Felietony
Czy święta może być wściekła?
Kiedyś dużo mówiło się i pisało o świętych krowach. Uczeni uważali, ze gdyby Indie przełamały tabu i przerobiły święte krowy na hamburgery, Hindusi obrośliby w tłuszczyk jak grubasy amerykańskie, oczywiście te z niższych warstw, czyli obywatele należący do pierwszego w rodzinie pokolenia, które wreszcie może się najeść do syta, a odchudzanie ma głęboko w tłustym zadku. Hindusi pozostali głusi na wołanie o pożeranie świętych krów. Przeżuwające całą swą egzystencję bydlęta chodzą więc nadal po placach i ulicach. Powstaje zatem paradoks,
Janusowe oblicze tolerancji
Słowa dwuznaczne były zawsze źródłem nieporozumień w kontaktach między ludźmi. Zwrócił na to zjawisko uwagę nawet wielki Szekspir w “Makbecie”. W piątym akcie słynnego dramatu Makbet mówi: “Przekleństwo owym szalbierskim potęgom, które nas duszą dwuznacznymi słowy”. W mowie współczesnej nie brak słów, które wyrażają ambiwalentne, przeciwstawne oceny określonych zachowań: pozytywne i negatywne zarazem. Taką dwuwartościowością, “dwulicowością” – mówiąc obrazowo, odznacza się np. słowo tolerancja. W dodatnim znaczeniu tolerancja
Wyzwolić gospodarkę
Jeszcze w starym reżimie profesor Józef Kaleta opublikował w miesięczniku “Odra” artykuł na temat stosunku polityki do gospodarki. Poczuwam się do niejakiego powinowactwa z Profesorem, ponieważ tak jak on byłem w konstruktywnej opozycji wówczas i jestem znowu. Profesor Kaleta krytykował podporządkowanie gospodarki celom politycznym w realnym socjalizmie, jak też sam ów realny socjalizm. Zagadnienie zachowało aktualność do dziś. Socjalizm został wprawdzie odrzucony, ale gospodarka w Polsce jest nadal, choć inaczej, podporządkowana polityce. Państwo demokratyczne nie stawia
Nadal o moralności sędziów
W sporze o sądownictwo lustracyjne pan profesor Tadeusz Zieliński, wielce przeze mnie poważany prawnik, napisał tak (“Przegląd” nr 47): “Ciężką i bezsensowną zniewagą był zarzut postawiony sędziom wykonującym to trudne i niewdzięczne zadanie, że ich uczestniczenie w procesach lustracyjnych jest haniebne”. Nieco wcześniej w tym samym felietonie w “Przeglądzie” uczony pisze tak: “Nie można przejść do porządku nad wielokrotnie wysuwanym zarzutem, że Sąd Lustracyjny jest sądem “kapturowym”, ponieważ zbyt często naruszana jest w nim zasada
Szok tok
Na wystawie “Naziści” aktor, Daniel Olbrychski, rzucił się z “szablą Kmicica” na podobiznę swoją, Jana Englerta i innych aktorów, których fotosy w mundurach niemieckich oficerów znalazły się na wystawie – i minister kultury przyznał mu rację. Ręce opadają. Daniel Olbrychski jest ostatnim egzemplarzem polskiego saskiego szlachetki, który rozwiązania wszystkich problemów, jakich nie rozumie, poszukuje w “bigosowaniu” szablą. Niedawno przecież zapowiedział, że “zbigosuje” rosyjskiego reżysera, Nikitę Michałkowa, ponieważ różni ich pogląd na historię Rosji. Olbrychskiego
Pochód lekarzy idiotów
ZAKAZANE MYŚLI KOBIET Polakowi najbardziej jest potrzebny proszek do prania i lek wydawany bez przepisu lekarza. W reklamach słaniają się blondynki, które odzyskują radość życia dzięki obsesyjnemu praniu i rozlicznym tabletkom, co to – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – usuwają dolegliwości, zgagi i depresje. Tak bardzo działają, że w reklamach kolega z pracy wykonuje gesty co najmniej lubieżne. Co z tego wynika, wiadomo, a potem, gdy kolega się przywiąże, trzeba mu prać. A potem wziąć jakieś ożywiające pastylki. I tak w kółko.
Z łóżka do trumny, z kursu do matury
ZAKAZANE MYŚLI KOBIET Kto nie ma matury, ten robi wszystko, żeby zdać ją w 2001 roku. Tak społeczeństwo odpowiedziało na reformę oświaty, której pomnikiem będzie matura obowiązująca od 2002 roku. Kto ma umrzeć, ten najpierw powinien umówić się z lekarzem, który wystawi pozostałej rodzinie stosowne zaświadczenie. Jeśli tego nie zrobi, będzie miał kłopoty takie, jakie mieli mieszkańcy Sępolna. Lekarz pierwszego kontaktu pouczył ich, że może jest on od kontaktów, ale nie ze śmiercią. Tego w reformie zdrowia nie zapisano. Tak oto
Konflikt wartości
W przeddzień rocznicy 11 listopada rodzina marszałka Piłsudskiego odzyskała willę “Milusin” w Sulejówku, w której Piłsudski mieszkał i szykował zamach majowy. Aby uczcić w ten sposób rocznicę zakończenia I wojny światowej, która przyniosła Polsce niepodległość, usunięto z “Milusina” mieszczące się tam dotychczas przedszkole. Wiemy, że potomkowie Marszałka zamierzają w “Milusinie” urządzić muzeum Piłsudskiego. Nie wiemy, co zamierza się zrobić z usuniętym z “Milusina” przedszkolem. Za czasów PRL słyszało się komunikaty mówiące o tym, że aby uczcić święto
Wystąpić u Triandafyllopoulosa!
Delirium, jak wiadomo, wiąże się ze specyficznym rodzajem picia, później zaś nawet niepicia. Biegające małe, białe gryzonie są symbolem pełnej zależności od przezroczystości. Przeważnie butelka jest przezroczysta, choć są i tacy, co pijają alkohole kolorowe. Nowa choroba Teledelirka, jest uzależnieniem równie silnym jak gorzałka, choć do niedawna stan upojenia telewizyjnego uchodził za normę. To, że ktoś siedzi osiem do dziesięciu godzin przed telewizorem, uznawano za relaks. Kilkanaście lat temu, gdy sama nie miałam jeszcze
Czyje sprawy zwyciężają?
Wbrew huraoptymistycznym zaklęciom ludzi sprawujących władzę w społeczeństwie narasta coraz silniejsze ni to bunt, ni przerażenie tym, co się dzieje w państwie, które – w przekonaniu wielu jego obywateli – zwyczajnie się rozpada. Na przyjęciu oficjalnym w pewnej zaprzyjaźnionej ambasadzie podszedł do mnie wybitny pisarz, znający jak mało kto historię kraju i prosił, by wystosować jakąś dramatyczną “odezwę do narodu” w sprawie owego postępującego rozkładu struktur państwowych na skutek nieudolności, łapownictwa, korupcji i zwykłego gangsterstwa elit







