kaloryfery. Pudełka od zapałek przerabiane na domki i autka. Lecz ów drobiazg był niejako cały umieszczony na drugim planie choinki. Najważniejsze były łańcuchy lepione z kolorowych, złotych i srebrnych papierów. Były również świeczki parafinowe różnych
Unia Euroazjatycka
Bez uprzedzeń Nie mam zaufania do porządku prawnego czy politycznego, który bezustannie odwołuje się do dobrych intencji, prawa naturalnego, praw człowieka, praw dziejowych, religii lub innej ideologii. Wiem, że niewiele dobrego można zdziałać bez dobrych intencji, sam mam pewną skłonność do myślenia w kategoriach racjonalistycznie interpretowanego prawa naturalnego. Mimo to ufam tylko takiemu porządkowi, za którym stoi realna, nie ukrywająca się wstydliwie siła. Wszelkie próby zastąpienia siły w jej naturalnej roli przez jakieś rzeczywiście czy pozornie szlachetne idee,
Ludzkim głosem
Kuchnia polska W wieczór wigilijny zwierzęta, jak wiadomo, mówią ludzkim głosem. Można jednak rozszerzyć ten eksperyment i raz do roku pomówić ludzkim głosem o sprawach należących do polityków i ekonomistów, którzy wytyczają naszą przyszłość i przekonują nas, aby postępować według ich wskazówek. Perswazje te nasilają się szczególnie w obliczu konfliktów społecznych, takich na przykład, z jakimi mieliśmy niedawno do czynienia w Ożarowie albo z jakimi mamy i będziemy mieć do czynienia na Śląsku. Główną myślą tych perswazji jest przekonywanie,






