Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Krajobraz po burzy

Mniej będzie jabłek, wiśni czy porzeczek, więcej za to gruszek i malin. Ceny pomidorów i ogórków idą mocno w górę Jeszcze w kwietniu i maju, kiedy przez wiele dni nie spadła ani kropla deszczu, rolnicy obawiali się suszy i zaczęli się na jej wypadek ubezpieczać. – Trwają przygotowania do powołania osobowego składu komisji suszowej – zapowiadał Kornel Pabiszczak z Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Komisje rzeczywiście powstały, tyle że dziś szacują straty wyrządzone przez powodzie, gradobicia i trąby powietrzne.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Edukacja bez seksu

55% nastolatków wiedzę o seksie czerpie od rówieśników, pozostali z internetu i kolorowych pisemek. Szkolne zajęcia to fikcja „Gwałt to kara za rozwiązłość”, a „zgwałcona dziewczyna powinna być objęta ekskomuniką”. „Nauczycielka czerwieniła się przy każdym słowie seks. Gdy kolega spytał o prezerwatywę, wyprosiła go z sali”. Takie wiadomości i wrażenia z zajęć wychowania do życia w rodzinie wynieśli uczniowie, którzy wzięli udział w kampanii pod hasłem: „Jak naprawdę wygląda edukacja seksualna w Polsce?” zorganizowanej przez Grupę Edukatorów Seksualnych „Ponton”. Efektem akcji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Modrzewiowy kościół i sosnowy las…

POMYSŁ NA URLOP W wędrówkach po ziemi oleckiej warto zaplanować wypad do gminnej wsi Wieliczki. W centrum miejscowości przy drodze łączącej Olecko z Augustowem znajduje się zabytkowy kościół z 1677 r. Od początku był to kościół ewangelicki. Budowla wzniesiona została w całości z modrzewia, a dach pokryto gontem. W późniejszym okresie, w 1708 r. olecki rzeźbiarz Schoebel wykonał barokowy ołtarz. Jest to prawdziwe arcydzieło sztuki snycerskiej. W świątyni podziwiać można chrzcielnicę i ambonę wykonane w tym samym stylu. Na jednym z bocznych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Święte prawo urlopowicza

Co zrobić, aby nasz wyjazd zagraniczny był udany i przynosił miłe wspomnienia? Wakacje, które mają być miłym przerywnikiem w codzienności, stają się dla nas niekiedy czasem płaczu i zgrzytania zębów. Tak jak dla pana Pawła, który wraz z żoną i dzieckiem wybrał się w lipcu 2008 r. z jednym z biur podróży na Korfu. Na miejscu okazało się, że w hotelu, w którym przez dwa tygodnie mieli mieszkać, otrzymując posiłki i trunki w formule all inclusive, nie było miejsc. Rezydentka biura

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Leczenie, nie ideologia

Powstał społeczno-ekspercki projekt ustawy o in vitro Z Prof. Markiem Balickim rozmawia Agata Grabau – W ubiegłym tygodniu ogłosił pan wraz z grupą ekspertów nowy projekt ustawy o in vitro. Dlaczego w ogóle potrzebujemy tej ustawy? – Polska jest zobowiązana do implementacji dyrektyw Unii Europejskiej, które dotyczą m.in. komórek rozrodczych i zarodków, bezpieczeństwa i jakości stosowanych procedur, akredytacji ośrodków zajmujących się leczeniem metodą pozaustrojowego zapłodnienia i nadzoru nad nimi, tak jak jest w przypadku przeszczepów. Zresztą nowelizacja ustawy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jest rzymskie przysłowie Si tacuisses, philosophus manisses, co w dowolnym i eleganckim przekładzie oznacza: „Gdybyś milczał, nikt by nie wiedział, żeś taki niebystry”. Właśnie w MSZ ludzie się przekonują o jego aktualności. Ale – ab ovo. Otóż, odchodząc na emeryturę, Paweł Kulka Kulpiowski napisał list otwarty, w którym powiedział parę cierpkich słów o swoich niektórych przełożonych. No i nożyce się odezwały w osobie Ryszarda Schnepfa, obecnie ambasadora w Madrycie. Schnepf odpisał Kulce i tenże list wysłał do kilkunastu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Prowincja – uciec czy zostać?

W miastach żyjemy w chaosie. A prowincja to świat ułożony, uporządkowany i mający swój naturalny rytm Komu wierzyć? Polska prowincja widziana jest z dwóch perspektyw. W pierwszej jest duszna, łamiąca indywidualności, zastygła, nieufna wobec świata, splątana układami i różnymi tajemnicami. Z ludźmi żyjącymi życiem innych, bo swoje nie jest warte zainteresowania. O nie, przyjemne miejsce do życia to nie jest – ciekawskie spojrzenia miejscowych paraliżują, a liszaje na fasadach domów odpychają. Ale przecież jest i inna prowincja – pogodna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bez pomysłu na Azję

W stosunkach z Kazachstanem, Azerbejdżanem, Gruzją i Mongolią popełniamy szkolne błędy W ubiegły czwartek grupa Lotos i azerska spółka naftowa SOCAR podpisały w Baku – w obecności prezydentów obu krajów – list intencyjny dotyczący wspólnych działań w zakresie wydobycia i przerobu ropy naftowej. Azerbejdżan to kolejna po Kazachstanie nadzieja Lecha Kaczyńskiego na odegranie roli w rozgrywce o bezpieczeństwo energetyczne Polski, a nawet Europy. Prezydencka kancelaria od kilku lat snuła ambitne plany otwarcia niezależnych od Rosji korytarzy energetycznych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Katar w Gdyni i Szczecinie?

Inwestorzy znad Zatoki Perskiej będą musieli włożyć w nasze stocznie niemałe pieniądze Wiemy, kto kupił polskie stocznie. Fundusz inwestycyjny QInvest z siedzibą w Ad-Dauha, stolicy Kataru. To poważna instytucja, której udziałowcami są m.in. założony w 1982 r. Qatar Islamic Bank (QIB) – pierwszy islamski bank w tym państwie – oraz Gulf Finance House założony w 1999 r. w Królestwie Bahrajnu. Na stronach internetowych podkreślają one, że w swych działaniach kierują się prawem koranicznym, które m.in. zabrania lichwy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Najwyższe standardy w Wodociągach Warszawskich

Lepsza woda, mniej awarii, ekologiczny progam edukacyjny dla dzieci i młodzieży Jeszcze kilkanaście lat temu picie warszawskiej wody z kranu bez przegotowania było niemożliwością. Nawet herbata sporządzona z „kranówki” była zdecydowanie niesmaczna. Stolica Polski została opasana siecią głębinowych ujęć wody oligoceńskiej, której walory smakowe wielokrotnie przewyższały ofertę warszawskich wodociągów. Od tego czasu wiele w stolicy się zmieniło. Dziś nalanie „kranówki” do czajnika nie jest już dowodem bohaterstwa. W wielu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.