Kraj
Wolontariusze spod znaku jaja
Gimnazjaliści i emerytki, pracownicy rodzinnych firm i korporacji, bezdomni i byli narkomani wspierają działalność banków żywności Byli tacy, którzy im się dziwili. No bo czy to rozsądne w takim momencie tracić czas na organizację „Akcji JAJO!”? Gdzie jajo to wcale nie wygłup, lecz zwyczajne jajko, akcja zaś to po prostu wielkanocna zbiórka jaj pod kościołami. A dlaczego „taki moment” miałby być niedobry na działanie społeczne? Bo to czas poprzedzający egzaminy gimnazjalne. Trzydniowy maraton zacznie się 18 kwietnia. Jednak Paulina Podpora i Kacper
Wielki festiwal informatyczny – Światowe Dni Społeczeństwa Informacyjnego 2016
Światowy Dzień Społeczeństwa Informacyjnego 2016 w roku obchodów jubileuszowych 35-lecia Polskiego Towarzystwa Informatycznego Wielki festiwal informatyczny – Światowe Dni Społeczeństwa Informacyjnego 2016 Rozpoczynające się w całym kraju obchody Światowego Dnia Społeczeństwa Informacyjnego
NIEGODNI
Coś się kończy, coś zaczyna. Dziś złożyłem rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego i członka Rady Programowej Wojskowego Instytutu Wydawniczego (WIW). Bezpośrednim powodem tej decyzji była odmowa publikacji zamieszczonego poniższego listu. Napisałem go w reakcji na skandaliczny wywiad
W 11. numerze „Przeglądu” polecamy
TEMAT Z OKŁADKI Chcemy żyć Chcę żyć. Po prostu chcę żyć. To jest ból, to jest piekło. Jeżeli można w tym piekle ulżyć, to niech NFZ nie stoi nad tym kotłem, niech nie wbija nas do tego kotła, jest nas 200! – apeluje Kora walcząca o refundację leku na rzadki genetyczny rodzaj raka jajnika. Lek jest, ale państwo go nie refunduje, a miesięczna kuracja kosztuje 24 tys. zł. Kora sprzedała mieszkanie, kupiła trzy lata życia. Inni takich szans
Państwowiec w Sejmie kontraktowym
Wiktor Kulerski: Jaruzelski to był człowiek ostrożny, wyważony, wiedział co robi, co mówi i dlaczego, i do kogo, i kiedy Wybór prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego W Sejmie kontraktowym Wiktor Kulerski figurował jako Witysław Wiktor Dys-Kulerski. Należał do Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego (OKP), a od stycznia 1991 r. do Klubu Parlamentarnego Unii Demokratycznej. Ślubowanie złożył podczas uroczystego posiedzenia Sejmu i Senatu PRL 4 lipca 1989 r. W rocie ślubowania napisano: „Ślubuję uroczyście jako poseł na Sejm rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki
W 10. numerze „Przeglądu” polecamy
W najnowszym numerze PRZEGLĄDU polecamy: TEMAT Z OKŁADKI Policja historyczna, otwierać! Niedawne naloty na domy generałów Kiszczaka i Jaruzelskiego to pokaz siły IPN. Opierając się na plotkach, prokuratorzy instytutu w towarzystwie uzbrojonych policjantów wtargnęli na posesje byłego ministra spraw wewnętrznych i byłego prezydenta, rekwirując wszystko, co im się podobało. Obok dokumentów wytworzonych przez SB przejęli prywatną korespondencję Kiszczaka, do czego nie mieli żadnego prawa. Mało tego. Szybko opublikowali niektóre z zagrabionych listów. IPN kompromituje się od dawna.
Gmina na zamku!
Sucha Beskidzka za 5 mln zł odkupi zamek od rodziny Tarnowskich Tygodnie dzielą od zakończenia trwającego prawie 10 lat sporu między gminą w Suchej Beskidzkiej a zamieszkałą we Francji rodziną Tarnowskich o własność renesansowego zamku, nazywanego często Małym Wawelem ze względu na podobieństwo dziedzińca. Obie strony podpisały już porozumienie, ustalono warunki finansowe transakcji. Zamek, który w księgach wieczystych nadal figuruje jako należący do gminy, choć sądy zadecydowały inaczej, przejdzie ponownie na jej własność
Pokaz siły IPN
Nowy szef IPN musi być historycznym killerem „Wiosenna promocja w IPN! Wyślij do IPN SMS o treści: »Mam na działce zakopane akta SB«. Przekopiemy ci ogródek za darmo!”. Ten niedawno powstały dowcip najlepiej chyba ilustruje ostatnie działania Instytutu Pamięci Narodowej oraz istotę jego funkcjonowania. Niedawne naloty na domy generałów Kiszczaka i Jaruzelskiego to pokaz siły IPN. Na podstawie plotek prokuratorzy instytutu w towarzystwie uzbrojonych policjantów wtargnęli na posesje byłego ministra spraw wewnętrznych i byłego
Miasto Jest Nasze wygrywa
Rodzina Marcinkowskich skupująca roszczenia przegrała w sądzie Czy można skupować roszczenia reprywatyzacyjne do atrakcyjnych stołecznych nieruchomości, spowodować wyprowadzkę prestiżowego gimnazjum, ingerować w zabytkową tkankę Starego Miasta i cały czas pozostawać osobą prywatną? Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł, że to niemożliwe. Urażeni mapą 29 lutego sędzia sądu apelacyjnego Przemysław Kurzawa ogłosił, że Jan Śpiewak, śródmiejski radny oraz lider stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, nie naruszył dóbr osobistych Macieja i Maksymiliana Marcinkowskich, biznesmenów specjalizujących się
Adwokacie, ratuj!
Obrońcy stosują różne chwyty, by uchronić klienta od odpowiedzialności Gdy mec. Marek Czarnecki, europoseł Samoobrony, nie stawił się w pilskim sądzie, by bronić Renaty Beger, lecz przysłał pismo domagające się wykluczenia sędziego z powodu nieudolności („Sędzia nie potrafi ustalić terminów rozpraw, które nie kolidowałyby z moimi obowiązkami w Parlamencie Europejskim”, napisał), to nawet pobłażliwy wobec swych członków samorząd adwokacki uznał – by użyć słów dziekana Rady Adwokackiej w Warszawie, Jacka Treli – że to gra z sądem za daleko








